RAK
    Przełom w procesie brutalnego gangu? Jego ofiarą padła młoda kobieta z Kurpi

    Przełom w procesie brutalnego gangu? Jego ofiarą padła młoda kobieta z Kurpi

    1959 odsłon
    Przełom w procesie brutalnego gangu? Jego ofiarą padła młoda kobieta z Kurpi

    We wrześniu odbędzie się posiedzenie wstępne w procesie apelacyjnym "obcinaczy palców" - brutalnej grupy, której ofiarą w 2005 r. padła 21-letnia kobieta pochodząca z gminy Łyse w powiecie ostrołęckim. Po wielu latach zastoju wielowątkowy proces ma szansę ruszyć w drugiej instancji. Sąd Apelacyjny w

    Region, 15 lipca 2026, 12:31 NOWE FAKTY

    zdjecie 9956

    zdjecie 9956

    fot. pexelsfot. pexels

    We wrześniu odbędzie się posiedzenie wstępne w procesie apelacyjnym "obcinaczy palców" - brutalnej grupy, której ofiarą w 2005 r. padła 21-letnia kobieta pochodząca z gminy Łyse w powiecie ostrołęckim. Po wielu latach zastoju wielowątkowy proces ma szansę ruszyć w drugiej instancji. Sąd Apelacyjny w Warszawie nie był w stanie zebrać składu orzekającego, ale sprawa trafiła do Łodzi.

    "Obcinacze palców". Sprawa trafiła do Łodzi

    Jak informuje Grzegorz Broński z portalu Niezalezna.pl, dokumentacja sprawy wpłynęła już do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Udało się tam wylosować pięcioosobowy skład orzekający. Ze względu na złożony charakter sprawy wyznaczono posiedzenie wstępne. Podczas niego rozstrzygnięte mają zostać wnioski dowodowe i formalne, a także ustalone terminy oraz przebieg kolejnych rozpraw. Termin posiedzenia wyznaczono na 9 września br. Na spotkanie wezwani zostali prokurator, obrońcy oskarżonych oraz oskarżyciel posiłkowy wraz z pełnomocnikiem.

    Decyzja o przekazaniu akt do Łodzi jest efektem wcześniejszego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, który zdecydował o skierowaniu sprawy do innego sądu równorzędnego. Postępowanie apelacyjne od ponad trzech lat praktycznie stało w miejscu, ponieważ Sąd Apelacyjny w Warszawie nie był w stanie skompletować składu sędziowskiego. Kolejni sędziowie byli wyłączani od rozpoznania tej sprawy. Problem wynikał z faktu, że grupa przestępcza była na tyle rozległa, a liczba popełnionych przez nią czynów na tyle duża, że warszawskie sądy zostały dosłownie zasypane aktami oskarżenia przeciwko jej członkom i wielu sędziów orzekało już w innych sprawach dotyczących tych samych oskarżonych, na podstawie podobnego materiału dowodowego. Dodatkowym utrudnieniem okazały się spory dotyczące statusu sędziów powołanych po zmianach w systemie sądownictwa.

    Ostatecznie, gdy pula sędziów zdolnych do orzekania w tej sprawie się wyczerpała, warszawski sąd zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy innej, równorzędnej jednostce.

    Jednym z wątków - uprowadzenie 21-latki z gminy Łyse

    Jednym z wątków rozległego procesu jest uprowadzenie pochodzącej z Łysych Eweliny Bałdygi. Do porwania doszło w maju 2005 roku w Warszawie – sprawcy wciągnęli wówczas 21-letnią kobietę do busa zaparkowanego obok jej samochodu. Przez wiele miesięcy porywacze zasypywali rodzinę żądaniami okupu. Rodzina ostatecznie zapłaciła kwotę ponad pół miliona euro. Niestety, ślad po Ewelinie zaginął. Kobieta nie została odnaleziona do dziś i wciąż formalnie figuruje jako osoba nieznana z miejsca pobytu.

    Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł dopiero we wrześniu 2022 roku po wieloletnim procesie, obejmującym ponad 90 terminów rozpraw. Akt oskarżenia obejmował aż 89 czynów, a sam wyrok pierwszej instancji liczy 110 punktów. Wśród zarzutów wymienia się między innymi porwanie i zabójstwo młodego mężczyzny, uprowadzenie obywatela Indii, który także nigdy się nie odnalazł, a także zabójstwo dwóch mężczyzn w jednej z warszawskich siłowni. W procesie orzeczono aż trzy dożywocia.

    Jeżeli chodzi o wątek związany z porwaniem 21-latki, Sąd Okręgowy w Warszawie uznał dwóch oskarżonych - Grzegorza K. i Tomasza R. - za winnych działań w zorganizowanej grupie przestępczej - wzięcia udziału w uprowadzeniu kobiety i zatrzymaniu w charakterze zakładnika oraz doprowadzenie jej rodziców do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 567,5 tys. euro. Za sam ten czyn obaj mężczyźni otrzymali kary po 10 lat pozbawienia wolności, jednak w ramach kar łącznych usłyszeli wyroki znacznie surowsze - po 15 lat więzienia każdy, wraz z wysokimi grzywnami.

    Nie wiadomo jeszcze, kiedy w tej sprawie zapadnie prawomocny wyrok. Przekazanie akt do Sądu Apelacyjnego w Łodzi daje jednak nadzieję, że postępowanie - po latach zastoju - wreszcie ruszy do przodu. Rodziny ofiar i osób uprowadzonych czekają na sprawiedliwość od ponad dwóch dekad.

    Google News

    Obserwuj nas i otrzymuj nowe wiadomości

    Dodaj eOstroleka do obserwowanych źródeł w Google News.

    Obserwuj w Google News

    Wasze opinie

    STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
    Zastanów się, zanim dodasz komentarz

    Zaloguj się, by komentować

    Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

    zdjecie 9956

    Kalendarz imprez

    lipiec 2026

    Pn

    Wt

    Śr

    Cz

    Pt

    So

    Nd

     29

     30

    dk1

    dk2

    dk3

    dk4

    dk5

     6

    dk7

    dk8

    dk9

    dk10

    dk11

    dk12

     13

    dk14

    dk15

    dk16

    dk17

    dk18

    dk19

    dk20

    dk21

    dk22

    dk23

    dk24

    dk25

    dk26

     27

     28

    dk29

     30

    dk31

     1

     2

    Dzisiaj:

    Kino JANTAR


    Źródło: eOstrołęka.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?