RAK
    Jedno mówić, drugie myśleć

    Jedno mówić, drugie myśleć

    2666 odsłon
    Jedno mówić, drugie myśleć

    Gdy słowa nie mają komunikować prawdy, ale uwieść...

    Połowa lipca. Burzowo się zrobiło. Cóż, nie pierwszy to lipiec, który pamiętam z nie za ciekawą pogodą. Pojeździłoby się do pracy na rowerze, ale moknąć w ulewach mi się nie chce. No i to błoto na trasie, którą jeżdżę. Jedynej sensownej, na krótkich tylko odcinkach wiodących drogami dla samochodów. Velostrady to dopiero mają na tym kierunku powstać. Za ciężkie miliony. Bo trzeba przebudować te ścieżki rowerowe, które już są (czyli znów przez co najmniej parę miesięcy nie będzie można nimi jeździć), by miały odpowiednie standardy. To jak z naszymi drogami. Nieraz remontuje się te, które na oko wyglądają całkiem dobrze. Jak na autostradzie między Katowicami a Krakowem. Gdzie faktycznie przydałaby się wymiana asfaltu, nikt się za to nie zabiera... Hm. I jak tu nie myśleć, że w różnych tego typu projektach nie chodzi o to, żeby było dobrze, ale o to, że są pieniądze do wzięcia?

    Pokrętna bywa ta logika ludzkich działań. Szczególnie widać to w różnego rodzaju prawnych przepisach i ich stosowaniu. Jak byk pisze w nich jedno, a prawnicy czy urzędnicy widzą drugie. Ot, można Europejski Nakaz Aresztowania wydać wobec osoby, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie, że przebywa na jej (Europy) obszarze. O byłym ministrze sprawiedliwości powszechnie wiadomo, że przebywa w USA, ale nasz obecny minister sprawiedliwości twierdzi, że sąd mógł wydać taki nakaz (nie wydał – dla tych, którzy sprawy nie znają), bo przecież przy dzisiejszych możliwościach komunikacyjnych można wsiąść w samolot i do Europy łatwo przylecieć. Nie powiem, zatkało mnie. W przepisie jest czas teraźniejszy, minister sprawiedliwości odwołuje się do czasu przyszłego. Świetna sprawa. Warto byłoby stosować ją także gdy chodzi o inne przepisy. Ot, zamykać w więzieniu każdego, kogo się ze zechce posadzić, bo przecież potencjalnie każdy człowiek może w przyszłości popełnić jakieś przestępstwo. Albo przynajmniej wypisywać „na zapas” mandaty za przekroczenie prędkości czy przejście przez ulicę na czerwonym świetle. Bo przecież każdy kierowca i każdy pieszy może kiedyś takie wykroczenie popełnić...

    Dlaczego o tym piszę? Ano coś podobnego zdarza się i w Kościele. Bractwo Piusa X postawiło wnieść rekurs (apelację) od dekretu Dykasterii Nauki Wiary, stwierdzającego, że wskutek udzielenia przez ich biskupów bez zgody papieża święceń nowym biskupom, należący do Bractwa znajdują się w stanie schizmy, co pociąga za sobą automatyczną ekskomunikę. Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że skoro zgodnie z kanonem 1382 ci, którzy święceń udzielili i ci, którzy je przyjęli podlegają ekskomunice wiążącej mocą samego prawa (bez potrzeby sądowego wyroku czy dekretu odpowiedniej władzy) to także ci, którzy to ich działanie otwarcie popierają stawiają się poza Kościołem. Jaki myślowy-prawny hołubiec znajdzie się w uzasadnieniu owego rekursu nie wiem. Żadnej poprawnej rzeczowo argumentacji jednak bym się nie spodziewał. Raczej coś w stylu „jest tak a tak, ale”.

    Podobnie jak zresztą jest u lefebrystów (i niektórych innych tradycjonalistów też) z tą obroną nauczania przedsoborowego. Ot, papież, zgodnie z nią, jest w sprawach wiary i moralności nieomylny (oczywiście gdy jakieś nauczanie jako nieomylne ogłasza). To dogmat dziewiętnastowiecznego Soboru Watykańskiego I. Ale gdy ogłasza coś, co nam nie pasuje, to błądzi, popada w herezje czy temu podobne. Logika nakazywałaby opowiedzieć się albo za omylnością albo za nieomylnością papieży. Tu mamy wprowadzenie nowej możliwości: to my jesteśmy nieomylni. Na jakiej teologicznej podstawie? Bo tak uważamy. A wszyscy inni nie znają prawdziwego nauczania Kościoła i błądzą....

    Skojarzenia ze sporami Jezusa z pokrętnie podchodzącymi do mojżeszowego prawa faryzeuszami nie są tu adekwatne? Pewnie nie. Ale marzy mi się Kościół, w którym tak znaczy tak, nie znaczy nie. Wprawdzie Jezus użył tego w sformułowania w kontekście przysięgania na to czy owo (Mt 5,36-37), ale wydaje mi się, że nie tylko w tej sprawie takie pokrętności nie od Boga pochodzą...

    aktualna ocena | | głosujących | | Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Tydzień z Wiara.pl


    Źródło: Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?