Pierwszy prudnicki konserwator zabytków. Kim jest?
W Starostwie Powiatowym w Prudniku zaczął pracę pierwszy w historii lokalnego samorządu powiatowy konserwator zabytków. Jest nim Tomasz Czyżewski.
Nowe stanowisko zaczęło funkcjonować 1 lipca, a biuro konserwatora znajduje się w pokoju nr 111. Zakres zadań wynika z ustawy z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami i obejmuje między innymi szeroki zakres pozwoleń i decyzji dotyczących obiektów zabytkowych, przyjmowanie zawiadomień od właścicieli lub posiadaczy zabytków o uszkodzeniu, zniszczeniu, zaginięciu, kradzieży lub innym zagrożeniu dla zabytku, prowadzenie kontroli przestrzegania i stosowania przepisów dotyczących ochrony zabytków i opieki nad zabytkami, wydawanie zaleceń konserwatorskich, uzgadnianie pozwoleń na budowę lub rozbiórkę obiektów budowlanych ujętych w gminnej ewidencji zabytków, przyjmowanie zawiadomień starosty, w przypadku przypuszczenia, że rzecz znaleziona stanowi rzecz o wartości historycznej, naukowej lub artystycznej, wydawanie decyzji na usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości lub jej części wpisanej do rejestru zabytków, niebędącej wpisanym do rejestru parkiem, ogrodem lub inną formą zaprojektowanej zieleni, łącznie z przyjmowaniem zgłoszeń osób fizycznych na usunięcie drzew lub krzewów.
Studia artystyczne pozostawiły niedosyt, wbrew oczekiwaniom oddalały od realności i odcinały od historii. Zająłem się projektami i realizacją wnętrz/elewacji, kilka wymagało zgód konserwatorskich i to było ciekawe wyzwanie. Zawsze lubiłem odkrywać stare technologie, podziwiałem osiągnięcia tynkarzy sprzed stuleci. Sam przecież zajmowałem się tynkami i handlowałem materiałami wykończeniowymi. Znalazłem zastosowanie dla kilku przy pracy na elewacjach pod nadzorem konserwatorskim. Dostarczałem ekipom konserwatorskim materiały do prac na przykład farby krzemianowe albo woski do renowacji stiuków. Wreszcie pojawiło się muzealnictwo i kierunkowe studia. Praktykowałem niemal 10 lat, prowadząc Dział sztuki, tworząc wystawy i katalogi. Nie porzuciłem jednak realizacji plastycznych i małej architektury w przestrzeniach zabytkowych. Przy Pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, na zamówienie ówczesnego kuratora zbudowałem obiekty site-specific: „Kapliczkę sztuki polskiej” w ogrodzie ziołowym oraz „Altanę chinoiserie” w Ogrodzie romantycznym w Arkadii. Gdzieś w tle tych zdarzeń rozwijała się moja pasja czytania krajobrazów, siłą rzeczy miała ona związek z architekturą, w pozytywnym kontekście występowała głównie ta zabytkowa.
Badania pejzażowe przekształciły się w projekt, powiedzmy, artystyczno-badawczy. Lata takich praktyk, wystaw, kolejnych studiów i wydawnictw zaowocowały doktoratem poświęconym zapisom historii w pejzażach sudeckich. Tak to mieszkam teraz i pracuję z widokiem na Sudety, w obu czynnościach skupiony na dokumentowaniu i zachowaniu dziedzictwa.
Gdzie wybierasz się na wakacyjny urlop?
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Teraz Prudnik (terazprudnik.pl)