
fot. Radio Doxa 83 lata temu ogromna tragedia pochłonęła życie dziesiątek tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej. Na Wołyniu i na Kresach Wschodnich ukraińscy nacjonaliści dokonali masowego ludobójstwa na naszych rodakach. Aby uczcić pamięć o ofiarach tej zbrodni, na Placu Wolności w Opolu oddano hołd zamordowanym Polakom.
– To jest 83. rocznica ludobójstwa, które miało miejsce na Wołyniu oraz Kresach Wschodnich. Dzisiaj przyszliśmy tutaj pochylić głowę przed ludźmi, którzy zostali pomordowani przez nacjonalistów ukraińskich. O historii należy zdecydowanie pamiętać nie po to, aby nienawidzić innego narodu, ale po to, aby przekazywać młodym pokoleniom to, co jest dla nas zagrożeniem – przyznaje Sławomir Gradzik, wicewojewoda opolski.
– Pomimo tego, że minęło już ponad 8 dekad, te relacje polsko-ukraińskie są różne. Tutaj na Opolszczyźnie ta historia jest ciągle żywa, bo wielu potomków ofiar tamtej zbrodni osiedliło się właśnie na Opolszczyźnie, więc dla nas uczczenie tej pamięci jest wyjątkowo ważne, bo to dotyczyło naszych przodków, dotyczyło naszych rodzin – mówi wicemarszałek województwa opolskiego, Zbigniew Kubalańca.
Wydarzenia z 1943 roku do dziś są jednym z powodów, przez które relacje polsko-ukraińskie pozostają napięte. Oliwy do ognia dolał fakt nadania przez Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”, czyli banderowców, którzy także brali udział w Rzezi Wołyńskiej.
Sławomir Gradzik, Zbigniew Kubalańca:
Dłuższa wersja:
Źródło: Radio Doxa FM