
To miała być największa od lat reforma planowania przestrzennego. Tymczasem samorządy z całej Polski alarmują, że zamiast uporządkowania przepisów pojawia się chaos, który może doprowadzić do opóźnień, utraty pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, a nawet czasowego zablokowania wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Problem może dotyczyć również gmin z powiatu otwockiego, gdzie większość samorządów jest już na zaawansowanym etapie prac nad planami ogólnymi.
Związek Gmin Wiejskich RP skierował oficjalne stanowisko do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej oraz innych instytucji odpowiedzialnych za wdrażanie reformy. Samorządowcy ostrzegają, że praktyka części Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) może doprowadzić do niewykonania przez Polskę jednego z kamieni milowych KPO, mimo że – jak podkreślają – gminy wykonują swoje obowiązki zgodnie z harmonogramem.
To nie gminy są problemem
Jak przekonuje Związek Gmin Wiejskich RP, problem nie wynika z opieszałości samorządów, lecz z coraz częstszej praktyki części Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska. Zdaniem samorządowców RDOŚ zaczęły kwestionować rozwiązania zapisane w obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, mimo że dokumenty te były wcześniej uzgadniane z tymi samymi instytucjami. W praktyce oznacza to konieczność ponownego analizowania i zmieniania dokumentów, które od lat obowiązują. – Jeżeli coś regionalna dyrekcja uzgodniła kilka lat temu, to nie powinna teraz wnosić do tego nowych uwag – podkreśla Jacek Brygman, wiceprzewodniczący Zarządu Związku Gmin Wiejskich RP. W przesłanym do ministerstw stanowisku Związek zwraca uwagę, że taka praktyka prowadzi do lawinowego wzrostu liczby postępowań planistycznych, wydłużenia procedur, zwiększenia kosztów i realnego zagrożenia niedotrzymania terminów wynikających z Krajowego Planu Odbudowy.
Dotyczy mieszkańców i deweloperów
Choć problem wydaje się dotyczyć wyłącznie urzędników i planistów, jego skutki mogą odczuć wszyscy właściciele nieruchomości oraz osoby planujące budowę domu. Jeżeli gmina nie zdąży uchwalić planu ogólnego w ustawowym terminie, na terenach nieobjętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego może zostać wstrzymane wydawanie decyzji o warunkach zabudowy, czyli popularnych “WZ-ek”. To właśnie na ich podstawie wielu mieszkańców uzyskuje możliwość budowy domu na działkach, które nie są objęte miejscowym planem. W praktyce oznaczałoby to opóźnienia inwestycji prywatnych, problemy dla przedsiębiorców oraz większą niepewność na rynku nieruchomości.
Ryzyko odszkodowań dla gmin
Samorządowcy wskazują również na jeszcze jeden problem. Jeżeli w wyniku nowych uzgodnień część terenów utraci możliwość zabudowy, właściciele nieruchomości mogą dochodzić odszkodowań z tytułu spadku wartości swoich działek. To z kolei mogłoby oznaczać wielomilionowe roszczenia wobec gmin. Dlatego Związek Gmin Wiejskich domaga się przede wszystkim zaprzestania kwestionowania obowiązujących planów miejscowych oraz wydania jednolitych wytycznych dla wszystkich Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Powiat otwocki jest już w trakcie przygotowań
Temat ma szczególne znaczenie również dla mieszkańców powiatu otwockiego. Według aktualnych danych żadna z ośmiu gmin powiatu nie uchwaliła jeszcze planu ogólnego. Pięć samorządów znajduje się już na etapie publicznego projektu dokumentu – są to Józefów, Karczew, Kołbiel, Osieck oraz Sobienie-Jeziory. W Otwocku, Wiązownie i Celestynowie prace nadal trwają. To oznacza, że większość gmin znajduje się obecnie w najbardziej wymagającym momencie procedury. Portal Otwocki informował już wcześniej o rozpoczęciu konsultacji społecznych projektu planu ogólnego w Józefowie. To właśnie ten dokument ma zdecydować o kierunkach rozwoju miasta na kolejne lata, wskazać obszary przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową, usługi, przemysł czy tereny zielone.
Stawką są także pieniądze z KPO
Samorządy zwracają uwagę na jeszcze jedno zagrożenie. Jeżeli plan ogólny nie zostanie uchwalony i opublikowany w terminie, gmina może nie otrzymać środków z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczonych na opracowanie dokumentu. Dla wielu gmin oznacza to utratę nawet ponad 100–200 tys. zł dofinansowania. Jak podkreśla Związek Gmin Wiejskich RP, odpowiedzialność za ewentualne opóźnienia nie powinna być przerzucana na samorządy, jeśli wynikają one z działań organów administracji rządowej uczestniczących w tym samym procesie wdrażania reformy.
Decydujące dni przed samorządami
Na 15 lipca zaplanowano spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ze stroną samorządową. To właśnie podczas tych rozmów ma zostać omówiony problem zgłaszany przez gminy z całej Polski. Od efektów tego spotkania może zależeć, czy uda się uniknąć opóźnień w uchwalaniu planów ogólnych i czy mieszkańcy nie odczują skutków planistycznego zatoru, który – jak ostrzegają samorządowcy – może przełożyć się nie tylko na rozwój gmin, ale również na możliwość realizacji prywatnych inwestycji. To temat, który warto uważnie śledzić również w powiecie otwockim. W najbliższych tygodniach okaże się, czy lokalne samorządy zdążą zakończyć procedury w terminie, czy też ogólnopolski spór dotyczący uzgodnień środowiskowych wpłynie także na planowane budowy przez prywatnych inwestorów, czyli mieszkańców. Artykuł Nowe przepisy mogą zablokować inwestycje. Czy gminy z powiatu otwockiego zdążą z planami ogólnymi? pochodzi z serwisu Portalotwocki.pl - żyj lokalnie .
Źródło: PortalOtwocki.pl