Jeszcze kilka lat temu po każdej większej ulewie media społecznościowe zalewały zdjęcia ulic zamienionych w rzeki. Otwock zyskał nawet niechlubny przydomek „Wenecji Mazowsza”. Dziś władze miasta przekonują, że ten rozdział dobiega końca. Ponad 90 proc. zaplanowanych inwestycji odwodnieniowych został
Jeszcze kilka lat temu po każdej większej ulewie media społecznościowe zalewały zdjęcia ulic zamienionych w rzeki. Otwock zyskał nawet niechlubny przydomek „Wenecji Mazowsza”. Dziś władze miasta przekonują, że ten rozdział dobiega końca. Ponad 90 proc. zaplanowanych inwestycji odwodnieniowych zostało już zrealizowanych, a magistrat przygotowuje się do ostatniego etapu prac. Jednocześnie wciąż apeluje do mieszkańców o zgłaszanie miejsc, w których nadal gromadzi się woda po intensywnych opadach. Powstaje mapa lokalnych podtopień, która ma wyznaczyć kierunek kolejnych inwestycji.
Przez lata gwałtowne opady były dla Otwocka ogromnym problemem. Wystarczyło kilkanaście minut intensywnego deszczu, aby przejazd przez niektóre ulice stawał się praktycznie niemożliwy. Samochody brodziły w wodzie, piesi omijali rozlewiska, a mieszkańcy publikowali zdjęcia zalanych skrzyżowań, żartobliwie nazywając miasto “Wenecją Mazowsza”. Problem wracał niemal po każdej większej burzy.
Ostatnie tygodnie ponownie pokazały, jak gwałtowne stają się zjawiska pogodowe. W wielu częściach Polski nawalne deszcze doprowadziły do lokalnych podtopień, zalanych piwnic i ulic. Coraz częściej meteorolodzy zwracają uwagę, że wraz ze zmianami klimatu opady są krótsze, ale znacznie bardziej intensywne, przez co tradycyjne systemy odwodnienia często nie nadążają z odbiorem wody.
Większość najbardziej problematycznych miejsc już po modernizacji
Jak poinformował prezydent Otwocka Jarosław Margielski, zakończono już ponad 90 procent zaplanowanych inwestycji odwodnieniowych realizowanych wspólnie z Powiatem Otwockim. Według władz miasta problem został skutecznie wyeliminowany w większości miejsc, które przez lata sprawiały największe problemy mieszkańcom. Dotyczy to m.in. ulic Wawerskiej, Andriollego, Staszica, Matejki, skrzyżowania Warszawskiej i Czaplickiego, ul. Batorego, Mieszka I w rejonie straży pożarnej czy ul. Kołłątaja przy TelePizzy.
Prezydent podkreśla, że sukces nie wynika z kosztownych, spektakularnych inwestycji, lecz ze zmiany podejścia do projektowania odwodnień. – Problem zalanych ulic w Otwocku urósł wręcz do rangi mitu, którego rzekomo nie da się rozwiązać bez wydania dziesiątek milionów złotych i rozkopania całego miasta. Tymczasem potrzebne było przede wszystkim rzetelne podejście inżynierskie, właściwe obliczenia oraz projektowanie oparte na analizach, a nie na powielaniu schematów – wskazuje Jarosław Margielski. Jak wyjaśnia, podczas każdej akcji odpompowywania wody po ulewach rejestrowano ilość usuwanej wody. Pozwoliło to zaprojektować nowe odwodnienia z odpowiednim zapasem bezpieczeństwa, tak aby mogły przyjąć wodę nawet z kilku następujących po sobie komórek burzowych.
Inwestycje z myślą o coraz gwałtowniejszych opadach
Nowe rozwiązania mają nie tylko skuteczniej odprowadzać wodę, ale również ograniczyć koszty eksploatacji w kolejnych latach. Zastosowano m.in. nowoczesne wpusty uliczne, osadniki oraz studnie retencyjno-rozsączające, które pozwalają zatrzymywać część wód opadowych i stopniowo oddawać je do gruntu.
To rozwiązania coraz częściej stosowane w miastach przygotowujących się na skutki zmian klimatycznych. Eksperci od gospodarki wodnej podkreślają, że rozwój retencji i lokalnych systemów rozsączania jest dziś jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania miejskich podtopień podczas gwałtownych ulew.
Tu potrzebna jest pomoc mieszkańców
Choć większość największych inwestycji została już zakończona, magistrat nie zamierza poprzestać na dotychczasowych działaniach. Urząd Miasta Otwocka zbiera obecnie informacje od mieszkańców o miejscach, w których po intensywnych opadach nadal tworzą się zastoiska wody lub lokalne podtopienia. Na podstawie tych zgłoszeń powstaje szczegółowa mapa problematycznych lokalizacji. To właśnie ona ma stać się podstawą planowania kolejnych inwestycji odwodnieniowych oraz modernizacji istniejącej infrastruktury.
Jeżeli podczas ostatnich ulew zauważyli Państwo miejsca, w których regularnie gromadzi się woda, warto przekazać taką informację do Urzędu Miasta Otwocka. Każde zgłoszenie może pomóc w zaplanowaniu kolejnych prac i sprawić, że problemy, z którymi mieszkańcy zmagali się od lat, zostaną wyeliminowane również w mniej oczywistych lokalizacjach. Jeżeli zapowiedzi władz miasta potwierdzą się podczas kolejnych intensywnych opadów, Otwock może wreszcie pożegnać przydomek, który przez lata był symbolem jednego z największych problemów infrastrukturalnych miasta. Najbliższe burze pokażą, czy “Wenecja Mazowsza” rzeczywiście przejdzie już do historii. Artykuł Program inwestycji odwodnieniowych w Otwocku. Margielski kończy z “Wenecją Mazowsza”. pochodzi z serwisu Portalotwocki.pl - żyj lokalnie .
Źródło: PortalOtwocki.pl