
Spis treści
„Stąd jestem!”
Na Czerniakowie znajduje się mural poświęcony Stanisławowi Grzesiukowi – pisarzowi, pieśniarzowi i kronikarzowi przedwojennej Warszawy . Dzieło upamiętnia artystę, który dzięki swoim książkom , piosenkom i charakterystycznemu językowi zachował pamięć o świecie dawnych warszawskich podwórek. Jeśli interesujecie się jego twórczością i życiorysem, warto wybrać się na spacer po Czerniakowie.
Mural „Stąd jestem! Stanisław Grzesiuk” odsłonięto 7 maja 2016 roku w ramach Dni Grzesiuka organizowanych przez Teatr Baza . Jego autorem jest Dawid Celek – artysta znany również z realizacji innych murali, m.in. poświęconego Davidowi Bowiemu .
Malowidło znajduje się przy ul. Lubawskiej 7/9 i jest dobrze widoczne od strony ul. Gagarina . Lokalizacja nie jest przypadkowa – nawiązuje do silnych związków Grzesiuka z Czerniakowem . Niedaleko, przy ul. Tatrzańskiej , mieszkał bowiem „Syn Miasta” , jak często nazywano pisarza.
Właśnie stąd był Syn Miasta:
Nie jest to jedyny mural poświęcony Grzesiukowi w Warszawie. Wcześniej powstało malowidło przy ul. Puławskiej 143 , na charakterystycznej kamienicy Zawiadowcy w pobliżu stacji metra Wilanowska . Mural, wykonany na południowej ścianie budynku przez artystów z grupy Dill Gang i Great , przedstawiał Stanisława Grzesiuka grającego na bandżo .
Kamienica Zawiadowcy przy Puławskiej. Samotny przedwojenny budynek wśród wieżowców
Kamienica przy Puławskiej 143 to jedyny istniejący ślad Dworca Południowego. To tutaj mieściła się pętla warszawskich trolejbusów, która istniała do 1995 roku. Dzisiaj dawny dom dla pracowników jest j...
Bard Czerniakowa
Stanisław Grzesiuk (1918–1963) był autorem słynnej trylogii: Boso, ale w ostrogach , Pięć lat kacetu oraz Na marginesie życia . W swoich książkach opisywał przedwojenny Czerniaków – robotniczą dzielnicę Warszawy pełną podwórek, lokalnych historii i charakterystycznej gwary warszawskiej .
Przedstawiał świat dawnych mieszkańców bez upiększeń. Pisał o biedzie , trudach codziennego życia , ale także o solidarności sąsiedzkiej , poczuciu humoru i silnym przywiązaniu do miejsca. Dzięki jego twórczości pamięć o dawnym Czerniakowie przetrwała do dziś.
Piosenki i warszawska gwara
Grzesiuk odegrał również ważną rolę w popularyzowaniu przedwojennego folkloru Warszawy . Wykonywał warszawskie piosenki uliczne , grał na bandżoli i mandolinie oraz śpiewał o życiu mieszkańców dawnych warszawskich dzielnic.
Do najbardziej znanych utworów wykonywanych przez Grzesiuka – choć niebędących jego autorstwa – należą m.in. Czarna Mańka , Siekiera, motyka , Bujaj się Fela , Bal na Gnojnej , Ballada o Felku Zdankiewiczu oraz Nie masz cwaniaka nad warszawiaka . To właśnie dzięki jego interpretacjom wiele z tych piosenek na trwałe wpisało się w muzyczny krajobraz Warszawy .
Jaś Żołnierz. Stały element krajobrazu Saskiej Kępy. Salut dla miejskiej legendy
I wiecie, wtedy nagle wyskoczył zza rogu, przebrany w jakąś folię aluminiową, i zaczął mnie mianować na rycerza. Mój tata pochodzi z Saskiej Kępy i nieraz opowiadał mi podobne historie. Chodziło o Jas...
Duch Grzesiuka współcześnie
Stanisław Grzesiuk nie nagrywał płyt, nie grał koncertów w dzisiejszym rozumieniu i nie musiał walczyć o uwagę algorytmów, ale jego sposób opowiadania o Warszawie wciąż znajduje nowych spadkobierców. Jednym z zespołów, który próbuje przełożyć ten miejski nerw na współczesny język, jest Kapral Zajączek .
Warszawska grupa łączy ironię, melancholię i historie zwykłych ludzi , tworząc własny soundtrack stolicy – bliski duchowi miejskiego barda, którym mógłby być sam Grzesiuk. Choć od udziału w „Must Be The Music” dostali cztery razy „nie” , nie traktują tego jako porażki. Dla nich ważniejsze od werdyktu jury jest granie po swojemu i opowiadanie historii, które mają w sobie zapach ulic, podwórek i warszawskich zaułków. Gdzie znaleźć ducha Grzesiuka dzisiaj, nie tylko na Czerniakowie, przeczytacie TUTAJ .
Są z Warszawy. Dostali 4 razy NIE w Must Be The Music. Co mają do powiedzenia?
Cztery razy „nie” w popularnym programie Must Be The Music mogłyby podciąć skrzydła niejednemu zespołowi. Dla Kaprala Zajączka to jednak bardziej ciekawostka niż porażka. Jak podkreśla lider grupy, Łu...
Źródło: Warszawa Nasze Miasto