
ks. Tomasz Koryciorz Ewangelia z komentarzem
Dziś 00:00 GN 29/2026 Otwarte
I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia”. Mt 12,49
Gdy Jezus przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim rozmawiać. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą».
Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».
Mt 12,46-50
Jezus wyciąga rękę. Podobny gest namalował w Kaplicy Sykstyńskiej Michał Anioł – palec Boga sięgający ku Adamowi. Szczelina między nimi nie jest przepaścią, lecz zaproszeniem. Tu Jezus wyciąga rękę w stronę uczniów i mówi: „oto moja rodzina”. Zobacz tę scenę jeszcze raz i stań pośrodku niej. Ręka Jezusa wyciągnięta jest również w twoim kierunku. Brat, siostra, matka. Jezus sięga po słowa, którymi nazywamy najbliższe relacje. Nie mówi: „oto moi wyznawcy”, ale: „rodzina”. A my wiarę ograniczamy do spisu praktyk i relacji jak z urzędem: złożyć pismo, otrzymać potwierdzenie. Bezpiecznie. Przewidywalnie. Bardzo daleko od wyciągniętej ręki. Żyjemy w świecie, który boi się bliskości. Ten lęk wchodzi też w wiarę. Trzymamy Boga na bezpieczny dystans. Tymczasem On wyciąga rękę i wskazuje na ciebie. Pyta: „czy pozwolisz się przyjąć do rodziny?”.
ks. Tomasz Koryciorz Ewangelia z komentarzem
Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)