
Bezpieczeństwo Polski, relacje z Ukrainą, uzbrojenie armii, służba zdrowia, edukacja dzieci … .
Jesteśmy codziennie świadkami coraz liczniejszych, bardziej lub mniej intensywnych sporów. Widzimy to w przekazach medialnych, społecznościowych sieciach internetowych, na ulicy, a nawet rodzinnej biesiadzie. Z tego właśnie względu można odnieść wrażenie, że są one nieodłącznym elementem naszego życia, co więcej, iż stanowią naturalne, niezbędne i jedyne narzędzie konwersacji społecznej. I poniekąd tak właśnie jest. Spory czy nawet konflikt jest naturalnym zjawiskiem społecznym. Czasami wręcz nieodzownym, pobudzającym, motywującym. Skala, charakter, źródła i skutki konfliktu mają jednak, a może przede wszystkim, negatywne konsekwencje. Namysłu wymaga więc problem wpływu wszechobecnych kłótni i sporów, istniejących na ich podwalinie konfliktów, na bezpieczeństwo naszego państwa. Dezintegracja to przecież jeden z mechanizmów dysfunkcji, ta z kolei osłabienia.
Relacje międzyludzkie i wewnątrzgrupowe mają różny charakter i natężenie. Konflikt to zetknięcie się niezgodności interesów, poglądu, antagonizm, kolizja postaw, spór, zatarg. Nauka wskazuje, że źródłami konfliktów mogą być wewnętrzne interakcje funkcjonowania społeczeństwa. Zwraca się uwagę przede wszystkim na: sposób sprawowania władzy oraz posiadanie władzy jako takiej, nierówności społeczne, systemy wartości czy zachodzące zmiany społeczne, posiadanie dóbr. Według klasycznej koncepcji realistycznego konfliktu, konflikt między grupami rodzi się z różnic interesów i przekonania, że realizacja celów jednej grupy wyklucza realizację dążeń drugiej strony [A. Golec]. Według J. Szczepańskiego konflikt to „ starcie wywołane rozbieżnościami postaw, celów, sposobów działania wobec konkretnego przedmiotu czy sytuacji ”. Konflikt to przejaw zmagań, a nawet walki między ludźmi, których celem może być zarówno zdobycie określonej pozycji społecznej, władzy czy własności, jak i eliminacja zamierzeń przeciwnika [M. Kuśpit]. M. Teutsch twierdzi, że „ konflikt wybucha wtedy, gdy jest jakieś dobro, które nie może być w posiadaniu wszystkich, którzy doń pretendują ”. Według T. Hobbesa jest to chęć rywalizacji, nieufność i dążenie do sławy.
Są to podstawowe czynniki skłaniające ludzi do agresywnych zachowań wobec siebie. W przypadku przyjęcia orientacji rywalizacyjnej, strona nastawia się na pokonanie drugiej strony i realizacje własnych celów jej kosztem, oraz bardziej ekstremalną postawę otwartej demonstracji siły i wrogości wobec przeciwnika [A. Golec]. Według J. H. Turnera źródłem konfliktu społecznego jest nierówny podział rzadkich dóbr społecznych. Pojawiają się wówczas wycofanie, frustracja, agresja. Poczucie „ja” zmienia się w poczucie „my”, rozumiane jako moja grupa [B. Hołyst].
Teoria ta zakłada, że częstym zjawiskiem jest podział na grupę swoją i obcą. Osoby z grupy własnej oceniane są pozytywnie i z ich „pozytywnymi” cechami dana osoba (grupa) się utożsamia. Osoby z grupy „obcej” stygmatyzowane są negatywnie, przypisuje się im często cechy nie odpowiadające stanowi faktycznemu. Istnienie innej grupy może powodować obawy, poczucie zagrożenia, a w związku z tym również zagrożenia bezpieczeństwa w ogóle. Konflikt zatraca odniesienie do przyczyn (źródeł, materii sporu) i zaczyna obejmować wszystkie aspekty relacji społecznych. Cechą charakterystyczną jest, odbieranie przeciwnika nie w roli rywala lecz wroga. Strona przyjmująca orientacje rywalizacyjną, traci możliwość komunikowania się z przeciwnikiem, demonstruje niechęć, odrzucenie. Wynikiem długotrwałego konfliktu może być integracja, asymilacja, ale również separacja lub marginalizacja.
