RAK
    Płock stolicą nowego województwa – tym razem nie sam, nie z Radomiem, nie z Włocławkiem, tylko z… Siedlcami

    Płock stolicą nowego województwa – tym razem nie sam, nie z Radomiem, nie z Włocławkiem, tylko z… Siedlcami

    1485 odsłon
    Płock stolicą nowego województwa – tym razem nie sam, nie z Radomiem, nie z Włocławkiem, tylko z… Siedlcami

    Pomysł podziału województwa mazowieckiego wraca jak bumerang. Tym razem nie wyszedł od polityków, lecz – jak już się zdarzało – od popierających tę ideę ekspertów. Instytut Sobieskiego znów przedstawia nową mapę administracyjną Polski, w której największe województwo w kraju przestaje is

    Znów chcą dzielić Mazowsze. Takiej propozycji jeszcze nie było.

    Pomysł podziału województwa mazowieckiego wraca jak bumerang. Tym razem nie wyszedł od polityków, lecz – jak już się zdarzało – od popierających tę ideę ekspertów. Instytut Sobieskiego znów przedstawia nową mapę administracyjną Polski, w której największe województwo w kraju przestaje istnieć. Zamiast niego miałyby powstać trzy: warszawskie, płocko-siedleckie oraz – po włączeniu Radomia do świętokrzyskiego – staropolskie.

    Dyskusja o podziale Mazowsza trwa właściwie od reformy administracyjnej z 1999 r. Generalnie autorzy kolejnych pomysłów wychodzą z podobnego założenia i przekonują, że Warszawa dominuje nad regionem tak bardzo, że utrudnia rozwój pozostałych części Mazowsza.


    Projekty PiS z drugiej dekady tego stulecia zakładały przede wszystkim wydzielenie województwa warszawskiego. Reszta Mazowsza miała pozostać jednym województwem. Biedniejsze części regionu – po odcięciu statystyk zamożnej obecnej stolicy – miałyby łatwiej sięgać po pieniądze unijne. Nie przesądzano przy tym, czy stolicą nowego województwa byłby Radom, Płock czy inne miasto – w tej sprawie też toczyła się ożywiona dyskusja. Sytuację chętnie wykorzystywali politycy i z Płocka, i z Radomia, ustawiając się w roli bojowników o stołeczność ich „wyborczych” miast i regionów.

    Tamten projekt wywołał gwałtowny sprzeciw większości samorządowców, zwłaszcza z rządzącej na Mazowszu koalicji. Marszałek województwa Adam Struzik mówił wówczas: – To pomysł absurdalny, bezsensowny, szkodliwy dla województwa mazowieckiego i całej Polski. Trudno inaczej ocenić pomysł, który rozbija najlepiej rozwijające się województwo w kraju i który może przynieść niepowetowane straty.

    W innym wywiadzie marszałek przekonywał, że „pomysł podziału Mazowsza to czysta polityka i gra o władzę”. Ostatecznie pomysł upadł.

    Oczywiście, to nie był koniec propozycji.


    Pod koniec drugiej dekady eksperci z Instytutu Sobieskiego zaproponowali podział Mazowsza na województwo warszawskie i mazowiecko-staropolskie. W tym wariancie Płock i Radom miały wspólnie pełnić funkcje stolic nowego regionu – marszałek urzędowałby w Płocku, a wojewoda w Radomiu. Część instytucji wojewódzkich miała zostać rozdzielona także między Ciechanów, Ostrołękę i Siedlce.

    Kilka lat później, w raporcie IS przedstawiającym kilka wariantów reformy administracyjnej, autor proponował z kolei utworzenie województwa kujawsko-mazowieckiego czy nadwiślańskiego, którego dwoma ośrodkami byłyby Płock i Włocławek. W uzasadnieniu wskazywano na bliskość obu miast oraz ich wspólne powiązania funkcjonalne.


    W tym tygodniu mieliśmy do czynienia z kolejnym podejściem Instytutu Sobieskiego. Raport „Stołeczne – metropolitalne – województwo warszawskie? Wzorce europejskie a polska przestrzeń, kierunki zmian” opracował dr Łukasz Zaborowski. Związany z Radomiem, południową częścią regionu i środowiskiem popierającym podział regionu, znów przekonuje, że obecne województwo mazowieckie jest ewenementem na skalę Europy. Największym pod względem liczby mieszkańców i powierzchni regionem obejmującym stolicę państwa. Zdaniem autora utrudnia to skuteczne zarządzanie zarówno metropolią warszawską, jak i pozostałymi częściami regionu.

    Proponowane jest więc utworzenie:

    • województwa warszawskiego, obejmującego stolicę i jej najbliższe otoczenie,
    • województwa płocko-siedleckiego, skupiającego północne i wschodnie Mazowsze,
    • województwa staropolskiego, które powstałoby z połączenia południowego Mazowsza z obecnym województwem świętokrzyskim. Jego ośrodkami wojewódzkimi byłyby Radom i Kielce.

    Województwo płocko-siedleckie miałoby nie mieć jednej stolicy. Podobnie jak w lubuskim czy kujawsko-pomorskim funkcje administracyjne zostałyby podzielone między Płock i Siedlce (w jednym mieście wojewoda, w drugim marszałek). Część instytucji regionalnych trafiłaby również do Ciechanowa i Ostrołęki. Według autorów raportu nowe województwo liczyłoby ok. 1,3 mln mieszkańców.

    Dodajmy, że co do Płocka i Siedlec sam Instytut Sobieskiego publikuje też wypowiedź Przemysława Śleszyńskiego, profesora nauk społecznych w Instytucie Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN w Warszawie: – Pomysł podzielenia na część północną i południową jest kierunkowo zasadny. W szczególności, gdyby nadal w Polsce miał się utrzymać system oparty na dużych województwach, jako bardzo dobre rozwiązanie oceniam propozycję powstania dwubiegunowego województwa z rdzeniami Radomia i Kielc. Natomiast pojawia się pytanie o część północną – mianowicie czy zaproponowane bieguny Płock i Siedlce, nie są od siebie za bardzo oddalone i czy nie reprezentują zbyt odrębnych regionów funkcjonalnych. Prawdopodobnie lepsze byłoby szukanie rozwiązań opartych o wiązanie głównych miast tego obszaru, nie tylko zresztą Płocka i Siedlec, w innych układach.


    Na razie to tylko ekspercka propozycja think tanku, nie jest inicjatywą rządową ani parlamentarną. Jej autorzy podkreślają, że od reformy z 1999 r. minęło już niemal trzydzieści lat, a zmiany demograficzne i gospodarcze uzasadniają ponowne spojrzenie na granice województw. Nie wiadomo, czy znajdzie politycznych zwolenników. Pewne jest, że nie należy ich szukać wśród samorządowców aktualnie rządzących Mazowszem.

    8 minut temu Kategoria: News

    Udostępnij artykuł:


    Źródło: GazetaPłocka.com.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?