
Znane z wieloletniej i transparentnej działalności Schronisko w Korabiewicach znalazło się w najtrudniejszym momencie od lat. Rosnące koszty utrzymania, sięgające 300 tysięcy złotych miesięcznie, oraz narastające zadłużenie po okresie zimowym sprawiły, że nad placówką zawisło widmo zamknięcia i zwol
Znane z wieloletniej i transparentnej działalności Schronisko w Korabiewicach znalazło się w najtrudniejszym momencie od lat. Rosnące koszty utrzymania, sięgające 300 tysięcy złotych miesięcznie, oraz narastające zadłużenie po okresie zimowym sprawiły, że nad placówką zawisło widmo zamknięcia i zwolnień pracowników. Zespół apeluje o pilne wsparcie, uruchamiając zbiórkę ratunkową.
To nie jest kolejna zwykła prośba o pomoc – to dramatyczny apel o przetrwanie miejsca, które jest azylem dla około 270 zwierząt. W Korabiewicach bezpieczną przystań znalazły nie tylko psy (ok. 160) i koty (23), ale także 20 koni, 11 krów, 11 lisów, 41 kóz, 12 owiec, świnie oraz drób. Dla każdego z nich schronisko to często jedyny dom, jaki znają.
„Działaliśmy po cichu, dziś dostajemy rykoszetem”
Przez lata zespół w Korabiewicach budował to miejsce krok po kroku, stawiając na najwyższe standardy opieki i pełną transparentność, co potwierdzają wzorowe wyniki kontroli. Zamiast epatować cierpieniem, placówka wolała dzielić się historiami szczęśliwych adopcji. Niestety, w dobie medialnych doniesień o tzw. „patoschroniskach”, zaufanie społeczne do tego typu placówek drastycznie spadło, na czym cierpią uczciwie działające organizacje.
Seniorzy wymagają stałej opieki
Koszty utrzymania schroniska, które starzeje się i wymaga ciągłych inwestycji, są przygniatające. Rosnące rachunki za prąd i wodę, a także gigantyczne wydatki na opiekę weterynaryjną to codzienność. Znaczną część podopiecznych stanowią zwierzęta starsze, wymagające specjalistycznego leczenia. Aż kilkadziesiąt psów przekroczyło 10. rok życia, a średnia wieku uratowanych koni to ponad 17 lat.
Władze schroniska stanęły pod ścianą. Nie mają już przestrzeni na cięcie kosztów bez drastycznego obniżenia standardów opieki, o które walczono przez lata.
- To moment prawdy. Nie chcemy zamykać tego miejsca. Nie chcemy zostawić tych zwierząt. Nie chcemy żegnać zespołu, który tworzy tę rodzinę. Ale bez Was… nie damy rady. ???? Prosimy — nie zostawiajcie nas samych. Jeśli Korabiewice są dla Was ważne, jeśli kiedykolwiek byliście z nami, wspieraliście, śledziliście nasze działania — teraz jest moment, kiedy naprawdę nas potrzebujemy. – przekazali w apelu przedstawiciele placówki.
Jak można pomóc?
Fundacja Viva! uruchomiła oficjalną zbiórkę na ratunek placówce. Każda wpłata oraz udostępnienie informacji to realna szansa na ocalenie azylu dla blisko 300 zwierząt.
Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: ???? https://pomagam.pl/p7dh4m
Pomagam.pl to serwis do zakładania darmowych zbiórek online – bez prowizji i opłat. Umożliwia szybkie i bezpieczne wsparcie leczenia, bliskich w potrzebie oraz inicjatyw społecznych i kulturalnych. Przy serwisie działa także Fundacja Pomagam.pl, która reaguje wszędzie tam, gdzie jest taka potrzeba, łącząc ludzi i organizacje oraz ułatwiając działania na rzecz osób poszkodowanych i potrzebujących.
Źródło: Głos Pruszkowa (gpr24.pl)