RAK
    Na Jasną Górę docierają kolejne pielgrzymki.

    Na Jasną Górę docierają kolejne pielgrzymki.

    933 odsłon
    Na Jasną Górę docierają kolejne pielgrzymki.

    Z Przemyśla, z Poznania...

    Prawie 1300. pątników wkroczyło na Jasną Górę z 92. Pielgrzymką Poznańską. W tym roku "Wypłynęli na głębię". NAJbardziej wytrwały pielgrzym maszerował po raz 60., NAJmłodszy ma 4. miesiące, a NAJwiększą grupę stanowili pielgrzymkowi nowicjusze - prawie 300. osób szło pierwszy raz!

    Zaufali, wypłynęli

    • Jeśli chodzi o liczbę pątników, to mamy dokładnie policzoną, 1291. osób. To są dzieci, młodzież, dorośli - o pielgrzymkowej rozmaitości opowiada ks. Rafał Walid, przewodnik. Podkreśla, że liczba pątników napawa organizatorów radością. Wyjaśnia też znaczenie tegorocznego hasła. – Ono ma przede wszystkim pomóc nam otworzyć się i zaufać Panu Bogu – mówi. Podkreśla też, że w życiu napotykamy wiele sytuacji, które wymagają zaufania Panu. Odnosi się do św. Piotra, który pomimo zmęczenia, zachęcony przez Jezusa ponownie zarzucił sieć. - Połów był obfity właśnie dlatego, że zawierzył Panu Bogu, co przyniosło piękne owoce – zaznacza kapłan, podkreślając jednocześnie, że jest to także zaproszenie dla nas do „wypływania na głębię”.

    W pielgrzymce poznańskiej przybyło 12 różnych grup, dlatego każdy mógł znaleźć tą, która odpowiada mu najbardziej.

    Rodzinny misz-masz rozmaitości

    W „grupie rodzinnej” szedł… kleryk. Michał Tomczyk jest studentem Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu, a rekolekcje w drodze w towarzystwie rodzin są dla niego „doświadczaniem Kościoła w pełni”. – Jest to doświadczenie, które owocuje – powiedział. Wyjaśnił, że nawiązane relacje są bardzo silne i trwają przez cały rok. Pielgrzymka jest dla niego czasem doświadczania dobroci i otwartości zarówno tych, którzy idą obok, jaki i tych, których mijają, a którzy przyjmują rodziny pod swój dach. – Odkryłem w tym moc działania Chrystusa, Który wchodzi do życia wielu z tych rodzin – powiedział.

    Z całą rodziną

    Mateusz Patynek na pielgrzymkę wybrał się z żoną Aleksandrą i dziećmi: Teodorem i Jaśminą. Jako, że pielgrzymują całą rodziną, dołączyli do grupy… Miłosierdzia! Mateusz wyjaśnił, że od lat dołącza właśnie do tej grupy, dlatego kolejno zapraszał tu najpierw swoją żonę, a z czasem także i dzieci. To co stanowi dla niego wartość, to możliwość przekazywania wiary jako ojciec, ale nie poprzez słowa, tylko poprzez przykład swojego życia oraz poprzez uczestnictwo w rekolekcjach w drodze.

    Różowo i biblijnie

    Obecna „grupa biblijna” wcześniej nazywana była „różową”. Od lat dołącza do niej Joanna Konrad, pielęgniarka. Dla niej ważne jest rozważanie Pisma Świętego, modlitwa Lectio Divina, modlitwa różańcowa, ale i śpiew. Do Maryi przyniosła w sercu swoich najbliższych. – Każdego dnia „rodzina była Bogiem silna” – podkreśliła.

    Na miarę potrzeb

    „Grupa wyciszenia” najbardziej odpowiadała tym, którzy potrzebowali odpoczynku od codziennego zgiełku i hałasu. Maria Górecka, Górecka od „miesiąca i troszkę” na Jasną Górę wkroczyła z niedawno poślubionym Arkadiuszem. Kobieta przyznała, że na pątniczym szlaku jest od kilkunastu już lat. Dołączyła do tej grupy, żeby uciec od zgiełku i odpocząć, ale także, żeby pobudzić swoją duchowość i usłyszeć głos Pana Boga.

    Pątnicy Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki w 10 dni pokonują ponad 300 kilometrów. Grupą, która cieszy się szczególną popularnością jest „grupa młodzieżowa”.

    Maria Kopacka - Fornal, BP @JasnaGóraNews

    „Z Maryją Uczniowie - Misjonarze” pod tym hasłem na Jasną Górę dotarła 46. Przemyska Piesza Pielgrzymka. W dziesięciu grupach przyszło ponad tysiąc pątników. Wśród nich był abp Adam Szal, metropolita przemyski i bp Leon Mały, biskup pomocniczy arch. lwowskiej. W drodze pielgrzymom towarzyszył szkaplerz św. Jana Pawła II. To już tradycja, że przychodzą na odpust, NMP z Góry Karmel - 16 VII.

