RAK
    Szlak pielgrzymkowy jako korytarz ekologiczny

    Szlak pielgrzymkowy jako korytarz ekologiczny

    1026 odsłon
    Szlak pielgrzymkowy jako korytarz ekologiczny

    Dziesięć rezerwatów przyrody na odcinku 70 kilometrów.

    Największy zachowany fragment drewnianego krzyża Jezusa sprawia, że klasztor Santo Toribio de Liébana w Górach Kantabryjskich jest ważnym miejscem pielgrzymkowym w Hiszpanii. Obok Rzymu, Jerozolimy, Santiago de Compostela i Caravaca de la Cruz klasztor ten zalicza się do pięciu miejsc chrześcijaństwa, które mogą obchodzić Rok Święty; od 1512 roku zawsze wtedy, gdy dzień pamięci św. Turibiusza, przypadający 16 kwietnia, wypada w niedzielę. W 2028 roku znów nadejdzie ten czas – a do tego czasu szlak ma przyciągać do północnej Hiszpanii również pielgrzymów dbających o środowisko.

    Jak dotąd wie o tym jednak niewielu; na Szlaku Lebaniego wciąż panuje cisza. Ta licząca około 70 kilometrów trasa pielgrzymkowa biegnie malowniczo wzdłuż brzegu rzeki Nansa. Woda płynie czysta i szybko po jasnych żwirowych łachach. Olchy, wierzby i dęby zapewniają pielgrzymom cień. Kamienie porastają mchy, a paprocie otaczają ścieżkę. Poza śpiewem ptaków i szumem wody nie słychać nic. Jednak po kilometrze w zaroślach nagle rozlega się trzask i szelest. Słychać głosy.

    Projekt unijny „Steps for Life” – „Kroki dla życia”

    Grupa pracowników usuwa krzewy za pomocą łopat, nożyc do żywopłotu i gołymi rękami, są to osoby z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami rozwoju, których integrację zawodową i kształcenie ma wspierać ten projekt. Stanowią oni jedną z kilku grup zaangażowanych w unijny projekt ochrony środowiska „Steps for Life” (Kroki dla życia).

    Projekt został zainicjowany przez kantabryjską fundację Camino Lebaniego. Idea projektu jest następująca: „Poprzez odtwarzanie siedlisk, ochronę zagrożonych gatunków, edukację ekologiczną i promowanie różnorodności biologicznej przekształcamy szlak pielgrzymkowy w swego rodzaju korytarz ekologiczny dla zwierząt i roślin” – wyjaśnia dyrektorka fundacji Pilar Gómez Bahamonde.

    „Jesteśmy w trakcie usuwania roślin z rodzaju tradescantia (trzykrotka) z poszycia lasu. Jest to szybko rosnąca, inwazyjna roślina okrywowa pochodząca z Ameryki Środkowej i Południowej, która wypiera zarówno lokalną faunę, jak i florę” – mówi Antonio Urchaga Fernández. Ekspert ds. ochrony przyrody od czterech lat koordynuje działania różnych grup roboczych i organizacji uczestniczących w projekcie ochrony środowiska, finansowanym ze środków unijnych do końca bieżącego roku.

    Dziesięć rezerwatów przyrody na odcinku 70 kilometrów

    Na trasie pielgrzymkowej o długości prawie 70 kilometrów znajduje się aż dziesięć rezerwatów przyrody należących do europejskiej sieci Natura 2000, ponieważ występuje tu wiele zagrożonych gatunków roślin i zwierząt. Według Marty Valle Agudo, kierowniczki ds. koordynacji projektu, należą do nich: żaba iberyjska, nietoperze jaskiniowe, salamandra długoogonowa, jaszczurka szmaragdowa oraz w górach nawet niedźwiedź brunatny.

    Wiele z tych naturalnych siedlisk jest zagrożonych przez drogi komunikacyjne, rolnictwo oraz inwazyjne gatunki zwierząt i roślin, a często są one również rozdrobnione. W rezultacie gatunki te nie mogą się swobodnie przemieszczać i są przez to zagrożone wyginięciem. „Aby temu przeciwdziałać, w ramach naszego projektu tworzymy nowe mikrośrodowiska, na przykład zakładamy stawy lub usuwamy inwazyjne rośliny i zastępujemy je gatunkami rodzimymi” – wyjaśnia Valle Agudo.

    Stawy i miejsca lęgowe

    W ciągu ostatnich czterech lat wolontariusze sadzili na brzegach rzeki Nansa rodzime gatunki drzew, tworzyli stawy i oczka wodne dla płazów oraz przywracali do stanu pierwotnego tereny podmokłe. W lasach wzdłuż szlaku pielgrzymkowego stworzyli z martwego drewna i kamieni siedliska dla chrząszczy i innych owadów. Zamknęli jaskinie, aby chronić lokalne kolonie nietoperzy, a także przygotowali dziuple starych drzew jako miejsca lęgowe i gniazdowe. „Stare drzewa są w takich krajobrazach niezwykle ważne dla bioróżnorodności” – wyjaśnia biolog Marta Valle Agudo.

    Aby zwiększyć mobilność zwierząt w tych „zielonych korytarzach”, posadzono nawet żywopłoty lub odbudowano zawalone suche murki wzdłuż ścieżek. Stanowią one cenne siedliska dla zwierząt i roślin. Jednak między kamieniami żyło nie tylko wiele gadów i owadów. „Korzystają one również z tej chronionej konstrukcji, aby bezpiecznie się przemieszczać” – wyjaśnia ekspert ds. ochrony przyrody Urchaga Fernández.

    Podnoszenie świadomości ekologicznej

    W ramach tego projektu pilotażowego w Kantabrii historyczne szlaki pielgrzymkowe przekształcają się w nowe siedliska. Projekt ten nawiązuje tym samym do głównego przesłania encykliki papieża Franciszka „Laudato Si`” – odpowiedzialności za środowisko i zwierzęta.

    Jednak projekt „Kroki dla życia” to coś więcej niż tylko działania renaturyzacyjne. Koordynatorka projektu, Valle Agudo, postrzega go również jako okazję do uświadomienia zarówno mieszkańcom, jak i pielgrzymom, że przemierzają wrażliwy ekosystem. Za pomocą tablic informacyjnych dla turystów lub projektów szkolnych próbuje się uwrażliwić ludzi na potrzebę jego ochrony.

    Przyroda i obcowanie z naturą. „Duchowość młodszych pokoleń pielgrzymów zmieniła się od czasu pandemii koronawirusa i jest ściślej niż kiedykolwiek związana z naturą” – zauważa dyrektorka fundacji Gómez. „W tym zakresie Camino Lebaniego, ze swoimi spektakularnymi krajobrazami, ma wiele do zaoferowania”. Potwierdzają to również dane liczbowe: 42 procent wszystkich pielgrzymów na szlaku Liebana ma od 18 do 30 lat.

    Tydzień z Wiara.pl


    Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?