
Lekarka i pielęgniarka z PCM w zostały zatrzymane w środę 15 lipca, kiedy to śledczy weszli do szpitala i zabrali je do Opola, gdzie w budynku Prokuratury Okręgowej zapoznały się ze stawianymi im zarzutami. Prokuratura: Lekarka i pielęgniarka z PCM działały na szkodę pacjentów Lekarce śledczy zarzucają przekroczenie uprawnień – jako funkcjonariusza publicznego – poprzez manipulowanie pacjentami tak, aby kupowali urządzenia służące do leczenia bezdechu u określonych podmiotów. Lekarka miała przy tym stwarzać pozory nabywania ich od szpitala, otrzymując prowizję w wysokości około 30 tys. zł miesięcznie. – Ponadto podejrzanej zarzucono przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości 5 tys. zł w związku nieuzasadnionym wystawianiem recept na lek zawierający w swym składzie substancję psychotropową, w łącznej ilości ponad 600 opakowań – mówi Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. Oprócz tego śledczy zarzucili lekarce ze szpitala w Prudniku, że złośliwie i uporczywie naruszała prawa dwóch podległych jej osób. Miało się to odbywać poprzez wydawanie poleceń niezwiązanych z pracą, a także poleceń wykonywania czynności zastrzeżonych dla lekarza. – Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów. W złożonych wyjaśnieniach wskazała m. in., że środki otrzymywane od podmiotów zajmujących się dystrybucją urządzeń służących do leczenia bezdechu stanowiły należność za prowadzenie szkoleń w zakresie ich obsługi – informuje Stanisław Bar. – W ocenie prokuratora wyjaśnienia te stanowią wyraz linii obrony mającej stworzyć pozory ekwiwalentności świadczeń otrzymywanych od firm dystrybuujących urządzenia do leczenie bezdechu sennego – dodaje rzecznik opolskiej prokuratury. Podejrzanym pracownicom szpitala w Prudniku grozi do 10 lat więzienia Nie tylko lekarka, ale i pielęgniarka z PCM spotkała się z zarzutami. Śledczy zarzucają kobiecie, że udzielała pomocy lekarce poprzez nakłanianie pacjentów do nabywania urządzeń do leczenia bezdechu we wskazanych przez nią sklepach, w zamian za regularnie otrzymywane korzyści majątkowe. – Podejrzana zaprzeczyła swojemu sprawstwu wskazując, że czynione na jej rzecz przysporzenia były m. in. wynagrodzeniem za szkolenie pacjentów w zakresie obsługi kupowanych urządzeń – mówi Stanisław Bar. Lekarka i pielęgniarka z zarzutami zostały objęte dozorem policji. Nie mogą też opuszczać kraju. – Nadto lekarka została zawieszona w czynnościach służbowych związanych z jej zatrudnieniem w Prudnickim Centrum Medycznym oraz zawieszono ją w wykonywaniu zawodu lekarza – informuje Stanisław Bar. – Przestępstwo przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Tożsame zagrożenie karą przewiduje Kodeks karny za występek przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa. Złośliwe i uporczywe naruszanie praw pracowniczych może spotkać się z karą do 2 lat pozbawienia wolności – wylicza rzecznik opolskiej prokuratury.
Źródło: Opolska360