– Jestem przerażony tym co dzieje się w Polsce w stosunku do Ukraińców. Wiem co było przed 1939 rokiem. Wiem co wynika z radykalizacji nastrojów. Wiem czym to się kończy. Zaczyna się złym słowem, potem będzie kamień, potem będzie nóż, a na końcu będzie śmierć. I to nie jest przesada. Jako Polska już to przeżyliśmy – mówił Włodzimierz Czarzasty w trakcie spotkania z mieszkańcami w Płocku. – Zawsze jest tak, że jeżeli jest mniejsze poczucie bezpieczeństwa w danym kraju, zawsze z nor wychodzą ludzie, którzy robią na tym kapitał polityczny. W poniedziałek, 20 lipca, Centrum Edukacji w Płocku Włodzimierz Czarzasty – marszałek Sejmu RP, polityk Lewicy, spotkał się z mieszkańcami Płocka i ziemi płockiej. W swoim ponad godzinnym wystąpieniu polityk mnóstwo czasu poświęcił tematowi bezpieczeństwa. Odniósł się także do wet prezydenta Karola Nawrockiego, nie ukrywając przy tym ich szkodliwości. Mowa była także o Trybunale Konstytucyjnym. O ustawach, dobrych dla Polaków, które udało się dotychczas wprowadzić w życie. Ukraina, a sprawa Polska – Zełenski zrobił rzecz skandaliczną jeśli chodzi o UPA. To jest w ogóle bez dyskusji. To był błąd z punku widzenia Polski, z punktu widzenia Europy – mówił Czarzasty. Zdaniem polityka, był to błąd perfidny, gdyż Zełenski w ten sposób chciał umocnić swoją pozycję wewnątrz kraju. – To było głupie. I jasno o tym mówię. Ale nie można być głupszym. Co nam dało zabranie Orła Białego? W czym to pomogło, dokąd doprowadzi? – dopytywał marszałek sejmu. Na polskim rynku pracy jest 5 proc. Ukraińców. 3 proc. polskiego PKB jest wypracowywane przez pracowników ukraińskich. 2,4 mld rocznie płacą dochodów PIT. Zastanówmy się co by było, gdyby ich nie było? Kończąc temat Czarzasty podkreślił, że nie ma wolnej Polski, bez wolnej Ukrainy. Kogo chcemy mieć na granicy wschodniej? Czy chcemy mieć Ukrainę czy chcemy mieć Rosję? – dopytywał Czarzasty. -Naród, honor, wszystko jest bardzo ważne. Historia jest bardzo ważna. Ale najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych dzieci, naszych wnuków, naszych mam, babć – podkreślał. – Jeżeli ktoś drażni tę sprawę, jeżeli ktoś nie zauważa tej sprawy, jest głupi. – Europa i świat dają Ukrainie tylko pieniądze. Papierowe pieniądze i tylko uzbrojenie. A oni dają życie – Czarzasty nie ukrywał emocji. – Zapytajcie się każdej matki, każdej babci, każdego rodzica, czy woli dać pieniądze, czy woli dać życie swojego syna? To są zasadnicze pytania w polityce. Polityki nie robi tu i teraz, żeby efekt był za dwa tygodnie, za miesiąc albo w wyborach 2027 roku. Politykę się robi dla narodu po to, żeby naród był bezpieczny w perspektywie pięciu lat, dziesięciu lat – tłumaczył polityk. – Trzeba walczyć o polski honor, o polską historię, o polskie zasady. Ale trzeba mieć zimne podejście do naszego bezpieczeństwa. