
Miasto
art
Dzisiaj, 22:14
Wszystko dzięki determinacji mieszkańców i organizacji prozwierzęcych. Od około miesiąca w rejonie mostu nad Kanałem Gliwickim przy ul. Szkolnej w Blachowni pojawiały się dwa młode lisy. Jak relacjonuje Joanna Sawicka z Kędzierzyna-Koźla, członkini Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, zwierzęta przychodziły regularnie w miejsce, gdzie od ponad 20 lat dokarmia koty wolno żyjące.
Jak przypuszcza, zwierzę mogło paść ofiarą wypadku komunikacyjnego.
Pięć godzin szukania pomocy
Po zauważeniu rannego lisa rozpoczęła się walka z czasem. Joanna Sawicka przez kilka godzin próbowała zorganizować pomoc dla cierpiącego zwierzęcia.
Dopiero następnego dnia udało się znaleźć osobę, która dysponowała odpowiednią klatką do odłowu.
We wtorek, 7 lipca, około godziny 13 ustawiono klatkę z przynętą.
W transporcie pomogła również Agnieszka Pietruszewska-Pietrek z OTOZ Animals Kędzierzyn-Koźle.
Konieczna była amputacja łapy
W ośrodku AVI zwierzę zostało natychmiast przebadane. Okazało się, że obrażenia są bardzo poważne.
Teraz zwierzę pozostanie pod obserwacją specjalistów.
Drugi lis wciąż pozostaje w okolicy
Historia ma jednak ciąg dalszy. W pobliżu mostu nadal przebywa drugi młody lis.
Na zakończenie dziękuje wszystkim, którzy zaangażowali się w ratowanie zwierzęcia - pracownikom Opolskiego Centrum Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt AVI, Agnieszce Pietruszewskiej-Pietrek z OTOZ Animals Kędzierzyn-Koźle, osobie, która dostarczyła klatkę do odłowu, Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami w Kędzierzynie-Koźlu, Stowarzyszeniu Ukochaj Zwierzaka oraz Przychodni Weterynaryjnej 4 Łapy i lek. wet. Jakubowi Borkowskiemu za gotowość udzielenia pomocy.
Napisz komentarz
Źródło: Lokalna24.pl / Nowa Gazeta Lokalna (Kędzierzyn-Koźle)