
W poniedziałkowej publikacji portalu Zero.pl opisano przypadek martwego pacjenta znalezionego po kilku godzinach w łazience. Szpital miał zdecydować o przeprowadzeniu sekcji we własnym prosektorium i nie poinformował o tym prokuratury. Na nagraniach, do których dotarł portal, zdziwieni są tym sami p
Prokuratura zbada wątek znieważenia zwłok w prosektorium Szpitala Południowego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara
Naczelna Izba Lekarska wszczęła czynności w sprawie patomorfologa z Warszawskiego Szpitala Południowego. Złożyła też w jego sprawie zawiadomienie do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
W poniedziałkowej publikacji portalu Zero.pl opisano przypadek martwego pacjenta znalezionego po kilku godzinach w łazience. Szpital miał zdecydować o przeprowadzeniu sekcji we własnym prosektorium i nie poinformował o tym prokuratury. Na nagraniach, do których dotarł portal, zdziwieni są tym sami pracownicy. Według nagrań, koordynator prosektorium miał też instruować przeprowadzającego sekcję lekarza.
"To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było" - miał powiedzieć do patomorfologa. Ten odpowiedział: "Okej, no dobra". Przed rozpoczęciem sekcji lekarze rozmawiają też o tym co mogło być przyczyną zgonu. Jeszcze przed obejrzeniem zmarłego przekazują też sobie, na co mógł umrzeć pacjent.
Koordynator prosektorium w rozmowie z Zero.pl zaznaczył, że decyzję o przeprowadzeniu sekcji w szpitalu i niewzywaniu wówczas prokuratury podjęła dyrekcja szpitala. Natomiast za przebieg sekcji i płynące z niej ustalenia odpowiada lekarz patomorfolog.

Doniesienia portalu spowodowały, że były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zgłosił sprawę patomorfologa do Naczelnej Izby Lekarskiej. Przekazał też, że lekarz pracuje również w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.
Iwona Kania z biura prasowego Naczelnej Izby Lekarskiej przekazała, że w tej sprawie rozpoczęły się czynności. "Z ramienia NIL zostało złożone zawiadomienie z urzędu do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w powyższej sprawie" - dodała.
Nagrania, do których dotarł portal wykonane zostały przez pomocnika sekcyjnego skonfliktowanego z szefem prosektorium. Szpital złożył do prokuratury dwa zawiadomienia w związku z nieprawidłowościami w prosektorium, jedno dotyczyło właśnie założenia podsłuchu. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.
"W ramach dotychczasowych ustaleń, na sprzęcie podsłuchowych ujawnionym przez technika sekcyjnego nie ujawniono żadnych nagrań, sam technik przesłuchany w charakterze świadka nie zeznawał, że dokonywał nagrań z ukrycia lub takie posiada" - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. W kolejnym wpisie zastrzegł, że "stan faktyczny zmienia się jak w kalejdoskopie". "Reagujemy szybko" - zapewnił Skiba.

W sprawie prosektorium prowadzone jest śledztwo dotyczące podrobienia trzech kart zgonu. Chodzi o naniesienie na nich pieczęci koordynatora prosektorium i ich podpisanie przez osobę do tego nieuprawnioną.
Oprócz tego wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego
Afera wybuchła po publikacjach na temat Dawida Kacprzyka, lekarza w trakcie specjalizacji, koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym, radnego KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Do dymisji podały się dwie wiceprezydentki. Trzaskowski zapowiedział też odpolitycznienie rad innych miejskich spółek.
Według portalu Zero.pl, miało też dochodzić do nieprawidłowości w prosektorium tej lecznicy. Koordynator prosektorium miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował też zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być też wynajmowane jako plan filmowy