    Rekolekcje w drodze po raz pierwszy podjęło ponad 200 osób. Każdej grupie patronowali inni święci. Ania z Bieszczad szła w grupie św. Andrzeja Boboli. W sposób szczególny ona i pątnicy przynieśli w sercach intencje Ojczyzny. Jak mówiła pątniczka każdy w życiu niesie swój krzyż i warto zawierzyć go Matce Bożej. - Ona jest najlepszą pocieszycielką i Tą, Która dodaje sił, aby przezwyciężyć wszystkie trudności - podkreśliła.

    Adam na Jasną Górę przyszedł z żoną Iwoną i z dziećmi - Jasiem, Julią i Klarą. - Piesza Pielgrzymka pokazuje drogę do Jezusa i Jego Mamy, naszej ukochanej Mateńki. Tego pragniemy uczyć nasze dzieci i mamy nadzieję, że będą z nami przychodziły na Jasną Górę - mówił. Podkreślił, że w sercu przynieśli intencje swojego synka, który choruje. – „Wierzymy, że Mateńka przyjmie nasze intencje i pomoże Marcinowi”.

    Pątnicy nieśli przez całą drogę wyjątkową relikwię św. Jana Pawła II, jego szkaplerz, który papież ofiarował śp. abp Józefowi Michalikowi. - Szkaplerz towarzyszył nam przez całą drogę. W Sokolnikach mieliśmy piękne nabożeństwo, podczas którego kilkaset osób przyjęło szkaplerz. Zgodnie ze słowami: różaniec mów, a szkaplerz noś – mówił ks. Władysław Dubiel, kierownik przemyskiej pielgrzymki.

    Lucyna z Babic ma 68 lat, a na Jasną Górę przyszła po raz pierwszy. Mówiła, że piesza pielgrzymka była jej marzeniem, które właśnie dziś się spełniło.

    Pielgrzymom w drodze towarzyszyło hasło „Z Maryją Uczniowie Misjonarze”. Całą drogę z kompanią szedł abp Adam Szal. Metropolita przemyski zwrócił uwagę, że podczas pielgrzymki zgłębiali temat misji świętych w Kościele w Polsce i na świecie, ale wszystko ukierunkowane było, aby pątnicy poczuli się misjonarzami. - Wracając do domu, do szkoły, do swoich środowisk, mamy być misjonarzami, czyli głosić chwałę Chrystusa. Jednocześnie wyzwaniem dla nas jest to, aby odnowić nasze wspólnoty parafialne. Mamy czuć się misjonarzami wszędzie, gdzie Bóg nas pośle - wyjaśniał abp Szal.

    W pielgrzymce szedł także bp Leon Mały. Biskup pomocniczy arch. lwowskiej zwrócił uwagę, że piesza pielgrzymka jest dla niego świadectwem wiary i oddaniem Królowej Polski. - Przyszedłem do Matki Bożej, aby oddać Jej wszystkich, którzy prosili mnie o modlitwę. Wpisywałem pątników do specjalnego zeszytu i mam już tysiąc pielgrzymów, których dziś zawierzę Maryi - mówił. Dodał, że piękną drogą do pokoju jest właśnie pielgrzymowanie na Jasną Górę. Biskup wyraził nadzieję, że także Ukraińcy zaczną podejmować rekolekcje w drodze. - Daj Boże, żeby ludzie zrozumieli, że Maryja daje siłę, to Ona uzdrawia nasze serca. Ona jest drogą do pokoju - podkreślał.

    Częścią Pielgrzymki Przemyskiej są pielgrzymi duchowi. To osoby, które z powodu wieku, choroby, pracy lub innych obowiązków nie mogą wyruszyć pieszo, ale chcą uczestniczyć w pielgrzymce przez modlitwę. - Pielgrzymi duchowi są to także słuchacze Radia Fara i wierni, którzy łączą się z pątnikami duchowo poprzez media - mówił ks. Andrzej Bienia. Dyrektor Radia Fara zauważył, że kiedy wyruszyła Przemyska Piesza Pielgrzymka to również rozpoczęła się pielgrzymkowa sztafeta różańcowa. - To właśnie słuchacze Radia Fara tworzyli tą sztafetę. Modlili się na różańcu odmawiając kolejne jego części przez całą dobę - wyjaśniał ks. Bienia. Sztafetę zwieńczyła Msza św. w Bazylice pod przewodnictwem abp. Adama Szala, metropolity przemyskiego.

    W 46. Przemyskiej Pieszej Pielgrzymce przyszło pięćdziesięciu kapłanów, dziesięć sióstr zakonnych i piętnastu kleryków. W sumie dotarło ponad tysiąc pątników. mba, BP @JasnaGóraNews

    Tydzień z Wiara.pl


    Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?