
Sprzedaż mieszkania, domu lub działki przed upływem ustawowego terminu może oznaczać konieczność zapłaty 19-procentowego podatku. Nie zawsze trzeba jednak oddawać pieniądze fiskusowi. Jeżeli przychód zostanie przeznaczony na własne cele mieszkaniowe, podatnik może skorzystać z ulgi wykazywanej w dek
Sprzedaż mieszkania, domu lub działki przed upływem ustawowego terminu może oznaczać konieczność zapłaty 19-procentowego podatku. Nie zawsze trzeba jednak oddawać pieniądze fiskusowi. Jeżeli przychód zostanie przeznaczony na własne cele mieszkaniowe, podatnik może skorzystać z ulgi wykazywanej w deklaracji PIT-39. Kluczowe są trzy terminy, właściwe dokumenty oraz prawidłowe obliczenie kwoty zwolnienia.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google

Inspektor sprawdza mieszkanie. | Fot. New Africa / Shutterstock.
Podatek dochodowy może pojawić się wtedy, gdy nieruchomość zostanie sprzedana przed upływem 5 lat, liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym została nabyta lub wybudowana. Zasada dotyczy sprzedaży prywatnej, która nie następuje w ramach działalności gospodarczej.
Przykładowo, jeżeli mieszkanie zostało kupione w lipcu 2025 roku, pięcioletni termin liczy się od końca 2025 roku. Sprzedaż bez podatku będzie więc możliwa od 1 stycznia 2031 roku.
Stawka podatku wynosi 19 proc. dochodu, a nie całej kwoty otrzymanej od kupującego. Dochodem jest co do zasady różnica pomiędzy przychodem ze sprzedaży a udokumentowanymi kosztami, takimi jak cena nabycia nieruchomości, określone opłaty notarialne czy udokumentowane nakłady zwiększające jej wartość.
Podatnik może uniknąć podatku w całości lub częściowo, jeżeli przeznaczy przychód ze sprzedaży na realizację własnych celów mieszkaniowych. Podstawą zwolnienia jest art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Na wydanie pieniędzy są 3 lata, liczone od końca roku podatkowego, w którym doszło do sprzedaży. Jeżeli nieruchomość zostanie sprzedana w 2026 roku, termin na poniesienie wydatków mieszkaniowych upłynie 31 grudnia 2029 roku.
Obowiązujące zasady nie wprowadzają obecnie powszechnego zakazu korzystania z ulgi przez osobę posiadającą inne mieszkanie. Kluczowe jest wykazanie, że poniesiony wydatek rzeczywiście służy realizacji własnych celów mieszkaniowych podatnika.
Do wydatków uprawniających do zwolnienia mogą należeć między innymi:
Samo kupienie kolejnego lokalu nie zawsze wystarcza. Podatnik powinien być w stanie wykazać, że zakup służył zaspokojeniu jego potrzeb mieszkaniowych, a nie wyłącznie inwestycji, dalszej odsprzedaży lub wynajmowi.
Do wydatków objętych ulgą może należeć spłata kredytu hipotecznego oraz odsetek. Zobowiązanie musi jednak spełniać warunki określone w ustawie, w tym dotyczące jego przeznaczenia oraz momentu zaciągnięcia.
Podatnik powinien zachować umowę kredytową, historię spłat, zaświadczenia z banku i potwierdzenia przelewów. Dokumenty mogą być potrzebne podczas kontroli urzędu skarbowego.
Jeżeli na cele mieszkaniowe zostanie przeznaczony cały przychód ze sprzedaży, cały uzyskany dochód może zostać objęty zwolnieniem. Gdy podatnik wyda tylko część przychodu, ulgę oblicza się proporcjonalnie.