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, a uważam, że Nawrocki, że Czarnek tego nie rozumie. Uważam, że to jest skandaliczna wypowiedź Czarnka, który mówi, przestańmy pomagać Ukrainie. Przestaniemy pomagać Ukrainie, będziemy mieli na granicy Rosję – stwierdził. – A czy to jest niemożliwe? A dlaczego to jest niemożliwe? A co to jest za problem? Co to jest za problem przysłania tysiąc dronów zaprogramowanych w tę stronę? Pewni jesteśmy tego, że NATO stanie przy nas? Pewni jesteśmy czy nie? Wracamy do punktu pierwszego, do Trumpa. Stanie przy nas albo nie stanie? Ale odpowiedzialny polityk zawsze wybiera wariant gorszy, bo jak nie stanie, to jest po prostu problem. Trzeba mówić, co jest dobre, co jest złe. Putin jest zły, dobra dla Polski jest Unia Europejska – zaznaczył polityk. Kiedyś i dziś… Zdaniem marszałka sejmu Unia Europejska powinna się zmieniać. – Unia Europejska powinna sprawniej działać. Ale jeżeli ktoś mi powie, że Polska 30 lat temu lepiej wyglądała niż Polska, która jest w tej chwili, to albo jest z PiSu, albo jest z Konfederacji, albo jest idiotą – podkreślił. – Nie ma innej alternatywy. Zobaczcie, jak wygląda polska infrastruktura, jak wyglądają miasta, gdzie się uczą polskie dzieci. Zobaczcie, jak polskie dzieci nabierają takich samych kompetencji, jak dzieci hiszpańskie, francuskie, angielskie. – Jesteśmy partnerami. Jesteśmy podmiotami, a nie jesteśmy przedmiotami, z którymi wszystko jedno, w zależności od tego, jakie jest nastawienie do życia prezydenta Trumpa, liczy się bardziej albo mniej. Jak słyszę Konfederację, Brauna, żebyśmy wyszli z Unii Europejskiej, to stawiam takie pytanie. Dokąd? Dokąd mamy pójść? Na zachodzie, północy, południu jest Unia Europejska. Jeśli zatem nie Unia, jest jeden kierunek. To jest wschód. To jest Rosja. W związku z tym trzeba mówić niby o prostych rzeczach, oczywistych, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, powtarzając te głupoty. Pieniądze, tu i teraz… W związku z tym, że mamy dobro, zło, nieprzewidywalnego Trumpa i sytuację na Ukrainie. Dlatego nie dyskutujemy w sprawie SAFE z panem prezydentem Nawrockim. SAFE to jest, proszę państwa, 188 miliardów złotych, które przyszło do Polski tak na kredyt trzyprocentowy. Nie ma tańszego w tej chwili kredytu na rynku, jeżeli chodzi o Unię Europejską. To są pieniądze, które przyszły tu i teraz. I naprawdę trzeba być głupim, żeby mówić, że te pieniądze wydamy w Niemczech na niemiecki sprzęt. 120 miliardów złotych już w tej chwili są podpisane kontrakty – marszałek odnosił się do programu SAFE. 90 proc. z tych środków zostanie wydane w Polsce na polską produkcję w 12 tysiącach polskich zakładów pracy. -Przewidujemy, że w ramach SAFE w ciągu 5 lat będzie potrzeba zatrudnienia 250 tysięcy ludzi. Nie cofniemy się w tej sprawie. Nie dlatego, że nie lubimy Nawrockiego, chociaż ja akurat go nie lubię. Nie dlatego, że źle o nim myślę, chociaż ja akurat o nim źle myślę. Ale dlatego, że po prostu są nam potrzebne pieniądze tu i teraz, dlatego że uzbrojenie jest nam potrzebne tu i teraz. Energia, skąd ją brać? – Następna sprawa, przy której żeśmy się upierali, nie wiem, czy państwo pamiętacie, skąd brać energię – polityk rozpoczął kolejny ważny temat w kontekście bezpieczeństwa. – Stąd są te decyzje, jeżeli chodzi o odtwarzalne źródła energii. Dlatego zdziwiło nas, że w momencie, kiedy przedstawiliśmy ustawę, która da możliwość rozwoju tego, prezydent ją zawetował. Moim zdaniem