
Mieszkańcy dzielnic Bierkowice i Półwieś od kilku dni obserwują niepokojący widok. Po okolicy przemieszcza się dorosły samiec daniela z jaskrawozieloną plastikową siatką zaplątaną wokół głowy i poroża.
Po otrzymaniu zgłoszeń Urząd Miasta w Opolu zorganizował akcję ratunkową. Do działania skierowano lekarza weterynarii wyposażonego w specjalistyczną broń do podawania środka usypiającego. Tylko po uśpieniu zwierzęcia możliwe będzie bezpieczne zdjęcie siatki. Problem w tym, że taka akcja wymaga ogromnej precyzji i spokoju.
Weterynarz był już gotowy do strzału. Wtedy pojawili się gapie
Aby środek usypiający zadziałał, lekarz musi podejść do daniela na odległość około 20 metrów. To niezwykle trudne, ponieważ zwierzę jest płochliwe i reaguje na każdy niepokojący ruch.
We wtorek wieczorem wydawało się, że akcja zakończy się sukcesem. Weterynarz miał już zwierzę w zasięgu.
Daniel mógł zaplątać się podczas wycierania poroża
Leśnicy przypuszczają, że jaskrawozielona siatka to fragment worka typu big bag albo innego materiału wykorzystywanego w gospodarstwach rolnych.
Najprawdopodobniej zwierzę zaplątało się w nią podczas wycierania scypułu, czyli obumierającej skóry pokrywającej poroże. W tym okresie samce intensywnie ocierają porożem o drzewa i krzewy. Jeśli w pobliżu znajdują się porzucone odpady, bardzo łatwo może dojść do podobnego wypadku.
Choć na pierwszy rzut oka daniel nadal swobodnie się porusza, specjaliści podkreślają, że z czasem siatka może coraz mocniej zaciskać się na porożu lub zaczepiać o kolejne przeszkody. W skrajnym przypadku zwierzę może nie być w stanie się uwolnić.
Śmieci pozostawiane w lasach zabijają dzikie zwierzęta
Leśnicy nie mają wątpliwości, że historia z Opola to kolejny przykład tego, jak nieodpowiedzialne zachowanie ludzi kończy się tragedią dla zwierząt.
Leśnicy przypominają również, że nawet obowiązek pozostawiania nakrętek przy butelkach nie został wprowadzony przypadkowo.
Łoś zamieszkał pod Górą Świętej Anny. Smakują mu owoce z tutejszych sadów
Mieszkańcy Góry Świętej Anny mają nowego gościa. Na annogórskich polach i w lasach zadomowił się łoś. O obecności tego potężnego ssaka poinformował jeden z okolicznych mieszkańców, który miał okazję o...
Mat. oryginalny: Chcieli strzelić fotkę z cierpiącym danielem. Zepsuli akcję ratunkową - Nowa Trybuna Opolska