
Za sukcesami polskiego żeglarstwa stoją nie tylko doświadczeni olimpijczycy i mistrzowie, ale także zawodnicy, którzy już w młodym wieku stają na najwyższych stopniach podium. Pomimo, że na co dzień mierzą się z takimi samymi wyzwaniami jak ich rówieśnicy - studiami, pracą czy nauką - muszą jednocześnie połączyć je z regularnymi treningami, startami międzynarodowymi i wyjazdami na zgrupowania. Często oznacza to konieczność pogodzenia sportowych ambicji z codziennymi obowiązkami. To właśnie dzięki takiej determinacji i konsekwencji polskie żeglarstwo nieustannie się rozwija i zyskuje nowych reprezentantów, którzy już dziś rywalizują z najlepszymi zawodnikami i budują przyszłość tej dyscypliny.
Tak wygląda również życie Agnieszki Pawłowskiej i Tomasza Lewandowskiego – zawodników Kadry Narodowej Polskiego Związku Żeglarskiego w olimpijskiej klasie 470. Agnieszka żegluje w barwach Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, a Tomasz reprezentuje KS AZS AWFiS Gdańsk. Aktualnie w wieku 23 lat już od wielu sezonów regularnie rywalizują na arenie międzynarodowej, jednak ich historia zaczęła się zupełnie zwyczajnie, czyli od poszukiwania sportowej pasji w młodym wieku.
Od ubiegłego roku tworzą załogę w klasie 470. Ich wspólna ciężka praca, niezbędna do osiągnięcia sukcesu, jest przeżywana wspólnie. Przez wcześniejszy okres dotychczasowej kariery skoncentrowanej na startach w różnych dwuosobowych klasach towarzyszyli im najróżniejsi partnerzy w załodze, jednakże aktualny skład, pomimo że początkowo miał dotyczyć tylko jednych regat, ostatecznie sprawdził się tak dobrze, że żeglarze pływają razem już ponad rok. Dzielą oni zarówno zwycięstwa, jak i porażki.
fot. Bartosz Modelski / PZŻ
Czerpiemy przyjemność ze współpracy, wspólnym dogadywaniu się i uzupełnianiu niedociągnięć jednostki. Ktoś jest dobry w jednym elemencie, ktoś jest dobry w czymś innym i razem tworzymy całość - zauważył Tomasz. Efekt tej współpracy widać na regatach. Dla większości sportowców w ich wieku sam udział w mistrzowskich zawodach byłby dużym osiągnięciem. Oni nie tylko regularnie startują na imprezach międzynarodowych, ale również skutecznie rywalizują z najlepszymi zawodnikami w swojej kategorii. W tym roku wyjątkową okazją będą dla nich Mistrzostwa Świata Juniorów klasy 470 organizowane w ramach LOTTO Gdynia Sailing Days. Regaty odbywać się będą na polskich wodach, ale zawodnicy nie liczą na łatwiejsze zadanie.
Zatoka Gdańska jest jednym z trudniejszych akwenów w Polsce. Nadal jesteśmy na etapie rozgryzania zależności, które tutaj się pojawiają - wyjaśnia Agnieszka. Same regaty są jednak tylko niewielkim elementem całego sezonu. Zdecydowaną większość czasu zajmują treningi, podróże czy przygotowanie sprzętu. Równie ważne są dieta i regeneracja. Zawodnicy przyznają, że dzień treningowy różni się od tego regatowego.
Podczas treningów, jeśli czują niedosyt, zawsze mogą uzupełnić dany dzień o dodatkowe aktywności fizyczne. W trakcie regat natomiast istotna jest regeneracja. Wynika to z faktu, że każda godzina spędzona na wodzie wpływa na wytrzymałość zarówno fizyczną, jak i psychiczną.
Napięty harmonogram młodzi żeglarze muszą również łączyć z uczęszczaniem na zajęcia na Politechnice Gdańskiej. Wspominają jednak, że uczelnia wspiera studentów rozwijających dodatkowe aktywności, w tym sportowe.
Jak się ma mniejszą ilość czasu i więcej pracy, to nie ma okazji, żeby ten czas zmarnować – zakłada Tomasz. Pomimo ilości zadań, zarówno tych szkolnych, jak i żeglarskich, których natłok wymaga dobrych umiejętności organizacyjnych, zawodnicy znajdują również czas na inne pasje. Sporty wodne są im tak bliskie, że nawet w czasie wolnym od treningów przygotowujących do mistrzostw realizują się w ramach Polskiej Ligi Żeglarskiej lub trenują windsurfing czy kitesurfing. Poza tym pomiędzy wyścigami chętnie integrują się z innymi żeglarzami.
Często jak jest ekipa, to gramy w siatkówkę. Czasem w koszykówkę. W żeglarstwie lubimy łączyć różne rzeczy i rozwijać się wszechstronnie - opowiada Tomasz. Choć przygotowanie fizyczne odgrywa ważną rolę, w żeglarstwie równie istotne są doświadczenie i umiejętność podejmowania decyzji.
Nie jest to sport, w którym sama kondycja fizyczna przekłada się na wyniki. Bardzo istotne jest czytanie wiatru, podejmowanie szybkich decyzji i pewność siebie na wodzie. Dlatego tak ważna jest także kondycja mentalna - podkreśla Agnieszka. Za każdym sukcesem stoi marzenie, które motywuje do codziennej pracy i konsekwentnego rozwoju. Agnieszka i Tomasz również mają jasno wyznaczone cele – z roku na rok osiągać coraz lepsze wyniki, jak również nieustannie się rozwijać.
Ich dotychczasowe osiągnięcia pokazują, że przyszłość polskiego żeglarstwa jest w znakomitych rękach. Sukcesy te są efektem ciężkiej pracy, pasji i determinacji, które stanowią fundament dalszego rozwoju i dają szansę na rywalizację z najlepszymi zawodnikami.
Mat. oryginalny: Droga ważniejsza niż meta – jak wygląda codzienność młodych talentów żeglarskich - Portal i.pl