
- 11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, czyli apogeum zbrodni wołyńskiej. Było to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości z ziem wschodnich drugiej Rzeczpospolitej. Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwycięż
Tusk: sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości jest prawda
Źródło wideo: X/Donald Tusk
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości na rzecz lepszej przyszłości, jest prawda - powiedział premier Donald Tusk w nagraniu opublikowanym w 83. rocznicę rzezi wołyńskiej. Zapowiedział, że w Warszawie stanie Mur Pamięci.
- 11 lipca przypada rocznica Krwawej Niedzieli, czyli apogeum zbrodni wołyńskiej. Było to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości z ziem wschodnich drugiej Rzeczpospolitej. Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości na rzecz lepszej przyszłości, jest prawda - powiedział szef rządu.
Podkreślił, że "prawda to wskazanie i nazwanie winnych". - To potępienie jednoznaczne tej zbrodni. Prawda to pamięć o każdej ofierze i miejscu jej kaźni - kontynuował Tusk.

- Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą zostać bez godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek wobec ich bliskich, wobec narodu i państwa polskiego - zaznaczył.
- Dlatego jako premier polskiego rządu podjąłem skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej, a także innych naszych ofiar wojen dwudziestego wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach - powiedział Tusk. Przypomniał, że ich rodziny czekały na to ponad osiemdziesiąt lat.
- Chcemy ocalić pamięć o każdej z nich. Z imienia i nazwiska. Dlatego w Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary - zapowiedział premier i dodał, że "Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich".
Jak mówił Tusk w dalszej części nagrania, "pamięć nie może być sługą nienawiści". - Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu. Pamięć i prawda muszą nam pomóc w budowie lepszej przyszłości, bez nienawiści i bez pogardy - podkreślał.
- Europa pokoju i wzajemnego szacunku, Europa pojednana po drugiej wojnie światowej była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Kto chce przyłączyć się do tej wspólnoty, musi być na tę prawdę gotowy - powiedział.
- Jesteśmy dziś odpowiedzialni za naszą przyszłość i bezpieczeństwo naszych dzieci i wnuków. To wspólna odpowiedzialność Polski, Ukrainy, Europy. Potrzebujemy dziś solidarności wobec wspólnych zagrożeń, a solidarność zbudowana jest na fundamencie prawdy, pamięci i nadziei - podsumował.

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Dzień ten obchodzony jest w rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli 11 lipca 1943 roku, gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej. Do mordów na kilkudziesięciu Polakach doszło też w Radrużu - wsi obecnie położonej przy granicy polsko-ukraińskiej.
Według polskich historyków, w lipcu 1943 roku oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie.
Łącznie od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tysięcy Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Źródło: tvn24.pl, PAP