RAK
    Sąd zablokował drogę Le Pen do Pałacu Elizejskiego. Jest wyrok

    Sąd zablokował drogę Le Pen do Pałacu Elizejskiego. Jest wyrok

    779 odsłon
    Sąd zablokował drogę Le Pen do Pałacu Elizejskiego. Jest wyrok

    Sąd apelacyjny w Paryżu utrzymał wobec liderki francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen zakaz ubiegania się o funkcje publiczne. Otrzymała zakaz na 45 miesięcy, z czego 30 miesięcy w zawieszeniu, co może przekreślić jej plany startu w wyborach prezydenckich w 2027 roku. We wtorek w sądzie

    Sąd apelacyjny w Paryżu utrzymał wobec liderki francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen zakaz ubiegania się o funkcje publiczne. Otrzymała zakaz na 45 miesięcy, z czego 30 miesięcy w zawieszeniu, co może przekreślić jej plany startu w wyborach prezydenckich w 2027 roku.

    We wtorek w sądzie apelacyjnym w Paryżu ogłoszono wyrok w sprawie liderki Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Sąd orzekł wobec polityk zakaz ubiegania się o funkcje publiczne na okres 45 miesięcy, z czego 30 miesięcy w zawieszeniu.

    Wyrok ma kluczowe znaczenie dla politycznej przyszłości Le Pen, która od lat zapowiada start w wyborach prezydenckich planowanych na przełomie kwietnia i maja 2027 roku. To właśnie utrzymanie zakazu kandydowania było najważniejszą kwestią rozpatrywaną przez sąd apelacyjny.

    Le Pen przybyła do gmachu sądu na paryskiej wyspie Île de la Cité kilka minut przed rozpoczęciem rozprawy i nie komentowała wyroku bezpośrednio po jego ogłoszeniu. Wcześniej zapowiadała, że wypowie się wieczorem w telewizji na temat swojej politycznej przyszłości.

    Sąd rozpatrywał odwołanie Le Pen i jej współpracowników od wyroku pierwszej instancji w sprawie fikcyjnych etatów asystentów europosłów. W 2025 roku sąd uznał, że działacze ówczesnego Frontu Narodowego, obecnie działającego jako Zjednoczenie Narodowe, zatrudniali asystentów opłacanych przez Parlament Europejski, którzy w rzeczywistości wykonywali pracę na rzecz partii we Francji, co narusza przepisy obowiązujące w PE.

    Już przed rozpoczęciem rozprawy przed gmachem sądu zgromadzili się dziennikarze z Francji i zagranicy oraz sympatycy Zjednoczenia Narodowego.

    Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku Le Pen deklarowała, że jeśli nie będzie mogła kandydować, poprze w wyborach prezydenckich przewodniczącego partii, 30-letniego Jordana Bardellę, którego określiła jako polityka cieszącego się jej „energią, przekonaniem i wielkim zaufaniem”.

    źródło: PAP /kb


    Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era