
Zarząd Województwa chce połączyć cztery lecznice. Trzy, których dotąd jest właścicielem z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym. Konsolidacja to przede wszystkim szansa na lepszą organizację leczenia, skuteczniejsze wykorzystanie potencjału placówek i dalszy rozwój ochrony zdrowia w regionie – argumen
Zarząd Województwa chce połączyć cztery lecznice. Trzy, których dotąd jest właścicielem z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym. Konsolidacja to przede wszystkim szansa na lepszą organizację leczenia, skuteczniejsze wykorzystanie potencjału placówek i dalszy rozwój ochrony zdrowia w regionie – argumentuje marszałek Szymon Ogłaza.
To połączenie w opinii nadzoru właścicielskiego ma wzmocnić Uniwersytecki Szpital Kliniczny a jednocześnie poprawić warunki leczenia pacjentów. Właścicielem zdrowotnego konsorcjum ma być Uniwersytet Opolski. USK pod swoje skrzydła ma przejąć Opolskie Centrum Onkologii, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy Wodociągowej i Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii.
Władze regionu zapowiadają, że nie zniknie ani jedno łóżko i ani jedno miejsce pracy. Co nie znaczy, że nie zostaną przeniesione, bo jaki byłby sens utrzymywania oddziału ginekologii w dzisiejszym USK skoro w jego struktury ma być włączony cały szpital ginekologiczny przy Reymonta. Organizacyjne zmiany mają poprawić i tak niezłą sytuację ekonomiczną łączonych placówek i będą początkiem gigantycznej reorganizacji USK, w którym zgodnie z zapowiedziami pomysłodawców restrukturyzacji szpitali powstać mają Uniwersyteckie Centrum Pediatrii, Uniwersyteckie Centrum Sercowo-Naczyniowe, Uniwersyteckie Centrum Onkologii, Uniwersyteckie Centrum Neurologii i Neurorehabilitacji, Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego, Uniwersyteckie Centrum Zdrowa Kobiety.
Bonusem ma być 70 milionowy zastrzyk z Ministerstwa Zdrowia, który w ten sposób zachęca lecznice do lepszej organizacji pracy. Nikt nie ukrywa, że zapewnienia marszałka Ogłazy nie dotyczą pionu administracyjnego, bo jeden wspólny system nadzoru i obsługi to jednak nie to samo co systemy cztery i wiadomo, że konsolidacja nie tylko ma usprawnić proces leczenia, ale również generować oszczędności.
Konsolidacja budzi opór pracowników szpitali, które mają stracić swoją podmiotowość. Argumentują swój sprzeciw obawą o likwidację miejsc pracy, o wstrzymanie dotychczasowych inwestycji i o ograniczenie dostępu do funduszy na ochronę zdrowia. Urząd Marszałkowski żadnej z nich nie potwierdza. Z drugiej strony inicjatorzy reorganizacji opolskiego szpitalnictwa podkreślają, że nic jeszcze nie jest przesądzone. No ale jeśli prawdą jest, że przygotowania do tego procesu, jak twierdzi marszałek Ogłaza, trwają już od 2 lat, to przecież nie mogło się to odbywać bez jasno określonego celu i dużej dawki determinacji. Innymi słowy nie po to przez wiele miesięcy przygotowywano się do restrukturyzacji, żeby na finiszu powiedzieć, że to nie ma sensu – twierdzą zainteresowane strony, choć na razie wyłącznie anonimowo.
Od dawna eksperci służby zdrowia wskazują, że oprócz tego iż polskie szpitalnictwo utrzymuje około 30 procent łóżek więcej od potrzeb populacji, palącym problemem jest również niska finansowa efektywność systemu. Skoro szpitali mamy za dużo, to ich funkcjonowanie generuje nieuzasadnione koszty, a pion administracyjny jest najsensowniejszym źródłem poszukiwań oszczędności, bo nie uderzą w pacjentów i personel bezpośrednio zajmujący się leczeniem.
Pomysł konsolidacji popierają władze Opola, które od lat kibicują rozwojowi kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim, który bezpośrednio wiąże się także ze zmianami w opolskim szpitalnictwie. Dobry kierunek medyczny musi dysponować świetnym zapleczem w postaci wysoko- i wielospecjalistycznej kliniki uniwersyteckiej. Pomysł zbudowania na bazie opolskich szpitali silnego ośrodka klinicznego zmierza w tym kierunku.
– Służba zdrowia w Polsce pogrąża się w długach, tymczasem obywatele słyszą o wysokich wynagrodzeniach lekarzy, pracujących w publicznych jednostkach i niewiele mniejszych pensjach kierownictwa szpitali. Nie płacimy za małych składek na służbę zdrowia, tylko nie do końca efektywnie zarządzamy tym co mamy – podkreśla prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, na swoim portalu społecznościowym. – Konsolidacja pozwoli lepiej zarządzać etatami i czasem pracy, a także dostępem do specjalistycznych badań i zabiegów. Dzięki rozwojowi wydziału medycznego na UO, mamy placówkę szpitalną, która systematycznie podnosi poziom oferowanych usług i rozwija badania dając możliwość awansu naukowego pracujących tam medyków.
Prezydent wprost mówi to, czego pomysłodawcy konsolidacji czy dyrekcja USK z powodów taktycznych związanych z oporem łączonych szpitalnych środowisk wolą na razie unikać.
Ryszard Rudnik
Źródło: Czas na Opole