
Pod koniec czerwca ukazała się publikacja Zero o tym, że SOR Szpitala Południowego miał w błyskawicznym tempie zajmować się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami . Działacze KO mieli oczekiwać na przyjęcie w odseparowanym pokoju, formalnie należącym do przyszpitalnego Wars
Nie ma końca problemów Szpitala Południowego w Warszawie. Pacjenci po operacjach kręgosłupa w tej lecznicy czasem mieli się dziwić, że leżą w salach, które "wyglądają jak w szpitalu prywatnym". Faktycznie, stworzono je z myślą o pacjentach komercyjnych. W Warszawskim Centrum Chirurgii Kręgosłupa opieka prywatna mieszała się ze świadczeniami na NFZ. Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się w tym nieprawidłowości - właśnie ukazał się raport.Artykuł dostępny w subskrypcji
Pod koniec czerwca ukazała się publikacja Zero o tym, że SOR Szpitala Południowego miał w błyskawicznym tempie zajmować się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami. Działacze KO mieli oczekiwać na przyjęcie w odseparowanym pokoju, formalnie należącym do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa (WCCK). Do tej pory nie podano jednak żadnych nazwisk polityków, którzy mieli być tam przyjmowani. Nam też - mimo rozmów z szeregiem osób związanych ze szpitalem - nie udało się ich ustalić i potwierdzić istnienia tzw. "saloniku VIP".
Postanowiłyśmy jednak przyjrzeć się działalności samego WCCK. Okazuje się, że przyjrzała mu się również NIK (kontrola odbyła się przed wybuchem afery, obejmowała lata 2022-2025). Wyniki? Czytamy o nich w opublikowanym w środę raporcie z kontroli w Szpitalu Południowym.

Dwuosobowa czarna sofa, drewniany stolik, po drugiej stronie dwa fotele, kozetka lekarska, aneks kuchenny, dekoracyjna lampa, telewizor, na ścianie szaro-czarny obraz. Tak na zdjęciach, które wyciekły do sieci, miał wyglądać opisywany przez Zero "salonik VIP".
- Czy zna pan tę salę? - pytamy lekarza, który pracował w Szpitalu Południowym w Warszawie i zgodził się z nami anonimowo porozmawiać.
- Tak - odpowiada.
Ani jego, ani naszego drugiego informatora wcześniej związanego z tą placówką, nie udało nam się namówić na wypowiedzi pod nazwiskiem. Obie osoby tłumaczą, że nie chcą zwracać na siebie medialnej uwagi i stać się bohaterami politycznych rozgrywek.
Sala, której zdjęcia obiegły internet, pasuje do opisu pokoju B+1/074, który znajdujemy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Jak się z niego dowiadujemy, pomieszczenie to znajduje się w obrębie Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej ursynowskiej placówki. Pokój mieści się na pierwszym piętrze bloku B, w obszarze wydzielonym jako Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Jak podaje NIK, chociaż to pomieszczenie oznaczono jako "pokój łóżkowy", nie znajdowały się w nim łóżka, ale wyposażenie wymienione wyżej. Większa część powierzchni użytkowej pozostawała tam niewykorzystana.
Pozostało 80% artykułu
Link skopiowany do schowka.
Źródło: TVN Warszawa