RAK
    Poranek, który zaczął śpiewać. Nad Narwią powstaje niezwykły teledysk

    Poranek, który zaczął śpiewać. Nad Narwią powstaje niezwykły teledysk

    3191 odsłon
    Poranek, który zaczął śpiewać. Nad Narwią powstaje niezwykły teledysk

    Lipcowy poranek na nadnarwiańskich łąkach pod Pułtuskiem. Kruczowłosa dziewczyna i trzech dżentelmenów – jeden z akordeonem, drugi z kontrabasem, trzeci z vibraslapem. Nad rzeką i rozległymi łąkami płyną dźwięki „Lipki” – jednej z najpiękniejszych polskich pieśni ludowych, wywodzącej się z Wielkopol

    Lipcowy poranek na nadnarwiańskich łąkach pod Pułtuskiem. Kruczowłosa dziewczyna i trzech dżentelmenów – jeden z akordeonem, drugi z kontrabasem, trzeci z vibraslapem.

    Nad rzeką i rozległymi łąkami płyną dźwięki „Lipki” – jednej z najpiękniejszych polskich pieśni ludowych, wywodzącej się z Wielkopolski, ale najwyraźniej doskonale czującej się również nad Narwią. Trochę nostalgicznej, trochę skocznej, lecz przede wszystkim prawdziwej.

    Śpiewa Uliana Bratkowska – z lekkością i emocją, które sprawiają, że słowa brzmią tak naturalnie, jakby powstały właśnie tutaj, między pachnącymi latem łąkami a brzegiem pod pułtuskiej Narwi. Marcin Jaskulski z niezwykłą pasją prowadzi melodię akordeonu, a Andrzej Chorzela wydobywa z kontrabasu głębokie, ciepłe brzmienie. Kontrabas zamienia co chwilę na kamerę wszak ma jeszcze filmowe zadania. Nad wszystkim czuwa Artur Bednarek – reżyseruje, komponuje kolejne ujęcia, pilnuje, by obraz współbrzmiał z muzyką, a kiedy trzeba, sięga po vibraslap, dodając utworowi charakterystycznego, sprężystego pulsu.

    Zupełnie przypadkowo???? natknęliśmy się na tę niezwykłą scenę. Przyciągnął nas śpiew niosący się nad łąkami i autentyczne brzmienie instrumentów. Nie było tu komputerowych efektów, sztucznej inteligencji ani elektronicznych sztuczek. Byli niezwykle utalentowani ludzie, muzyka i letni poranek, który na kilka chwil zamienił nadnarwiańskie łąki w salę koncertową pod gołym niebem.

    A na tej lipce, na tej zielonieńkiej,
    Trzej ptaszkowie śpiewają...

    Co z tego będzie? Teledysk. Spontaniczny, tworzony z pasją przez ludzi, dla których wspieranie się nawzajem i promowanie talentów jest czymś całkowicie naturalnym. Bo prawdziwa sztuka rodzi się tam, gdzie spotykają się serce, przyjaźń i wzajemna życzliwość. Życie przecież nie jest po to, by tylko brać.

    Zanim efekt sobotniego poranka ujrzy światło dzienne i tą nadnarwiańską „Lipkę” będzie można zobaczyć, zapraszamy do obejrzenia kilku fotografii z tego niezwykłego planu. Zaglądajcie do nas, bo już wkrótce opowiemy więcej o tej pięknej, muzycznej i do bólu autentycznej nadnarwiańskiej produkcji.


    Źródło: Pultusk24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era