
fot. Radio Doxa Czy silniki napędzane wodorem to przyszłość motoryzacji? Jest to temat, który regularnie powraca w środowisku naukowym przede wszystkim za sprawą jego walorów w zakresie emisji. Prawda jest jednak taka, że już sam proces pozyskiwania czystego wodoru pochłania bardzo dużo energii, a przechowanie go jest równie kosztowne. O tym, jakie są więc plusy i minusy tego rozwiązania oraz czy ma ono rację bytu, mówił podczas Salonu Opolskiej Nauki dr inż. Ireneusz Hetmańczyk z Politechniki Opolskiej.
– W takim sezonie ogórkowym dobrze jest też coś zaproponować. Ten salon jest taką naszą firmową jednostką. Postanowiliśmy, że pokażemy samodzielnych pracowników nauki. Zawsze w 2. wtorek każdego miesiąca jest to spotkanie. Do końca roku są wszystkie tematy obstawione – zaprasza Tadeusz Rogoża, kierownik projektu Salon Opolskiej Nauki.
– Wodór w motoryzacji przewija się od bardzo dawna, natomiast nigdy się nie przebił. To jest kwestia technologii, to jest kwestia dostępności. Motoryzacja to nie tylko samochody osobowe, to również transport odległościowy i to, co jest trudne w małej skali, to w przypadku kolei, lotnictwa czy statków może mieć rację bytu – tłumaczy dr inż. Ireneusz Hetmańczyk z Katedry Mechatroniki Pojazdów i Maszyn Politechniki Opolskiej.
Salon Opolskiej Nauki to cykl spotkań organizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Opola. Spotkania odbywają się w każdy 2. wtorek miesiąca w Centrum Aktywizacji Społecznej w Opolu. Ich celem jest przybliżenie sylwetek oraz osiągnięć opolskich naukowców, którzy odnoszą sukcesy na skalę kraju, a nawet świata i chcieliby ze swoją nauką dotrzeć także do szerszego grona odbiorców.
Tadeusz Rogoża, Ireneusz Hetmańczyk
Dłuższa relacja:
Źródło: Radio Doxa FM