RAK
    Nareszcie, po długim marudzeniu, na Wiśle rusza budowa kąpieliska. Być może uda się je uruchomić do końca sezonu

    Nareszcie, po długim marudzeniu, na Wiśle rusza budowa kąpieliska. Być może uda się je uruchomić do końca sezonu

    1789 odsłon
    Nareszcie, po długim marudzeniu, na Wiśle rusza budowa kąpieliska. Być może uda się je uruchomić do końca sezonu

    Przeczytajcie, o czym 100 lat temu pisali dziennikarze „Dziennika Płockiego”. „Stutygodnik Płocki” nr 28, 9-15 lipca 1926 r. Życie społeczne Radjo miejskie (9 VII) „Dowiadujemy się, że z inicjatywy p. prezydenta, w gmachu teatru miejskiego ustawiony ma być niebawem aparat »Radio«, w

    Michał KacprzakMichał Kacprzak
    STUTYGODNIK PŁOCKI

    Sześć żelaznych pływaków już wmontowano i rozpoczęto ustawianie konstrukcji drewnianej. Pewnie nie zmieni to faktu, że część płocczan dalej będzie wybierać piaszczystą łachę na rzece. Tyle że tam wciąż nie jest bezpiecznie. „Czy potrzeba jeszcze nowych ofiar, aby nasze władze przebudziły się ze swej niedołężnej śpiączki?”.

    Przeczytajcie, o czym 100 lat temu pisali dziennikarze „Dziennika Płockiego”.

    „Stutygodnik Płocki” nr 28, 9-15 lipca 1926 r.

    Życie społeczne

    • Radjo miejskie (9 VII)

    „Dowiadujemy się, że z inicjatywy p. prezydenta, w gmachu teatru miejskiego ustawiony ma być niebawem aparat »Radio«, w celu uprzystępnienia szerokiemu ogółowi taniej rozrywki kulturalnej”.

    • Odwodnienie miasta (9 VII)

    „Miasto nasze, jakkolwiek leżące na dość wysokiem wzgórzu, odznacza się wilgocią, mieszkanie suche należy tu do wyjątków. Szczególnie dotkliwie ten stan rzeczy daje się odczuwać w suterynach i piwnicach, gdzie w niektórych miejscach trzeba stale wypompowywać wodę. Pochodzi to wskutek wielkiej obfitości wód zaskórnych. W okresie deszczowym, kiedy woda deszczowa dostaje się do niżej położonych ubikacyj, dochodzi nieraz do poważnego niebezpieczeństwa. […]

    Zarząd miasta zwrócił nareszcie uwagę na konieczność usunięcia tego niebezpieczeństwa i od tygodnia już prowadzi roboty nad odwodnieniem Starego Rynku. Wszystkie suteryny mieszkalne i piwnice niebawem zostaną osuszone z wilgoci. Nie mamy potrzeby dodawać, jak to znakomicie wpłynie na podniesienie poziomu zdrowotnego tej dzielnicy to odwodnienie.

    W tych dniach zwrócili się do Zarządu miasta mieszkańcy ul. Grodzkiej, z prośbą również o przeprowadzenie podobnego odwodnienia. Wystąpienie to jednak nie mogło być uwzględnione, jako spóźnione, gdyż mieszkańcy zwrócili się już po przebrukowaniu ul. Grodzkiej, w celu więc odwodnienia ulicy, trzeba byłoby na nowo rozrzucić już ułożony bruk.

    Zaznaczyć jednak należy, że Zarząd miasta bynajmniej nie poprzestanie na Starym Rynku, lecz stopniowo prowadzić będzie akcję odwodnienia na terenie miasta”.