on tych rzeczy, o których mówię, nie rozumie, a my to rozumiemy, bo skąd mamy brać energię? Węgiel wcześniej czy później będzie bardzo drogi, bo będzie głęboki i wcześniej czy później się skończy. Jeżeli mamy się zabezpieczać, to musimy się niewątpliwie zabezpieczać alternatywnymi źródłami energii, bo po prostu tak powinno być – stwierdził marszałek. „Chciałby być królem…” Następnie Czarzasty mówił o konstytucji i chęci jej zmiany przez obecnego prezydenta Karola Nawrockiego. – Proszę państwa, to nie jest najważniejsza sprawa dla naszego kraju. Kwaśniewski, Komorowski, Duda funkcjonowali przy tej konstytucji i nagle nie może przy niej funkcjonować Nawrocki – on by chciał mieć kompetencje marszałka sejmu, premiera, chciałyby być królem, a w Polsce nie ma monarchii – zaznaczył. – Nie idziemy w sytuację związaną ze zmianą konstytucji, to tylko ludzi pokłóci i to jest w tej chwili nikomu do niczego niepotrzebne. Konstytucję trzeba realizować, szanować i działać zgodnie z zapisami konstytucji, a nie tworzyć konstytucję pod siebie. Czarzasty zapewnił obecnych na sali, że Lewica nie usiądzie do zmiany konstytucji. – Nie będę rozmawiał z ludźmi, którzy konstytucję łamią podkreślił. Nie ma takiej możliwości. Zrobić porządek? Co się dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym? – Wybieramy sześcioro sędziów, mianuje prezydent dwóch, nie wiadomo dlaczego, czterech nie mianuje. Mianowaliśmy w tej chwili siódmego, nie mianuje, nie powołuje. Wiem dlaczego, bo nie chce oddać władzy. Bo chce, żeby Trybunał Konstytucyjny robił to, co on mu powie – mówił. – Chcemy, żeby te czasy się skończyły. To jest destabilizowanie polskiej demokracji. W KRS-ie już udało się zrobić porządek, w Trybunale Konstytucyjnym też to zrobimy. – Siada Tusk, Kosiniak, Czarzasty, to mamy takie pytanie. Czy naprawiać prawo, łamiąc prawo? – dopytywał retorycznie. – Jeżeli my naprawimy prawo, łamiąc prawo, to to się nigdy w Polsce nie skończy – podkreślił. – Rozumiem, że ludzie myślący demokratycznie namawiają do bardziej radykalnych kroków w tej sprawie. Myślę, że w niedługim czasie ten problem zostanie ostatecznie rozwiązany. Bo takie myślenie również w naszych głowach zaczyna kiełkować, żeby to zrobić mocniej, ale mądrze – zadeklarował. W dalszej części spotkania Włodzimierz Czarzasty odniósł się obecnej sytuacji w Polsce. – Lewica nigdy nie zgodzi się na prywatyzację służby zdrowia. Szpitale muszą być dla wszystkich – mówił w Płocku. Od uczestnika spotkania padło też pytanie o rozdział Kościoła od państwa. – Dopóki Lewica nie będzie miała 15 proc. (60 posłów) poparcia nic z państwem świeckim nie da się zrobić – odpowiedział polityk. Marszałek sejmu dopytywany o szanse na podniesienie progu podatkowego do 160 tys. zł od następnego roku, odpowiedział krótko, że takie szanse są. – Wiemy, że musimy coś z tym zrobić. Albo podwyższenie kwoty wolnej od podatku, albo podwyższenie progu – mówił. – Jest to w tej chwili dyskutowane na koalicji. Artykuł Włodzimierz Czarzasty w Płocku: Z nor wychodzą ludzie, którzy robią na tym kapitał polityczny pochodzi z serwisu Dziennik Płocki Wiadomości z Płocka i okolic .