Dochód zwolniony = dochód × wydatki na własne cele mieszkaniowe ÷ przychód ze sprzedaży
Podatnik sprzedał mieszkanie przed upływem 5 lat za 500 000 zł. Udokumentowane koszty nabycia wynosiły 300 000 zł. Dochód z transakcji wyniósł więc:
500 000 zł – 300 000 zł = 200 000 zł
Na zakup kolejnego mieszkania podatnik przeznaczył 250 000 zł. Kwota dochodu zwolnionego wynosi:
200 000 zł × 250 000 zł ÷ 500 000 zł = 100 000 zł
Do opodatkowania pozostaje kolejne 100 000 zł. Podatek wyniesie:
100 000 zł × 19 proc. = 19 000 zł
Gdyby podatnik przeznaczył na własne cele mieszkaniowe cały przychód, czyli 500 000 zł, cały dochód mógłby zostać zwolniony, a podatek wyniósłby 0 zł.
Sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat należy wykazać w zeznaniu PIT-39. Formularz składa się do 30 kwietnia roku następującego po roku sprzedaży.
Osoba, która sprzeda nieruchomość w 2026 roku, powinna rozliczyć transakcję do 30 kwietnia 2027 roku. Obowiązek istnieje także wtedy, gdy podatnik zamierza przeznaczyć cały przychód na cele mieszkaniowe i ostatecznie nie zapłaci podatku.
Jeżeli zadeklarowane wydatki nie zostaną poniesione w terminie albo nie spełnią warunków ulgi, konieczne będzie złożenie korekty PIT-39 oraz zapłacenie podatku z odsetkami.
Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem UD116, który obejmuje zmiany w podatkach PIT i CIT. Jednym z jego elementów jest ograniczenie obecnego, szerokiego sposobu rozumienia własnych celów mieszkaniowych.
Rząd uzasadnia zmiany potrzebą uszczelnienia systemu podatkowego i ograniczenia sytuacji, w których preferencja mieszkaniowa jest wykorzystywana jako narzędzie optymalizacji podatkowej. W oficjalnym opisie projektu wskazano, że ulga miałaby służyć zaspokojeniu własnych potrzeb mieszkaniowych podatnika, a nabycie kolejnej nieruchomości miałoby korzystać ze zwolnienia zasadniczo wtedy, gdy podatnik nie posiada już innego mieszkania lub domu.
Projekt UD116 pozostaje jednak na etapie prac legislacyjnych. Według wykazu prac rządu planowany termin jego przyjęcia przez Radę Ministrów przypada na trzeci kwartał 2026 roku. Na 19 lipca 2026 roku nowe ograniczenia nie są jeszcze obowiązującym prawem.
Projektowane rozwiązania mają ograniczyć ulgę przy nabyciu mieszkania, domu, prawa o charakterze mieszkalnym lub gruntu pod budowę domu, jeżeli podatnik posiada już inną nieruchomość mieszkalną.
W praktyce mogłoby to oznaczać, że osoba posiadająca już mieszkanie na własność nie skorzysta ze zwolnienia przy zakupie kolejnego lokalu, nawet gdy zadeklaruje, że ma on służyć jej potrzebom mieszkaniowym.
Projekt przewiduje jednak wyjątki. W analizowanych wersjach zmian wskazywano między innymi na nieruchomości otrzymane w spadku, ograniczone udziały we współwłasności oraz określone sytuacje związane ze wspólnością majątkową małżeńską. Ostateczny katalog wyjątków może się jeszcze zmienić podczas dalszych prac.
Z przedstawionych założeń wynika, że podatnik posiadający inne mieszkanie mógłby zachować prawo do ulgi, gdyby przed poniesieniem nowego wydatku odpowiednio rozporządził dotychczasową nieruchomością.
Wśród rozważanych rozwiązań wymieniano jej sprzedaż albo przekazanie określonym osobom należącym do pierwszej grupy podatkowej, Skarbowi Państwa lub jednostce samorządu terytorialnego.
Takie rozwiązanie ma utrudnić kupowanie kolejnych mieszkań przy jednoczesnym korzystaniu ze zwolnienia podatkowego, ale może też komplikować rozliczenia zwykłych rodzin, które przez pewien czas muszą posiadać dwa lokale.
Projektowane przepisy mają również ograniczyć możliwość wielokrotnego korzystania z ulgi w krótkich odstępach czasu. Według przedstawionych propozycji podatnik nie będzie mógł ponownie zastosować zwolnienia, jeżeli korzystał z niego w ciągu trzech poprzednich lat.
