RAK
    Radny Witold Nosarzewski utracił mandat. Sąd podjął ostateczną decyzję

    Radny Witold Nosarzewski utracił mandat. Sąd podjął ostateczną decyzję

    816 odsłon
    Radny Witold Nosarzewski utracił mandat. Sąd podjął ostateczną decyzję

    Tą sprawą od miesięcy żyła gmina Czernice Borowe. Doświadczony radny, Witold Nosarzewski, stracił mandat, bo zamiast dwóch egzemplarzy oświadczenia majątkowego, złożył w urzędzie tylko jeden. Choć sprawa wielu osobom wydawała się kuriozalna, to otarła się aż o Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. W piątek, 10 lipca 2026 roku, zapadła ostateczna decyzja.

    Zamiast dwóch egzemplarzy, w urzędzie zostawił jeden Wszystko zaczęło się w 2024 roku podczas jednej z sesji Rady Gminy Czernice Borowe. To wtedy większością głosów wygaszono mandat radnego Witolda Nosarzewskiego . Powód, trzeba przyznać – nietypowy, można nawet przypuszczać, że unikalny w skali kraju. Radni po zaprzysiężeniu mają bowiem dokładnie 30 dni na złożenie oświadczeń majątkowych. Dokumenty muszą zostać dostarczone w dwóch egzemplarzach – jeden trafia do przewodniczącego rady gminy, a drugi jest przekazywany do właściwego urzędu skarbowego. Radny z Czernic Borowych w urzędzie oświadczenie zostawił, ale… tylko jedno. „Gdyby mnie wezwano, to bym doniósł” Samorządowiec, którego trudno posądzać o brak doświadczenia, tłumaczył, że całe zajście było spowodowane błędem urzędniczym.

    Podczas jednej z sesji przekonywał, że zamiast wezwania do dostarczenia brakującego egzemplarza, dwukrotnie proszono go jedynie o złożenie wyjaśnień. I on takowe złożył. – Jeżeli ktoś złoży oświadczenie majątkowe w jednym egzemplarzu, przewodniczący wzywa go do złożenia brakującego dokumentu, a nie do złożenia wyjaśnień. Ja zostałem dwukrotnie wezwany do złożenia wyjaśnień, a nie do złożenia brakującego dokumentu. Ja się zastosowałem, złożyłem dwukrotnie wyjaśnienia. Gdybym został wezwany do złożenia brakującego dokumentu, to bym to zrobił – przekazywał. Przyszedł z dwoma, wyszedł z jednym? Gmina miała na to swój pogląd – wyglądał on tak jak prezentował go radca prawny: „Radny został wezwany do złożenia wyjaśnień dlaczego złożył jeden egzemplarz oświadczenia majątkowego. Złożyć to znaczy zostawić w urzędzie gminy dwa oświadczenia majątkowe, nie przyjść do urzędu gminy z dwoma oświadczeniami majątkowymi i opuścić z jednym, tylko zostawić dwa oświadczenia w urzędzie. Pan radny był wezwany dwa razy w temacie tego braku. Uważam, że to poważne uchybienie przepisom. Wszyscy radni złożyli dwa oświadczania, a jeden złożył jedno” – przekazywał urzędowy mecenas, sugerując, że radny doskonale wiedział, na czym polegał błąd.

    Sądowa batalia – aż przed najwyższy organ Gdy koledzy z rady odwołali go z funkcji, Witold Nosarzewski nie zamierzał się poddać. Rozpoczął sądową batalię o powrót do lokalnej polityki. Najpierw sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA), który przyznał rację Radzie Gminy i oddalił skargę radnego. Ostatnią deską ratunku dla odwołanego samorządowca była skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). W piątek, 10 lipca 2026 roku, w Warszawie odbyło się jawne posiedzenie w tej sprawie. Skład sędziowski w osobach: Z. Ślusarczyk, W. Jakimowicz oraz M. Kotulski (sędzia sprawozdawca) podjął ostateczną decyzję. NSA oddalił skargę kasacyjną radnego i zasądził zwrot kosztów postępowania. Tym samym Sąd najwyższej instancji administracyjnej definitywnie potwierdził, że uchybienie formalne, jakiego dopuścił się radny, skutkuje wygaszeniem mandatu.

      O sprawie pisaliśmy tu: W gminie Czernice Borowe odwołano radnego. Jest decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

      ren The post Radny Witold Nosarzewski utracił mandat. Sąd podjął ostateczną decyzję first appeared on InfoPrzasnysz .


    Źródło: InfoPrzasnysz (sekcja Maków Maz.)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?