Bezpieczeństwo jest fundamentem wszystkiego, co po pierwsze i wreszcie, jest ono pierwotną, egzystencjalną potrzebą jednostek, grup społecznych, wreszcie państw. Idzie przy tym nie tylko o przetrwanie, integralność czy niezawisłość, lecz także o bezpieczeństwo rozwoju, który zapewnia ochronę i wzbogacenie tożsamości jednostki czy narodu [R. Kuźniar]. Bezpieczeństwo to również intencjonalne staranie się o warunki bytowania ludzi, które zapewnia co najmniej istniejący poziom sytuacji egzystencjonalnej obywateli, odpowiedni standard życia, a jednocześnie stwarza szansę na jego podniesienie oraz doskonalenie [M. Lisiecki].
System jakim jest naród i państwo, to całościowy i uporządkowany układ, zbiór przedmiotów, zasad i twierdzeń, reguł postępowania, zadań połączonych ze sobą stosunkami logicznego wnikania, zbiór tworzący pewną całość uwarunkowaną stałym, logicznym uporządkowaniem jego całości [W. Kopaliński, E. Sobol, A. Wawrzusiszyn]. Wspólnota powinna charakteryzować się właściwymi więzami społecznymi, gospodarczymi i kulturowymi, jednorodnym układem osadniczym i przestrzennym.
W socjologii na przykład, jako elementy konstytuujące społeczność wymienia się wspólne więzi ludzi i instytucji, co sprawia, że zbiorowość charakteryzuje się wewnętrznym zintegrowaniem co z kolei umożliwia podejmowanie wspólnych działań na rzecz rozwiązywania lokalnych problemów oraz poczucie przynależności do miejsca zamieszkania, wyrażające się w postawach określanych, jako tzw. patriotyzm lokalny [M. Rozwadowski].
Konflikt zatem może być źródłem zagrożeń: dezorganizacji więzi społecznych, obniżenia poczucia bezpieczeństwa jednostek, osłabienia międzynarodowej pozycji państwa i jego izolację (spowodowane negatywnymi ocenami polityki lub działań jego organów), a przez to jego podstawowych interesów ekonomicznych i politycznych, destabilizację funkcji państwa i samorządu, brak poparcia lub wrogość do ogólnie obowiązujących norm, bunt ideowy itd. W konsekwencji uwarunkowania te wpływają na destabilizację państwa, osłabienie jego potencjału, a tym samym bezpieczeństwa.
Za Tadeuszem Kotarbińskim można powtórzyć, że „ Współdziałanie wielu podmiotów ze względu na określone ich czynności i ze względu na określone ich cele zachodzi tylko wtedy, jeżeli każdy z tych podmiotów pomaga któremuś innemu podmiotowi z tego samego grona lub jest wspomagany przez jakiś inny podmiot z tegoż grona ”. Niezbędne jak pisał, są także wobec istnienia w działaniu zbiorowym zależności o charakterze kierownictwa. Najogólniej pojęte polega ono na tym, że impuls dowolny danego osobnika, jest dziełem innego osobnika. Im większy zespół, tym bardziej jest narażony na dezorganizację i rozpad.
Gdyby tylko kierować się Konstytucją, która jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, wiedzielibyśmy, że jest ona dobrem wspólnym wszystkich obywateli. W konkluzji można zacytować normy wynikające z preambuły do Niej „ W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, (…) my, Naród Polski – wszyscy obywatele, (…) złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń […] .”
dr por. Wojciech Wasilewski Towarzystwo Naukowe Płockie Towarzystwo Wiedzy Obronnej Akademia Mazowiecka w Płocku
Źródło: infoPłockTV