Zmiana ma ograniczyć tzw. rolowanie ulgi, czyli sprzedaż kolejnych mieszkań i przeznaczanie środków na następne nieruchomości przy każdorazowym unikaniu 19-procentowego podatku.
Nowy warunek może jednak objąć również osoby, które nie prowadzą działalności inwestycyjnej, lecz muszą ponownie zmienić miejsce zamieszkania z powodów rodzinnych lub zawodowych.
Kontrowersje wywołują projektowane przepisy przejściowe. Według opublikowanych założeń skorzystanie z ulgi w latach 2024–2026 mogłoby wpłynąć na możliwość ponownego zastosowania zwolnienia do nieruchomości objętych nowymi regulacjami.
W praktyce podatnik, który skorzystał z ulgi pod koniec 2026 roku, mógłby zostać objęty trzyletnim okresem ograniczenia także po wejściu w życie nowych przepisów.
Eksperci zwracają uwagę, że takie rozwiązanie działałoby podobnie do regulacji retrospektywnej. Wcześniejsze, zgodne z prawem skorzystanie z preferencji wywoływałoby bowiem skutki dla rozliczeń dokonywanych już pod rządami nowych zasad.
Po zmianach jeszcze większe znaczenie ma mieć rzeczywiste wykorzystanie nieruchomości. Zakup mieszkania przeznaczonego wyłącznie na wynajem krótko- albo długoterminowy nie powinien być traktowany jako realizacja własnych potrzeb mieszkaniowych podatnika.
Podobnie oceniane mogą być remonty wykonywane wyłącznie w celu podniesienia wartości lokalu przed jego szybką sprzedażą.
Urząd skarbowy mógłby dokładniej analizować, czy podatnik rzeczywiście zamieszkał w nieruchomości, gdzie znajdowało się jego centrum życiowe oraz w jaki sposób lokal był wykorzystywany po zakupie.
Głównym celem reformy jest ograniczenie preferencji dla osób, które regularnie kupują, remontują i sprzedają nieruchomości, a następnie deklarują kolejne własne cele mieszkaniowe.
Nowe zasady mogą jednak dotknąć również podatników, którzy rzeczywiście zmieniają miejsce zamieszkania. Problem może pojawić się między innymi wtedy, gdy ktoś:
W takich przypadkach posiadanie dwóch nieruchomości może mieć charakter przejściowy i wynikać z realnych potrzeb, a nie z działalności inwestycyjnej.
Według danych przytoczonych przy opisie projektowanych zmian w 2024 roku z ulgi mieszkaniowej skorzystało 58 020 podatników. Łączna wartość dochodu objętego zwolnieniem miała wynieść około 12,013 mld zł.
Skala ta pokazuje, że reforma może dotyczyć znacznej liczby osób. Ulga jest wykorzystywana nie tylko przez inwestorów, ale także przez rodziny sprzedające dotychczasowe mieszkanie w celu zakupu większego lub przeprowadzki do innej miejscowości.
Na obecnym etapie nie można jeszcze przedstawiać tej daty jako przesądzonej. Projekt zakłada stosowanie nowych zasad od 2027 roku, ale nadal znajduje się w procesie legislacyjnym. Może zostać zmieniony, przesunięty, podzielony albo nie uzyskać poparcia w obecnym kształcie.
Oficjalny wykaz prac potwierdza, że projekt UD116 istnieje i przewiduje ograniczenie ulgi dla osób posiadających inne nieruchomości. Jednocześnie wskazuje, że dopiero ma zostać rozpatrzony przez Radę Ministrów.
Do czasu uchwalenia ustawy, podpisania jej przez prezydenta i opublikowania w Dzienniku Ustaw podatnicy rozliczają sprzedaż nieruchomości według dotychczasowych zasad.
W 2026 roku nadal obowiązują dotychczasowe reguły ulgi mieszkaniowej:
Oficjalny opis projektu wskazuje, że ograniczenie ulgi do osób nieposiadających innej nieruchomości jest dopiero rozwiązaniem proponowanym, a nie aktualnie obowiązującym warunkiem.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: [email protected]
Źródło: Warszawa w Pigułce