
Anna Wietrak
Dzisiaj, 11:29
Źródło: Powiatowy Ośrodek Sportu - Hotel Miętne - profil Facebook
Zarząd powiatu zaproponował zwiększenie o 300 tys. zł środków na modernizację pomieszczeń w Powiatowym Ośrodku Sportu i Zarządzania Lokalami w Miętnem. W budżecie wcześniej zapisano już na ten cel 200 tys. zł, co oznaczało, że łącznie na inwestycję miałoby zostać przeznaczone pół miliona złotych.
Propozycja spotkała się jednak ze sprzeciwem części radnych. Członkowie Komisji Budżetowo-Finansowej argumentowali, że nie otrzymali wystarczająco szczegółowej koncepcji remontu ani programu pokazującego, w jaki sposób kolejne inwestycje poprawią kondycję finansową ośrodka.
– Nadal nie wiemy, dlaczego zwiększamy dotację właśnie o 300 tys. zł, a nie o inną kwotę – wskazywano podczas sesji. Radni podkreślali, że nie są przeciwni modernizacji obiektu, ale oczekują pisemnego planu rozwoju, harmonogramu prac oraz informacji o spodziewanych efektach finansowych. Ich zdaniem powiat nie powinien przekazywać kolejnych środków bez przedstawienia całościowej koncepcji funkcjonowania ośrodka.
Około 900 tys. zł straty
Podczas dyskusji przypomniano, że ośrodek zakończył poprzedni rok stratą wynoszącą około 900 tys. zł. Radni mówili również o wcześniejszym umorzeniu lub zdjęciu około 600 tys. zł należności związanych z kosztami ogrzewania.
Radna Karolina Jamnicka-Kondej oceniła, że ciągłe przekazywanie pieniędzy bez programu naprawczego może świadczyć o problemach z gospodarowaniem majątkiem jednostki. Zastrzegła jednocześnie, że rada nie sprzeciwia się inwestowaniu w obiekt, ale chce wiedzieć, kiedy ponoszone wydatki zaczną przekładać się na większe przychody.
Przedstawiciele zarządu zdecydowanie bronili planowanej inwestycji. Wicestarosta Mirosław Walicki podkreślał, że powiat ma obowiązek dbać o należące do niego obiekty, a bez podniesienia standardu ośrodek nie będzie w stanie skutecznie konkurować o grupy sportowe, pracowników i innych gości.
– Albo zainwestujemy duże pieniądze i pójdziemy do przodu, albo będziemy się kłócić o 100 czy 200 tys. zł – mówił. Przedstawiciele zarządu zaznaczali również, że pieniądze nie miały być przeznaczone na bieżące funkcjonowanie jednostki ani zatrudnienie nowych osób. Miała to być dotacja inwestycyjna, służąca poprawie standardu pomieszczeń i zwiększeniu bazy noclegowej.
Malowanie 25 pokoi i nowe wyposażenie
W trakcie sesji, po telefonicznej rozmowie z kierownikiem ośrodka, wicestarosta przedstawił bardziej szczegółowy zakres planowanych prac. Za 300 tys. zł miała zostać odświeżona jedna kondygnacja w tzw. hotelu robotniczym.
Plan obejmował malowanie korytarza i około 25 pokoi, a także wymianę łóżek, tapczanów oraz szafek. Prace miały być wykonywane przez pracowników ośrodka, natomiast dotacja miała pokryć przede wszystkim zakup materiałów i wyposażenia.
Według zarządu modernizacja była potrzebna, ponieważ od września w obiekcie mogły pojawić się grupy zainteresowane wynajmem pokoi. Część radnych odpowiadała jednak, że informacje te powinny znaleźć się wcześniej w materiałach przekazanych radzie, a nie być ustalane dopiero podczas sesji.
– Potrzebujemy materiałów, na podstawie których będziemy mogli podjąć decyzję, co dalej robić z tym zakładem, ile pieniędzy potrzeba i jaki kierunek działalności wybrać – mówił radny Stefan Gora . Spór o prawo do zmiany budżetu
Dyskusja szybko przerodziła się również w spór prawny. Komisja Budżetowo-Finansowa negatywnie oceniła zwiększenie wydatków na ośrodek i zaproponowała usunięcie 300 tys. zł z projektu zmian budżetowych.
