
Rosja może przeprowadzić prowokację w formie operacji pod fałszywą flagą z użyciem ukraińskich dronów – ostrzegł we wtorek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski w publicznej dyskusji o bezpieczeństwie i relacjach transatlantyckich w Prezydenckiej Bibliotece i Muzeum Ronalda Reagana pod Los A
Rosja może przeprowadzić prowokację w formie operacji pod fałszywą flagą z użyciem ukraińskich dronów – ostrzegł we wtorek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski w publicznej dyskusji o bezpieczeństwie i relacjach transatlantyckich w Prezydenckiej Bibliotece i Muzeum Ronalda Reagana pod Los Angeles.
Szef polskiej dyplomacji we wtorek rozpoczął kilkudniową wizytę w Kalifornii.
Jednym z tematów poruszonych w debacie było zagrożenie ze strony Rosji. Sikorski podkreślił, że dopóki Ukraina skutecznie walczy z siłami rosyjskimi, Moskwa nie ma sił, by dokonać inwazji na kraj zachodni. Ocenił jednocześnie, że rosyjska wojna hybrydowa przeciwko Zachodowi trwa od 10 lat. Zauważył m.in., że Rosja każdego dnia prowadzi cyberataki oraz ingeruje w procesy polityczne, wspierając skrajną lewicę i prawicę podczas wyborów w innych krajach.
Szef MSZ ostrzegł też, że Rosja może przeprowadzić w charakterze prowokacji operację pod fałszywą flagą. – (Przywódca Rosji Władimir) Putin powiedział nawet coś takiego mniej więcej miesiąc temu. Stwierdził: jeśli zostaniemy zaatakowani przez państwo NATO, odpowiemy. Dlatego podejrzewamy, że planuje przygotować ukraińskie drony i wykorzystać je do ataku na państwo NATO albo Rosję, a następnie odpowiedzieć na taki atak. To jest rodzaj działania, które może planować, ponieważ jest zdesperowany i przegrywa – przekonywał Sikorski.
Pytany o stosunki Polski z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, zaznaczył, że „jeśli chodzi o sąsiadów takich jak Niemcy czy Ukraina, mamy za sobą kwestie z przeszłości”. – Jednak ważniejsze jest to, by je przezwyciężyć i wspólnie budować lepszą przyszłość – oświadczył.
– Dziś jesteśmy sojusznikami Niemiec i chcemy być także sojusznikami Ukrainy, ponieważ broni ona nie tylko samej siebie. Gdyby Putinowi udało się podbić Ukrainę, cała Europa znalazłaby się w poważnych tarapatach
podkreślił.
Powiedział też, że ma nadzieję na uchwalenie ustawy autorstwa zmarłego w sobotę senatora USA Lindseya Grahama. Jak podkreślił, Republikanin przedstawił projekt, który miał utworzyć nowy fundusz na pomoc dla Ukrainy.
– To Europa finansuje funkcjonowanie państwa ukraińskiego od (…) półtora roku. Mam na myśli m.in. wypłatę emerytur, wynagrodzeń dla urzędników i innych bieżących wydatków. Stany Zjednoczone nie finansują tego rodzaju kosztów. Kupujemy (też) od USA pewien sprzęt wojskowy
wymieniał Sikorski.
– Senator Graham chciał jednak udzielić większej pomocy i mam nadzieję, że pamięć o nim zostanie uszanowana i ta ustawa zostanie uchwalona
oświadczył wicepremier.
Z Los Angeles Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ akl/ js/
Źródło: Twój Radom