RAK
    Felieton – K. Kolbiarz: „Afera kredowa”… czyli wandal to nie bohater

    Felieton – K. Kolbiarz: „Afera kredowa”… czyli wandal to nie bohater

    867 odsłon
    Felieton – K. Kolbiarz: „Afera kredowa”… czyli wandal to nie bohater

    W telegraficznym skrócie, sprawa dotyczy wielkiego, ok. , żółtego napisu o treści „referendum…”, który ponad rok temu pojawił się na publicznym (gminnym), asfaltowym placu obok remizy w Domaszkowicach. Napis został wykonany niezmywalną farbą w sprayu, mimo tego w niektórych nyskich „mediach” cała sy

    Udostępnij!

    W telegraficznym skrócie, sprawa dotyczy wielkiego, ok. , żółtego napisu o treści „referendum…”, który ponad rok temu pojawił się na publicznym (gminnym), asfaltowym placu obok remizy w Domaszkowicach. Napis został wykonany niezmywalną farbą w sprayu, mimo tego w niektórych nyskich „mediach” cała sytuacja jest – z uporem godnym lepszej sprawy – nazywana „aferą kredową”.

    Nieścisłości (a może raczej celowych przeinaczeń) jest tutaj więcej. Sprawę zgłosił na policję mieszkaniec Domaszkowic (strażak OSP i radny), który dziś jest szykanowany. Czyn został zgłoszony jako wykroczenie i to policja (a nie burmistrz lub inne „mroczne siły Urzędu Miejskiego”), po czynnościach wyjaśniających, zmieniła jego kwalifikację na przestępstwo, co poskutkowało skierowaniem sprawy do sądu. To również policja ustaliła podejrzanych.

    Nie pomogła szczotka ryżowa ani deszcz…

    Każdy akt wandalizmu trzeba naprawić. W przypadku ogromnego napisu w Domaszkowicach, nie pomogło zmywanie szczotką ryżową ani wielokrotne opady deszczu. Konieczne było zamalowanie. Koszt materiałów i pracy wyniósł około tysiąca dwustu złotych. Co ważne – w przypadku niszczenia mienia sama treść nanoszona przez wandali na mienie publiczne nie ma żadnego znaczenia. Czy jest to napis „referendum”, czy też „Jaś kocha Małgosię” lub cokolwiek innego, jest to cały czas zniszczenie mienia publicznego czyli mienia, które jest własnością mieszkańców naszej gminy.

    Sprawcy są znani…

    Oskarżonymi w sprawie wandalizmu w drodze śledztwa/dochodzenia okazali się ludzie dorośli, związani ze środowiskiem znanym między innymi ze zorganizowania upiornej procesji z trumną, która rok temu, w Wielki Piątek budziła niepokój i niesmak wśród mieszkańców. Sprawcy nie są malutkimi dziećmi (do których się porównują), które w ramach rozwijania swoich umiejętności poznawczych i artystycznych malują kredkami chodniki, a ich „dzieła” zmywa pierwszy lepszy deszcz. Jest ogromna różnica pomiędzy uczącymi się świata dziećmi z kredą tablicową w ręku, a świadomymi swoich czynów dorosłymi niszczącymi mienie publiczne ze sprayem w dłoni.

    Ani demokracja, ani obywatelskość, ani bohaterstwo …

    Akt wandalizmu nie jest elementem demokracji, ani tym bardziej „postawy obywatelskiej”– jak to się teraz głośno krzyczy. Demokracja to rządy prawa. Obywatelskość, to m.in. poszanowanie dobra wspólnego. A każdy kto łamie prawo jest zwykłym przestępcą. Tutaj nie ma odcieni szarości. Wystarczy być przyzwoitym i szanować cudze mienie. Niestety żyjemy w czasach, w których relatywizuje się pojęcie dobra i zła. Dla mnie kradzież, napaść, czy akt wandalizmu są złe same w sobie, niezależnie od tego co na ten temat starają się nam wmawiać siedzący dziś na ławie oskarżonych sprawcy…

    Kordian Kolbiarz

    Burmistrz Nysy

    artykuł sponsorowany


    Źródło: Nysa Info (nysainfo.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?