
Mieszkaniec powiatu ciechanowskiego został aresztowany po tym, jak w ciągu kilkunastu dni trzykrotnie prowadził samochód pod wpływem alkoholu, mimo posiadania dwóch dożywotnich zakazów kierowania pojazdami. Za pierwszym razem spowodował kolizję, uderzając w drzewo, mając prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Kolejne zatrzymania nastąpiły krótko potem, również w stanie nietrzeźwości.
fot. Pixabay Mieszkaniec powiatu ciechanowskiego w ciągu kilkunastu dni trzykrotnie prowadził samochód po alkoholu, mimo dwóch dożywotnich zakazów kierowania pojazdami.
Pierwszy raz został zatrzymany w miejscowości Bieńki-Karkuty. Kierując Volvo, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Badanie wykazało prawie dwa promile alkoholu w organizmie.
Dzień później, podczas interwencji domowej w jednej z miejscowości gminy Sońsk, 33-latek znieważył funkcjonariuszy. Usłyszał kolejny zarzut.
W Kraszewie został ujęty przez świadka, gdy prowadził Opla. Tym razem miał 3 promile alkoholu w organizmie.
Trzy dni później w miejscowości Damięty-Narwoty ponownie kierował samochodem po alkoholu – badanie wykazało ponad 3 promile.
Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości wbrew sądowym zakazom oraz zarzut znieważenia funkcjonariuszy. Ponieważ dopuścił się tych czynów w warunkach recydywy, grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego w Ciechanowie 33-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Jeśli znalazłeś błąd w tekście, prosimy o powiadomienie nas. Aby to zrobić, zaznacz wybrany fragment, a następnie wciśnij jednocześnie klawisze „Ctrl” i „Enter” .
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Źródło: Radio 7 (Mława/Żuromin)