RAK
    Mistrzostwa Polski Modeli Halowych F1D Grodków 2026

    Mistrzostwa Polski Modeli Halowych F1D Grodków 2026

    1270 odsłon
    Mistrzostwa Polski Modeli Halowych F1D Grodków 2026

    W pierwszy weekend lipca w Hali Sportowej w Grodkowie odbyły się zawody modeli halowych z napędem gumowym F1D:
    – 4 i 5 lipca Mistrzostwa Polski
    – 3 lipca Puchar Polski.

    Zawody odbyły się w kameralnym gronie, co może dziwić przygodnych obserwatorów przy imprezie tej rangi. Jednak nie dziwi nikogo z uczestników – jest to sport elitarny i choć teoretycznie każdy może wziąć udział, to niewielu ma predyspozycje do tej dyscypliny. Wymagane jest pełne skupienie, opanowanie i cierpliwość.

    Co uderza po wejściu na salę, to całkowita cisza. Podczas startu uczestnicy ograniczają ruch do minimum, a startujący wykonuje wszystkie ruchy bardzo powoli i płynnie (wręcz majestatycznie). Osoby znajdujące się w tym czasie w hali powstrzymują się od rozmów, bo wszystko, co ma wpływ na zmianę ruchu powietrza, przy minimalnej wadze modelu może być decydujące.

    Mistrzostwa Polski Modeli Halowych wygrał Paweł Frąckiewicz, który przyzwyczaił nas już do tego, że jego model utrzymuje się w powietrzu zazwyczaj ponad dwie minuty dłużej od najlepszych rywali (w Pucharze Polski nie mógł uczestniczyć ze względów osobistych). Ten etap Pucharu Polski (do rozstrzygnięcia pozostały jeszcze dwa etapy) wygrał Mariusz Wrona.

    Wyniki Mistrzostw Polski Modeli Halowych F1D Grodków 2026:
    1. Paweł Frąckiewicz
    2. Mariusz Wrona
    3. Karina Sawicka

    Wyniki Pucharu Polski Modeli Halowych F1D Grodków 2026:
    1. Mariusz Wrona
    2. Tadeusz Sawicki
    3. Monika Kawa

    Poprosiłem czempiona Mistrzostw Polski o krótki wywiad

    **Zdradzi nam Pan sekret swojego sukcesu? Przypadek? Lepiej przygotowany model? Doświadczenie?
    **Najważniejsze jest doświadczenie. Ja buduję modele halowe od pięćdziesięciu jeden lat. To chyba robi swoje. Korzystamy mniej więcej z tych samych materiałów, z tej samej gumy. Jest to więc tylko kwestia samej regulacji modelu i doświadczenia.

    **Ponoć precyzja zegarmistrzowska nie wystarczy, skoro kichnięcie, czy nawet gwałtowniejszy oddech w czasie przygotowywania modelu może zniweczyć pracę, czy tak jest w rzeczywistości?
    **No może nie tak drastycznie, tak to było kiedyś. W tej chwili jest to już dość ułatwione. Kiedyś krylśmy modele folią, którą sami wytwarzaliśmy – wylewaliśmy kompozycję lakieru z różnymi plastifikatorami na wodę, to się ściągało na ramki i było bardzo delikatne. A w tej chwili kryjemy folią z rolki. Ona też jest bardzo cienka, bo to jest 0,5 mikrona. W porównaniu z tym, co kiedyś było, no to jest, można powiedzieć, jak kula armatnia przy kuli karabinowej.

    **Czyli każdy to może robić, ale zdecydowanie nie jest to sport dla każdego?
    **Jest to zajęcie, które wymaga dużo precyzji, dużo spokoju wewnętrznego, samodyscypliny, cierpliwości.

    **Podobno w niedzielę latało się nie najlepiej? Czy załamanie powietrza na zewnątrz ma wpływ na warunki w zamkniętej hali?
    **W każdej hali jest coś takiego jak dryft i w każdej hali jest tak, że przenosi z jakiegoś kierunku w inny. Przy normalnej pogodzie to jest bardzo stabilne. Ale w momencie kiedy następują załamania pogody, jakieś gwałtowne zmiany – bardzo silne wiatry lub opady – to ta hala zaczyna wtedy żyć własnym życiem. W związku z tym, że te modele są bardzo lekkie, to nawet takie nieodczuwalne ruchy powietrza powodują to, że model wyprawia pod sufitem dosłownie cuda.

    **Czy rzeczywiście taki model jest lżejszy od groszówki?
    **Model waży 1,4 grama, dokładając gumę 0,4 grama, całość waży 1,8 grama. 1 grosz waży dokładnie 1,648 grama. Latamy też na tak zwanej półgumie i wtedy ta waga 1,64 to jest dokładnie waga modelu. Jest więc to waga bardzo zbliżona do jednego grosza.

    **Zauważyłem, że grono uczestników jest raczej kameralne, podobnie było na poprzednich zawodach, których byłem świadkiem. Czyżby ten sport jest w odwrocie?
    **Mimo tego, że jest to konkurencja dość elitarna, to ona cały czas żyje. Żyje chyba tylko dzięki tym ludziom, którzy wkładają w to serce. Na świecie też niewiele osób uprawia ten sport. Myślę, że w tej chwili takich czynnych zawodników to będzie na świecie około setki, może około 150, ale to już jest chyba dość mocno naciągnięte.
    Był taki okres, gdy Polsce zaczynało to już dość mocno umierać i razem z Mariuszem Wroną spróbowaliśmy to z powrotem przywrócić do życia. Udało nam się zaszczepić na teren Polski taką kategorię, którą kiedyś Amerykanie wymyślili dla początkujących. Ta kategoria (modeli A6) powoduje, że jednak trochę dzieciaków w tej hali lata. Modele też są lekkie (ważą 1-2 g), czyli jeszcze mniej niż modele w kat. F1D. Są jednak mniejsze, przez co ich konstrukcja jest sztywniejsza, zwarta, prostsza. Po drugie, te modele latają krócej, co powoduje, że dzieci potrafią się na tym skupić. Do dłuższych lotów dzieci nie mają cierpliwości, a jeżeli lot trwa tak do 5 minut, to nie ma żadnego problemu. W związku z tym mamy w tej chwili na zawodach kategorii A6 około 20-30 uczestników. To już jest całkiem przyzwoicie i może coś z tego będzie.

    **Czyli można powiedzieć, że zawody w Grodkowie były tłumnie odwiedzane?
    **Może nie tłumnie, ale powiedzmy, nie obniżamy średniej, bo na ostatnich mistrzostwach świata stawiło się nieco ponad 20 zawodników.

    **Warto uprawiać modelarstwo?
    **Oj, zachęcam, bo modelarstwo to jest rozwój samego siebie. Jest to możliwość nauczenia się praktycznie różnego rodzaju obróbek mechanicznych. Jest to rozwój kreatywnego myślenia, wyobraźni przestrzennej. To wszystko przydaje się w normalnym życiu.

    **W takim razie dziękuję za rozmowę i życzę długich lotów.
    **Dziękuję również.

    Tekst i zdjęcia: Janusz Pasieczny

    Przeczytaj też: Serce Karola Godulli


    Źródło: Przegląd Brzeski (przegladbrzeski.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?