
Przejdź do treści
Wiadomości
Opole
Brzeg
Głubczyce
Kędzierzyn-Koźle
Kluczbork
Krapkowice
Namysłów
Nysa
Olesno
Prudnik
Strzelce Opolskie
Sport
Biznes
Telemagazyn
Zdrowie
Edukacja
Podróże
Kuchnia
Kobieta
Motofakty
Shownews
Dom i wnętrze
Strefa Obrony
Gry i technologie
Eko
Okazje
Gazeta online
Reklama
Zamów ogłoszenie w prasie
FotogrAI
e-Wydanie
Zaloguj się
Szukaj
reklamaPrzejdź do strony
Opuszczona szkoła pod Kluczborkiem
fot. Mirosław Dragon
Zobacz galerię\ (122 zdjęcia)\
Przed samym wejściem do tej opuszczonej szkoły pod Kluczborkiem leży czaszka. A to dopiero początek mocnych wrażeń. Kiedyś była tu szkoła, ale opuszczono ją w pośpiechu, zostawiając na miejscu wiele rzeczy.
Opuszczona szkoła pod Kluczborkiem. W środku same mocne wrażenia
Zobacz galerię(122 zdjęcia)
Tę szkołę zbudowano jeszcze za czasów niemieckich. Opuszczono ją w pośpiechu. Dotrzeć do niej nie jest łatwo. Najpierw trzeba przedrzeć się przez chaszcze i gęste zarośla. Zza drzew i całych łanów pokrzyw wyłania się budynek zbudowany z pruskiej cegły. Jest to stara szkoła. Część miejscowych mówi, że budynek jest nawiedzony i dlatego został opuszczony.
Przed samym wejściem do opuszczonej szkoły pod Kluczborkiem leży zwierzęca czaszka. A to dopiero początek wrażeń. Przemierzając kolejne piętra i pomieszczenia można przenieść się w dawne czasy, o których przypominają przedmioty i stare gazety. Najstarsza jest niemiecka gazeta „Schlesische Volkszeitung Breslau" („Śląska Gazeta Wrocławska") z 14 września 1939 roku. Od dwóch tygodni trwała II wojna światowa, a miała trwać jeszcze prawie sześć długich lat.
Dalsza część materiału pod wideo
Tę szkołę opuszczono w pośpiechu, o czym świadczy to, że w środku zostawiono meble, telewizor, radio, ubrania i książki. Jak jednak mówił złowrogi Pius Thicknesse: ludzie różne rzeczy mówią, ale gdzie leży prawda, tego nie wie nikt.
\ \ Opuszczony hotel w Kluczborku skrywał wiele tajemnic. Nikt ich już nie zobaczy \ \ 9-piętrowy hotel Stobrawa był dumą Kluczborka. Widniał na wszystkich widokówkach z miasta nad Stobrawą. Potem przez wiele lat niszczał, aż w końcu kupił go inwestor Weszliśmy do środka tuż przed rozpo...\ \ Mirosław Dragon
Po 1945 roku, po wojnie i klęsce Niemiec przesunięto granice. Wrocław, Kluczbork i cały Śląska znalazły się w granicach Polski. W poniemieckim budynku nadal istniała szkoła, o czym świadczą polskie leżące tam do dzisiaj polski książki i zeszyty. Najnowsze są z lat 80. „Przypomnienie wiadomości o prądzie elektrycznym z klasy VII" - tak brzmi temat w jednym z zeszytów. Są też książki, takie jak „Panna Muchomorek" czy „Nocne kłopoty zabawek Doroty". Są także opakowania po żywności i napojach, m.in. po galaretkach Balbinka czy słynne bułgarskie wino Sangria, bardzo popularne w latach PRL.
To gratka dla miłośników urbexu. Ale pod jednym ważnym warunkiem
Z jakichkolwiek powodów opuszczono starą szkołę, w środku pozostawiono m.in. telewizor i radioodbiornik. Nawet jeśli budynek jest nawiedzony, nie odstrasza to miłośników urbexu, czyli zwiedzania opuszczonych i niedostępnych budynków.
Zresztą, nie tylko miłośników urbexu, bo tych obowiązuje kodeks zachowania, którego podstawową zasadą jest: „Take only pictures, leave only footsteps" (zrób tylko zdjęcia, zostaw tylko ślady stóp). Absolutnie nie można niczego zabierać ze sobą, a tym bardziej niszczyć.
Tymczasem w opuszczonej szkole pod Kluczborkiem pojawiły się m.in. rysunki i napisy. Jeden z nich, napisany na drzwiach, wywołuje dreszcze: „Don't open, dead inside", czyli w wolnym tłumaczeniu: „Nie otwieraj, w środku czasu się śmierć".
\ \ Pamiętacie słynną dyskotekę Azteka? Kiedys bawiły się tu tłumy, dzisiaj jest opuszczo \ \ Azteka była jedną z najpopularniejszych i największych dyskotek na Opolszczyźnie. Przez pewien czas działała jeszcze pod nazwą Limonka. Później budynek w Starych Budkowicach (w powiecie opolskim) opus...\ \ Mirosław Dragon
Prawa autorskie
Źródło: Nowa Trybuna Opolska (nto.pl)