
Otwarcie nowej obwodnicy Pułtuska przyniosło poważne utrudnienia dla mieszkańców Łubienicy i Łubienicy-Superunków, którzy z dnia na dzień zostali odcięci od najważniejszych połączeń, w tym na zjazd na starą drogę nr 61. Pisaliśmy o tym na prośbę mieszkańców już w czerwcu. Dziś stanowisko w tej sprawie przywrócenia zjazdu podjęli radni rady Miejskiej w Pułtusku.
Przypomnijmy. Otwarcie nowej obwodnicy Pułtuska mocno uderzyło w mieszkańców Łubienicy i Łubienicy-Superunków, którzy z dnia na dzień zostali niemal odcięci od świata. Pierwszym poważnym problemem jest nagły brak autobusów do Warszawy. Po uruchomieniu nowej trasy, dotychczasowe połączenia autobusowe zostały odgórnie skierowane na obwodnicę, przez co całkowicie omijają teraz te miejscowości.
Równie duże emocje budzi całkowite zablokowanie dotychczasowego wyjazdu na Warszawę ze starej drogi krajowej nr 61. Drogę zagrodzono płotem i wałem z piasku, przez co mieszkańcy muszą teraz cofać się kilka kilometrów do węzła w Kacicach, tracąc czas i pieniądze. Ludzie czują się oszukani, ponieważ podczas wcześniejszych konsultacji społecznych obiecywano im, że wyjazd zostanie zachowany. Zdesperowani mieszkańcy podpisali już petycję do GDDKiA. Pisaliśmy o tym w artykule:
Przedstawiony na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej projekt uchwały w sprawie „podjęcia stanowiska dotyczącego działań zmierzających do wykonania dotychczasowego zjazdu z obwodnicy Pułtuska z przebiegu dawnej Drogi krajowej nr 61” był wynikiem wniosków podjętych na Komisji Regionalnej z inicjatywy radnego Michała Kisiela.
Od jakiegoś czasu jesteśmy świadomi, że wydarzyło się coś niedobrego. Samo powstanie obwodnicy jest dla nas bardzo ważne i potrzebne, ale przedłożony nam projekt, co pardwa niedotyczący naszej gminy, chyba nie został przez nas dobrze odczytany. Wydawało nam się, że rzeczą oczywistą będzie, jak w większości miast, że wjazd na starą część drogi pozostanie niezmienny
Reklama
– powiedział Michał Kisiel.
Dodał, że to wykluczenie komunikacyjne dotyczy nie tylko mieszkańców Łubienicy, ale także utrudnia dostęp do Pułtuska drogą, która, jak określił przebiegała tędy przez tysiąc lat.
Jest to dość bolesne, jeśli chodzi i działania gospodarcze, choćby działalność restauracji, sklepików, stacji paliw, wszelkiego rodzaju usług, z których korzystali także letnicy, których, jak zaznaczył, w sezonie letnim jest nawet do 50 tysięcy.
Michał Kisiel podkreślał przy tym, że intencją rady nie jest intencją rady, ale wsłuchanie się w głos mieszkańców i letników. Radny Mariusz Osica dodał, że za stanowiskiem Rady Miejskiej w Pułtusku powinno iść analogiczne działanie ze strony gminy Pokrzywnica oraz Powiatu Pułtuskiego. Odniósł się do tego przewodniczący Łukasz Skarżyński, który poinformował, że Wójt Gminy Pokrzywnica podejmuje szereg działań w tej sprawie. Uchwałę radni przyjęli 19 głosami, jednogłośnie.
Źródło: Pultusk24.pl