
zdjęcie ilustracyjne 79-letni mieszkaniec powiatu makowskiego padł ofiarą oszustwa „na inwestycję”. Mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika firmy inwestycyjnej. Rozmówca poinformował seniora, że na jego koncie inwestycyjnym zgromadzono kilkadziesiąt tysięcy złotych z tytułu w
79-letni mieszkaniec powiatu makowskiego padł ofiarą oszustwa „na inwestycję”.
Mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika firmy inwestycyjnej. Rozmówca poinformował seniora, że na jego koncie inwestycyjnym zgromadzono kilkadziesiąt tysięcy złotych z tytułu wcześniejszych inwestycji. 79-latek początkowo nie dowierzał tym informacjom.
- Dopiero po zalogowaniu się na konto, zobaczył informację, że widnieją na nim środki odpowiadające kilku tysiącom dolarów, jednak jak przekonywał rozmówca – nie były one jeszcze zaksięgowane. Osoba podająca się za konsultanta wyjaśniła, że aby odblokować i zaksięgować zgromadzone środki, konieczne jest wniesienie odpowiednich opłat. W tym celu przekazała 79-latkowi dane do przelewów. Mężczyzna, wierząc w zapewnienia rozmówcy, trzykrotnie przelał pieniądze na wskazane konto, licząc na uruchomienie i wypłatę rzekomych zysków – informuje kom. Monika Winnik.
Po wykonaniu trzeciego przelewu zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Senior stracił ponad 10 tys. zł.
Policja przypomina, że każda prośba o dokonanie przelewu, wniesienie podatku, prowizji lub opłaty manipulacyjnej przed wypłatą środków powinna wzbudzić szczególną czujność. Obietnica łatwego i szybkiego zysku jest jedną z najczęściej wykorzystywanych metod działania oszustów.