    • Niemowlę pod plebanią (9 VII)

    „Niezwykłą niespodziankę miał stróż płockiego probostwa, spostrzegłszy rano ciekawe zawiniątko koło domu parafjalnego. >>Ki djabei<< pomyślał sobie, może być w sąsiedztwie kościoła? Zdumienie jego jeszcze wzrosło, gdy badając zawiniątko, usłyszał kwilenie. Przeżegnał się, jako pobożny człowiek i oglądając dalej skonstatował, że to jest całkiem zwyczajne małe dziecko, które jakaś nieszczęśliwa matka z nędzy lub wstydu w tem miejscu podrzuciła. Przy dziecku nie było żadnych notatek. Ochrzczono więc je i oddano na wychowanie”.

    • Kąpiele na Wiśle (10 VII)

    „Nareszcie po długim marudzeniu zaczęto budowę kąpieli miejskich. Sześć żelaznych pływaków już wmontowano i rozpoczęto ustawianie konstrukcji drewnianej. Wartoby tempo robót tych nieco przyśpieszyć, aby jeszcze w bieżącym sezonie kąpielowym można było z nich korzystać.

    Pozatem jest jeszcze jedna sprawa, zaniedbanie której jest wprost karygodne. Lepsza publiczność nasza nie będzie się kąpać na brudnym gliniastym brzegu Wisły, tylko jedzie na piasczystą łachę. Tymczasem dotąd nie odtyczono tam zupełnie granicy, poza którą grozi utonięcie. A jest to kwestja najwyżej dwudziestu tyczek. Dno Wisły jest w tem miejscu bardzo nierówne i odtyczenie jest niezbędne. Tragiczny zgon ś. p. Gutkowskiego, powinien być chyba dostatecznym bodźcem i przypomnieniem. Czy potrzeba jeszcze nowych ofiar, aby nasze władze przebudziły się ze swej niedołężnej śpiączki?”.

    • Dojście do Wisły (10 VII)

    „Wskutek robót na zboczach tumskich zostało zupełnie zasypane dojście do Wisły, naprzeciwko przystani T-wa Wioślarskiego. Pozostaje tylko jedyna droga okrężna. Zatamowanie tego dostępu nastąpiło prawdopodobnie wskutek nieuwagi robotników. Wartoby, aby Wydział Budowlany Magistratu zwrócił uwagę na to niedopatrzenie i polecił to dojście uporządkować. Zmuszanie bowiem publiczności do odbywania dalekiej okrężnej drogi na prażącem słońcu jest niedopuszczalne”.

    • Roboty ziemne… (12 VII)

    „… prowadzone na zboczach gór tumskich, przyczynią się znacznie do upiększenia terenu spacerowego, najbardziej uczęszczanego przez publiczność. Umocniona podmurowaniem nowa aleja przyozdobiona została pięknym klombem, resztę terenu zajmą trawniki. Przylegające góry, dotychczas obnażone, pokryte zostaną, podobnie jak okoliczne góry, krzewami ligustru. Z chwilą doprowadzenia robót do końca, zbocza gór tumskich powrócą do świetnego stanu, w jakim znajdowały się w pierwszych latach istnienia. Bardzo porządaną inowacją jest przeprowadzenie szerokiego i wygodnego chodnika betonowego przy wejściu na plac Tumski (obok domu T-stwa Nauk.)”.

    • Różnica czasu (12 VII)

    „Zauważono, że pomiędzy zegarami w Płocku — a zegarem na stacji kolejowej Płock-Radziwie jest stale różnica w czasie o 10 minut (w czasie kolejowym na przyśpieszenie o 10 minut). Z różnicą tą oczywiście należy się oczywiście liczyć przy odchodzeniu i przychodzeniu pociągów.

    — Pomijając narazie stosunek czasu płockiego do czasu kolejowego, zaznaczyć należy, że w ogóle kwestja mierzenia czasu u nas w Płocku powinna być postawiona bardziej regularnie, gdyż zegary publiczne odznaczają się dużą dowolnością. Najwłaściwiej byłoby oprzeć się na czasie otrzymywanym telegraficznie w urzędzie pocztowo-telegraficznym”.

