Zanim trafił do Wisły Płock, Marcin Misiura był trenerem Znicza Pruszków. Zbieg okoliczności sprawił, że 1 czerwca 2024 roku objął funkcję szkoleniowca Nafciarzy. Po pierwszym roku pracy awansował z drużyną do Ekstraklasy, w drugim, utrzymał zespół w gronie najlepszych polskich zespołów. I kiedy wydawało się, że w tym sezonie powalczy o wyższe cele, 16 czerwca, dość niespodziewanie, w niezbyt ciekawych okolicznościach, pożegnał się z zespołem i Płockiem.
Zanim piłkarze Wisły Płock wybiegli na murawę ORLEN Stadionu, by rozegrać swój pierwszy, po dwuletniej przerwie mecz w Ekstraklasie, płocki dziennikarz Michał Kublik postanowił śledzić przebieg rywalizacji, zaglądać do szatni, rozmawiać z trenerem, by na koniec sezonu napisać książkę.
Nie da się ukryć, że sezon 2025/26 był niesamowity. Przede wszystkim pełen skrajnych emocji, od sukcesów w pierwszej części rozgrywek, tytułu mistrza jesieni, po serię przegranych pojedynkow w rundzie wiosennej. Najważniejsze, co cieszyło wszystkich sympatyków Nafciarzy, drużyna już przed końcem sezonu zapewniła sobie utrzymanie.
Czy to było osiągnięcie? Na pewno tak, bo na powrót do elity czekali wszyscy płocczanie. To potwierdza, że pierwszy rok w gronie najlepszych polskich drużyn był absolutnie wyjątkowy. Wyjątkowy był też debiut trenera Mariusza Misiury w Ekstraklasie, który dopiero w trakcie rozgrywek kończył kurs UEFA PRO.
Po ostatnim spotkaniu ligowym, 26 maja trener Misiura podpisał przedłużenie umowy z Wisłą Płock, by na początku czerwca niespodziewanie ogłosić, że rozstaje się z Nafciarzami, a potem, że podejmuje pracę w Motorze Lublin.
Tego niestety Michał Kublik nie mógł przewidzieć i w swojej książce nie pisze o tym, co wydarzyło się po zakończeniu sezonu. Do dziś dokładnie nie wiemy, jaki był powód rozstania.
Na pewno jednym z powodów, który miał wpływ na decyzję Misiury, była niepewność, czy zostanie sprzedanych część udziałów w Wiśle. Nieoficjalnie trener bardzo obawiał się, że po sprzedaży udziałów, bez względu na wyniki drużyny, straci pracę.
Na jednej z ostatnich konferencji prasowych przed ligowym pojedynkiem, Misiura założył się z dziennikarzami, że udzialy zostaną do końca 2026 roku sprzedane. Jak się okazało, zakład przegral. Ciekawe, czy zachowa się honorowo?
Bez względu na to, czy trener zachowa się honorowo, czy nie, jest okazja, by śladami Michała Kublika zajrzeć do miejsc, zwyczajowo niedostępnych dla kibiców. Taką szansą jest przeczytanie książki „Mariusz Misiura – Mój pierwszy sezon w Ekstraklasie”.
Książkę już można kupić, w przedsprzedaży, na stronie www.sklep.rmixx.pl. Premiera publikacji jest zaplanowana na 18 lipca, kiedy to trafi o godz. 9.00 na stoisko Niebieska Wyspa (Galeria Mazovia). Na godz. 17.00 tego samego dnia zaplanowane zostało spotkanie autorskie w Sali Konferencyjnej Orlen Areny.
Jol.
Grafika autora
Obserwuj nas na Google News