
Ta historia dla wielu była ostatecznym dowodem na to, że pies może być najlepszym przyjacielem człowieka. Pan Grzegorz, aby odnaleźć ukochanego czworonoga, zwolnił się z pracy, nawet się zadłużył. Przejechał w poszukiwaniu swojego psa tysiące kilometrów. Po dwóch miesiącach poszukiwań odnalazł swojego pupila w gminie Polska Cerekiew. Przypominamy wzruszającą historię sprzed dwóch lat.
Źródło: Nowa Trybuna Opolska (nto.pl)