    • O słupki przy płockiej czatowni (15 VII)

    „Przy płockiej czatowni wojskowej, mieszczącej się przy rynku Kanonicznym, już od lat 3 sterczą pojedyńcze słupki z dawnego ogrodzenia czatowni wojskowej. Że zniesiono czaty wojskowe, zrobiono b. dobrze, gdyż zachowanie się żołnierzy, pełniących obowiązki, były pełne niesubordynacji. Należałoby w następstwie usunąć sterczące słupki, — albo utworzyć opawne ogrodzenie, które wciąż utrzymywane było w porządku”.

    Reklama

    Życie gospodarcze

    • Żniwa się rozpoczęły (13 VII)

    „Lipcowa pogoda dopomogła wydatnie do szybkiego dojrzewania oziminy. To też w wielu miejscach naszej okolicy rozpoczęły się już żniwa. Obecny stan zasiewów przed stawia się u nas średnio, na miejscach podmokłych słabiej”.

    • Stan bezrobocia (14 VII)

    „Dowiadujemy się, że zarząd miasta w dalszym ciągu zatrudnia 450 bezrobotnych. Położenie ogólne tej sprawy w czasach ostatnich pogorszyło się o tyle, że część znaczna robót, przy których znajduje zajęcie ta liczna rzesza, jest już na ukończeniu. Zachodzi więc trudność znalezienia pracy dla bezrobotnych i odpowiedniego ich wyznaczania przy robotach istniejących”.

    Z teatru

    • Występ „Perskiego Oka“ (13 VII)

    „W sobotę ubiegłą występowali na scenie naszej artyści z teatrzyku »Perskie Oko«. Artyści nie dali żadnej całości zbiorowej, w formie przeglądów kabaretowych, lecz szereg występów solowych. Na plan pierwszy oczywiście wysunął się p. Hanusz, znany publiczności naszej z występów poprzednich. Na ten raz repertuar popularnego piosenkarza odznaczał się nowością i dużą pomysłowością w interpretacji niektórych tematów, szczególnie politycznych, przyjmowanych z dużem uznaniem przez publiczność. Stronę wokalną reprezentowały dwie artystki: p. Kamińska i Rymasówna, które wykonały cały szereg piosenek kabaretowych. Szczególnie zwracała uwagę p. Kamińska swym głosem, dostosowanym do tego rodzaju produkcyj”.

    • Zabawa w Parku Florjańskim (14 VII)

    „Zespół artystów teatru miejskiego pod kierunkiem J. Otrembskiego urządza »Wielką Zabawę Ogrodową« w niedzielę, dnia 18 lipca, połączoną z wielkim nie widzianem w Płocku widowiskiem na otwarłem powietrzu, p. t. »Wesele w Ojcowie« balet pantomina, układu baletmistrza Pawłowskiego z muzyką Kurpińskiego. Prócz tego program składać się będzie: koncert orkiestry, występy artystów, cenfetti, serpentines, poczta, Konkurs piękności pań, Dancing i mnóstwo innych niespodzianek. Początek o 4 ppoł. koniec 12 w nocy”.

    Kronika kryminalna

    • Bezpodstawne zarzuty (9 VII)

    „Przedwczoraj rozeszła się po mieście pogłoska, jakoby jeden z mieszkańców miasta dopuścił się zgwałcenia dwojga dziewcząt. Sprawa oparła się o policję. Jednakże dotychczasowe dochodzenie wykazało, że oskarżenie to jest zdaje się nie słuszne, gdyż badanie lekarskie orzekło, że stawiane oskarżonemu zarzuty są bezpodstawne. Pozostają jednak do wyświetlenia jeszcze pewne szczegóły, które toczące się śledztwo niewątpliwie wyjaśni”.

    Na zdj. na górze strony: „Dzika plaża” nad Wisłą w Warszawie, 1931 r., źródło: NAC

    Udostępnij artykuł:


    Źródło: GazetaPłocka.com.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?