Na 20 lipca trener Xavi Sabate wyznaczył datę powrotu swoim zawodnikom po urlopach do Płocka i rozpoczęcie okresu przygotowawczego do sezonu 2026/27. Szkoleniowiec i drużyna Orlen Wisły mają coś do udowodnienia kibicom. Poprzedni sezon, wbrew oczekiwaniom, nie przyniósł spodziewanych wyników i trofeów. A przecież miał należeć do Nafciarzy. Niestety na koniec więcej powodów do radości mieli rywale z Kielc. Sympatycy piłki ręcznej z Płocka mieli mieszane uczucia przez cały sezon. Zaczęło się od fatalnej porażki w pojedynku o Superpuchar w Łodzi, gdzie Orlen Wisła przegrała z Industrią Kielce po rzutach karnych.
Pewnego smaczku dodawał fakt, że bohaterem po ostatnim gwizdku sędziów pojedynku został Adam Morawski, który w Wiśle wywalczył sobie miejsce w seniorskiej drużynie i w reprezentacji Polski.
Potem była świetna passa w rozgrywkach fazy grupowej. Płocczanie przez lata nie zdołali wywalczyć miejsca na podium w grupie. W poprzednim sezonie ta sztuka się udała. Orlen Wisła startowała do dalszych meczów z trzeciego miejsca, niestety tej przewagi nie wykorzystała, ulegając w fazie play-off drużynie Sportingu Lizbona.
Nie udało się też wywalczyć najważniejszego trofeum sezonu, czyli tytułu mistrza Polski. Po wygraniu wszystkich pojedynków ligowych, złote medale wydawały się w zasięgu ręki. Niestety postawa drużyny, do której trzeba zaliczyć też sztab szkoleniowy,
Źródło: Tygodnik Płocki (tp.com.pl)