
Z bloku w Ursusie ewakuowano 14 rodzinŹródło wideo: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.plŹródło zdj. gł.: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt24. Część mieszkańców bloku przy ulicy Dyrekcyjnej zostało ewakuowanych przez służby. Informację potwierdziła w rozmowie
Z bloku w Ursusie ewakuowano 14 rodzin
Źródło wideo: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
W nocy z poniedziałku na wtorek służby przeprowadziły ewakuację mieszkańców jednego z bloków w warszawskim Ursusie. Powodem było duże pęknięcie zauważone na ścianie na klatce schodowej.
Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt24. Część mieszkańców bloku przy ulicy Dyrekcyjnej zostało ewakuowanych przez służby. Informację potwierdziła w rozmowie z redakcją Kontakt24 oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 2.40 w nocy. Przy ulicy Dyrekcyjnej w Warszawie doszło do ewakuacji trzydziestu jeden osób z czternastu mieszkań. Nie było osób poszkodowanych. Nasze działania ograniczały się do zabezpieczenia terenu - przekazała sierżant Klaudia Śliwka z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.

W sprawie pękającego bloku skontaktowaliśmy się z Urzędem Dzielnicy Ursus. Jak poinformowała nas jego rzeczniczka prasowa Agnieszka Wall, budynek nie znajduje się w zasobie miejskim.
- Mieszkańcy zauważyli pęknięcie i powiadomili służby. Efektem prowadzonych działań była ewakuacja 14 rodzin. Na miejscu był inspektor Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego - przekazała przedstawicielka urzędu.
Zapewniła, że ze strony jest gotowość do podjęcia wszelkich czynności pomocowych, które będą potrzebne. - Jesteśmy w kontakcie z zarządcą budynku i na tę chwilę taka pomoc nie jest potrzebna. Jednocześnie uruchomiliśmy w domu kultury Portiernia, gdzie mieszkańcy mogą poczekać na zakończenie działań służb, napić się kawy, czy herbaty - powiedziała Wall.

Z bloku w Ursusie ewakuowano 14 rodzin
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
Rzeczniczka urzędu wyjaśniła, że na miejscu cały czas trwa sprawdzanie budynku przez służby. Co dalej z mieszkańcami, czy będą mogli wrócić do swoich mieszkań, okaże się prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku godzin.
We wtorek na ulicy Dyrekcyjnej był reporter tvnwarszawa.pl Klemens Leczkowski. - Na miejscu jest policja, która prowadzi swoje czynności. Część mieszkańców znajduje się przed blokiem. Wejście na klatkę schodową nie jest możliwe - zrelacjonował nasz reporter.
Źródło: tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Link skopiowany do schowka.
Źródło: TVN Warszawa