
Ślad po duchownym zaginął na początku lipca.
Reżim współrządzących Nikaraguą prezydenta Daniela Ortegi i jego małżonki, wiceprezydentki Rosario Murillo, odmawia podania informacji o miejscu pobytu 80-letniego biskupa Juana Abelardo Maty. Ślad po duchownym zaginął na początku lipca.Z informacji bliskich emerytowanego biskupa wynika, że został on zatrzymany przez podległe reżimowi służby po wizycie w jednej z klinik.
W czwartek żądanie ujawnienia informacji o losie biskupa Maty przedstawiła władzom Nikaragui Międzyamerykańska Komisja ds. Praw Człowieka (CIDH).
Według nikaraguańskiej działaczki na rzecz praw człowieka Marthy Patricii Molina emerytowany biskup został zatrzymany krótko po jednej z mszy św., w czasie której wzywał wiernych do modlitwy za prześladowany Kościół w Nikaragui. Wspominał też uwięzionych i wygnanych duchownych, w tym m.in. biskupa Rolando Alvareza.
Reżim Ortegi i Murillo od kilku lat systematycznie zwalcza Kościół katolicki, który postrzega jako ośrodek popierający opozycję demokratyczną. Szacuje się, że reżim wydalił z Nikaragui już ponad 300 duchownych.
Biskup Alvarez jest jedną z ofiar prześladowań prowadzonych od 2018 r. przez reżim Nikaragui przeciwko Kościołowi. W 2023 r. został skazany na 26 lat więzienia za "spiskowanie przeciwko państwu". Po licznych naciskach międzynarodowej opinii publicznej bp Alvarez został w 2024 r. deportowany do Rzymu wraz z grupą innych duchownych. (PAP)
zat/ sp/
Tydzień z Wiara.pl
Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)