Czytelniczka Miejskiego Reportera alarmuje o dużej liczbie szczurów na odcinku Alei Jana Pawła II pomiędzy Aleją „Solidarności” a ulicą Nowolipki, przede wszystkim w rejonie skrzyżowania z ulicą Nowolipie. Do wiadomości dołączyła blisko 48-sekundowe nagranie, na którym widać gryzonie przemieszczające się po ogrodzonym terenie na zapleczu zabudowy.
Na filmie wykonanym w ciągu dnia szczury kolejno wybiegają spomiędzy desek, rur i innych elementów znajdujących się za metalowym ogrodzeniem. Gryzonie swobodnie poruszają się po ziemi, znikają w zakamarkach i po chwili ponownie pojawiają się w kadrze. Materiał potwierdza, że nie chodzi o pojedynczego szczura zauważonego przypadkowo – na nagraniu w kolejnych miejscach widocznych jest kilka osobników.
– „Szczury wchodzą na parapety w blokach. Miasto nic nie robi z tym i szczury zaglądają nam do okien” – relacjonuje mieszkanka.
Według czytelniczki problem występuje na podwórkach i zapleczach nieruchomości po śródmiejskiej stronie Alei Jana Pawła II. Kobieta twierdzi, że szczury pojawiają się bardzo często, podchodzą do zaparkowanych samochodów, a mieszkańcy spotykają je również bezpośrednio przy budynkach.
fot. Czytelnik Miejskiego Reportera
Mieszkanka łączy wzrost liczby gryzoni z działalnością licznych lokali gastronomicznych oraz sposobem gromadzenia śmietników i odbierania odpadów. Jak przekazuje, sytuacja miała wyraźnie pogorszyć się w 2025 roku, po otwarciu kolejnych punktów gastronomicznych. Jej zdaniem po zamknięciu lokali szczury pojawiają się także w pobliżu ustawionych na zewnątrz stolików.
Na podstawie samego nagrania nie można jednak ustalić, gdzie znajduje się siedlisko gryzoni ani przesądzić, że za ich pojawienie się odpowiada konkretny lokal. Materiał pokazuje natomiast rzeczywistą obecność kilku szczurów na niewielkim terenie oraz warunki umożliwiające im ukrywanie się między zgromadzonymi przedmiotami.
Czytelniczka twierdzi również, że problem był już zgłaszany, a kontrole sanitarne miały kończyć się nakładaniem mandatów. Nie przedstawiono nam jednak dokumentów potwierdzających wyniki takich kontroli ani informacje o podmiotach, wobec których miały zostać przeprowadzone czynności.
Zgodnie z obowiązującym w Warszawie regulaminem obowiązkowej deratyzacji podlegają między innymi lokale gastronomiczne, podpiwniczone budynki wielolokalowe oraz miejsca zbierania odpadów w zabudowie wielolokalowej. Deratyzacja w tych obiektach powinna być przeprowadzana dwa razy w roku – od 1 kwietnia do 31 maja oraz od 1 listopada do 31 grudnia. W uzasadnionych przypadkach działania mogą być prowadzone także na terenach ogólnodostępnych.
Przepisy wymagają również takiego gromadzenia odpadów, aby zachowane zostały warunki sanitarne i nie dochodziło do zaśmiecania miejsca ich składowania. Samo przeprowadzenie okresowej deratyzacji może nie przynieść trwałych efektów, jeżeli gryzonie nadal mają dostęp do resztek jedzenia, niezabezpieczonych odpadów i miejsc, w których mogą się ukrywać.
W przesłanej wiadomości mieszkanka zwróciła ponadto uwagę na butle gazowe wykorzystywane przez lokale oraz przypomniała o ubiegłorocznym zdarzeniu pożarowym w tym rejonie. Obawia się, że w przypadku niewłaściwego przechowywania butli może dojść do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, aby potwierdzić, że butle są przechowywane niezgodnie z przepisami ani że wcześniejszy pożar został spowodowany ich wybuchem.
Relacja mieszkanki i przesłany przez nią film wskazują, że problem szczurów na zapleczu zabudowy przy Alei Jana Pawła II występuje obecnie i nie ogranicza się do jednego zauważonego gryzonia. Ustalenia wymaga przede wszystkim stan miejsc gromadzenia odpadów, sposób zabezpieczania resztek żywności oraz skuteczność prowadzonych w tym rejonie zabiegów deratyzacyjnych.
Źródło: Miejski Reporter Warszawa