Prawnik obsługujący powiat, skarbnik oraz przedstawiciele zarządu przekonywali, że inicjatywa dotycząca zmian w budżecie należy wyłącznie do zarządu. Ich zdaniem rada mogła przyjąć lub odrzucić cały projekt, ale nie mogła samodzielnie wykreślić jednego z wydatków bez zgody zarządu.
Radni z kolei odpowiadali, że skoro to rada ostatecznie uchwala budżet, musi mieć również prawo odmówić zatwierdzenia konkretnego wydatku.
Formalny wniosek o zmniejszenie wydatków na ośrodek o 300 tys. zł został przyjęty minimalną większością. Za głosowało 12 radnych, przeciwko było 11.
Zarząd powiatu jednoznacznie oświadczył, że nie wyraża zgody na zmianę.
– Jeśli państwo mimo wszystko to przegłosujecie, uchwała będzie uchwałą nieważną – ostrzegała starosta Iwona Kurowska . O tym, czy rada mogła wprowadzić taką zmianę bez zgody zarządu, ostatecznie może zdecydować Regionalna Izba Obrachunkowa.
Skarbnik ostrzegała przed skutkami dla dróg
Największe emocje wzbudziły słowa skarbnik powiatu, która wskazała, że przyjęcie budżetu z zakwestionowaną poprawką może wpłynąć na inne zadania ujęte w tych samych uchwałach.
Według skarbnik powiat był związany terminem obowiązywania oferty na przebudowę drogi Parysów–Kozłów–Latowicz. Podobna sytuacja miała dotyczyć ulicy Traugutta w Żelechowie. Bez ważnej uchwały budżetowej i zabezpieczenia środków skarbnik zapowiadała odmowę kontrasygnaty oraz brak możliwości podpisania umów z wykonawcami.
Część radnych uznała takie postawienie sprawy za próbę wywarcia presji. Wskazywali, że w jednym projekcie znalazły się zarówno niebudzące wątpliwości inwestycje drogowe, jak i sporne 300 tys. zł dla ośrodka.
Zarząd odpowiadał, że nie jest to głosowanie blokowe, ale standardowy projekt zmian budżetowych obejmujący kilka zadań. Zdaniem władz powiatu radni, którzy nie zgadzali się z projektem, mogli go w całości odrzucić.
Uchwały przyjęte po wykreśleniu 300 tys. zł
Najpierw radni głosowali nad poprawką zgłoszoną przez radnego Stefana Gorę. Zakładała ona zmniejszenie o 300 tys. zł wydatków przeznaczonych na modernizację pomieszczeń Powiatowego Ośrodka Sportu i Zarządzania Lokalami w Miętnem. Kwotę wykreślono zarówno z projektu wieloletniej prognozy finansowej, jak i z projektu zmian w budżecie powiatu na 2026 rok. Za przyjęciem poprawki zagłosowało 12 radnych, a 11 było przeciw.
Następnie rada przegłosowała wieloletnią prognozę finansową już po uwzględnieniu tej zmiany. Uchwałę poparło 19 radnych, natomiast czterech nie wzięło udziału w głosowaniu.
W kolejnym głosowaniu radni przyjęli zmiany w budżecie powiatu na 2026 rok, również bez 300 tys. zł dla ośrodka w Miętnem. Za uchwałą zagłosowało 17 radnych, jeden był przeciw, jeden wstrzymał się od głosu, a czterech nie głosowało.
Teraz kluczowe będzie stanowisko organów nadzoru. Dopiero ono pokaże, czy przyjęte uchwały pozostaną w mocy oraz czy budżetowy konflikt rzeczywiście wpłynie na realizację inwestycji drogowych.
Osobnym problemem pozostaje przyszłość ośrodka w Miętnem. Radni oczekują programu naprawczego i pełnego planu inwestycyjnego. Zarząd przekonuje natomiast, że bez kolejnych nakładów obiekt nie poprawi standardu, nie zwiększy obłożenia i nadal będzie przynosił straty.
Napisz komentarz
Źródło: Przegląd Garwoliński