
Ziemia w Hiszpanii zadrżała trzy razy podczas transmisji finałowego meczu tegorocznego mundialu, co pokazały rozmieszczone w całym kraju sejsmografy. Powodem zjawiska były reakcje milionów kibiców - poinformowała w poniedziałek hiszpańska Wyższa Rada Badań Naukowych (CSIC).
"Zapisy pokazują trzy wyraźne momenty szczytowe w trakcie meczu, widoczne jednocześnie na czujnikach sieciowych: gol Ferrana Torresa, gol, którego VAR ostatecznie nie uznał, i najbardziej intensywne wydarzenie wieczoru - końcowy gwizdek" - uściśliła CSIC, która jest w Hiszpanii największą państwową agencją zajmującą się badaniami naukowymi.
Zaznaczyła, że "to nie pierwszy raz, kiedy sejsmografy odnotowały wspaniałą noc dla hiszpańskiej piłki nożnej". Podobnie było podczas meczu Hiszpanii z Anglią na Euro 2024, zwłaszcza w Madrycie i Barcelonie. "Tłumy zgromadzone na Plaza de Colon i Plaza Catalunya sprawiły, że oba miasta zadrżały po golach Nico Williamsa w 47. minucie i Mikela Oyarzabala w 86. minucie" - przypomniała CSIC.
Hiszpania pokonała w niedzielę Argentynę 1:0, uzyskując tym samym tytuł mistrza świata w piłce nożnej 2026. To drugie takie osiągnięcie reprezentacji Hiszpanii w historii, po zwycięstwie w mundialu w Republice Południowej Afryki w 2010 r.
VATICANNEWS.VA DODANE 20.07.2026
Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)