
Tu nie chodzi o kolejne spotkanie samorządowców przy stole i obowiązkowe zdjęcie na zakończenie. Tym razem powiat i gminy naprawdę mają powód, żeby się spieszyć. Państwo szykuje największą od lat zmianę zasad organizowania transportu publicznego. Kto będzie działał razem, może znaleźć się bliżej pieniędzy. Kto zostanie sam – może mieć znacznie trudniej. Dlatego w Starostwie Powiatowym w Opolu spotkali się przedstawiciele Powiatu Opolskiego i wszystkich jego gmin. Do rozmowy dołączyli również przedstawiciele gminy Lewin Brzeski. Temat był jeden: co zrobić, żeby po zmianie prawa mieszkańcy nadal mieli czym dojechać do Opola, szkoły, lekarza czy pracy. Bo nad publicznym transportem zbiorowym wisi duża reforma. I słowo „wisi” nie oznacza tym razem odległych ministerialnych planów. Rządowy projekt jest już w Sejmie i przeszedł pierwsze czytanie. Nowe przepisy mają odejść od dotychczasowego modelu, w którym organizowanie transportu zależało w dużej mierze od decyzji poszczególnych samorządów. Państwo chce wprowadzić minimalny standard połączeń: co najmniej cztery pary kursów w dni robocze i dwie w dni wolne między stolicą województwa a siedzibami powiatów oraz między siedzibami powiatów i gmin. Marszałkowie mają zostać integratorami transportu i tworzyć spójne schematy sieci połączeń. Ale dla gmin Powiatu Opolskiego szczególnie ważny jest inny fragment tej układanki. Reforma zmienia filozofię dzielenia pieniędzy na autobusy. Związki powiatowo-gminne mają być premiowane w dostępie do środków Funduszu. Dziś pierwszeństwo mają gminy. Projekt odwraca tę logikę i stawia na większych, wspólnych organizatorów przewozów. Mówiąc po ludzku: za chwilę może się okazać, że lepiej mieć jedną dobrze zaplanowaną sieć autobusową dla powiatu i gmin niż kilkanaście samorządów, z których każdy układa własne kursy, własne rozkłady i osobno puka po pieniądze. I właśnie tego samorządowcy nie chcą przespać.
– Przed nami jeszcze wiele analiz i decyzji dotyczących kosztów, przebiegu połączeń, sposobu finansowania i roli poszczególnych samorządów. Najważniejsze jednak, że jest wspólna wola działania – podkreśla Henryk Lakwa, starosta opolski.
Pomysł jest konkretny: utworzenie związku powiatowo-gminnego, który w przyszłości mógłby organizować publiczny transport zbiorowy na terenie powiatu.
To nie jest pomysł wyciągnięty nagle z szuflady. 2 czerwca w Turawie wszyscy włodarze gmin Powiatu Opolskiego podpisali wspólny apel w tej sprawie. Powiat równolegle rozpoczął własne prace przygotowawcze. Teraz oba nurty się spotkały.
– Jest to odpowiedź na planowane zmiany przepisów, zgodnie z którymi związki powiatowo-gminne będą miały pierwszeństwo w ubieganiu się o dofinansowanie – mówi Dominik Pikos, wójt gminy Turawa.
A mówimy o poważnych pieniądzach. Powiat Opolski i jego gminy w ramach umów z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na lata 2026–2027 dysponują kwotą blisko 19 milionów złotych.
– Nowe rozwiązania stawiają na lepszą koordynację przewozów i skuteczniejsze przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu – podkreśla Piotr Pośpiech, wicewojewoda opolski.
I właśnie „koordynacja” jest tu słowem kluczowym. Reforma zakłada, że marszałek województwa będzie integrował transport autobusowy i kolejowy, a schemat sieci komunikacyjnej stanie się podstawą kierowania pieniędzy do organizatorów przewozów. W projekcie pojawiają się również przejazdy na żądanie oraz obowiązek cyfrowego udostępniania rozkładów jazdy. Samorządy mają zresztą do projektu zastrzeżenia. Związek Powiatów Polskich ostrzegał między innymi przed nadmierną centralizacją decyzji na poziomie województwa, problemami z bieżącym uzgadnianiem zmian rozkładów jazdy i brakiem wystarczająco stabilnego, wieloletniego finansowania przewozów. Dlatego w Powiecie Opolskim nikt nie czeka, aż ustawa zostanie uchwalona, podpisana i położona samorządom na biurkach. Kolejnym krokiem ma być przygotowanie przez powiat projektów uchwał intencyjnych oraz wzoru porozumienia z gminami. Dokumenty mają trafić do rad gmin do końca września. Potem zaczną się najtrudniejsze rozmowy. Kto ile płaci? Którędy jadą autobusy? Kto odpowiada za linie? Jak połączyć kursy gminne z powiatowymi, wojewódzkimi i koleją? Ale jedno już wiadomo. W nowym systemie samotna gmina może mieć autobus. Związek powiatu i gmin ma szansę zbudować sieć. A pasażera, prawdę mówiąc, naprawdę nie interesuje, czy autobus finansuje wójt, starosta, marszałek czy fundusz o bardzo długiej nazwie. Pasażer chce tylko wiedzieć, że rano dojedzie do pracy, a po południu będzie miał czym wrócić do domu.
Fot. Powiat Opolski Artykuł Autobusy po nowemu. Powiat Opolski i gminy nie chcą zostać na przystanku pochodzi z serwisu Opowiecie.info .
Źródło: Opowiecie.info