
Mężczyzna leżał nieprzytomny na chodniku przy al. KEN. Zamiast wezwać pomoc, zabrali mu telefon, kartę miejską, pieniądze, a nawet zakupy, po czym po prostu odeszli. Ursynowscy kryminalni w kilka dni namierzyli i zatrzymali parę "hien" - 44-letnią kobietę i 47-letniego mężczyznę. Grozi im do 8 lat więzienia, ale do aresztu nie trafili.
Do bulwersującego zdarzenia doszło w rejonie alei Komisji Edukacji Narodowej na Ursynowie. Nieprzytomny 55-latek został przewieziony przez karetkę do szpitala, gdzie mimo wysiłku lekarzy zmarł.
To, co wydarzyło się, zanim na miejsce dotarli ratownicy, mrozi krew w żyłach.
Zamiast pomocy - kradzież
Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego ursynowskiego komisariatu. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringów i szczegółowo przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy.
Ich praca pozwoliła ustalić, że jeszcze przed przyjazdem ratowników nieznane osoby wykorzystały stan pokrzywdzonego i zabrały należące do niego rzeczy
Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy - zamiast udzielić pomocy leżącemu na chodniku mężczyźnie - zabrali jego telefon komórkowy, kartę miejską, pieniądze oraz zakupy, po czym oddalili się.
Bezbronność pokrzywdzonego sprawcy potraktowali jak okazję do kradzieży. Dla policjantów stała się ona początkiem intensywnej pracy operacyjnej, która w krótkim czasie doprowadziła do ustalenia i zatrzymania podejrzanych
Wpadli na Ursynowie. Mieli przy sobie łupy
Intensywne czynności operacyjne szybko doprowadziły kryminalnych do wytypowania podejrzanych. Policjanci zatrzymali 44-letnią kobietę oraz 47-letniego mężczyznę na terenie Ursynowa.
Podczas przeszukania miejsca, w którym przebywali, odnaleziono m.in. skradziony telefon komórkowy oraz inne przedmioty należące do pokrzywdzonego. Zatrzymani przyznali się do kradzieży
Śledczy przedstawili zatrzymanym zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu - dotyczące kradzieży szczególnie zuchwałej oraz nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za popełnione przestępstwa może im grozić nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Mimo ciężaru zarzutów para nie trafiła za kratki. Jak przekazuje rzeczniczka, prokurator nie uwzględnił wniosku policjantów o zastosowanie tymczasowego aresztowania i wobec obojga zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów.
::video{"type":"single","item":"354"}
Co sądzisz na ten temat?
komentarz (1)
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
OSTATNIE KOMENTARZE
Przed tym policjantem nie uciekniesz. Dzielnicowy-ironm
Brawo Panie Wojciechu! Policjant to człowiek, który powinien być sprawny fizycznie. Mimo wszechobecnej poprawności politycznej należy dodać, że powinien to być również człowiek, który w razie potrzeby potrafi dać w mordę osobnikom na to zasługującym.
Art
10:06, 2026-07-17
Zwłoki w łazience, sekcja bez prokuratury. NIL zbada
Przypomina trochę Człowiek blizną,
FanUrsynów
09:54, 2026-07-17
Okradli umierającego zamiast mu pomóc. "Hieny" z Ursyno
czekam na wypociny pato patopatryjotów ze to na pewno Ukraińcy.
pan Buk
09:41, 2026-07-17
Przed tym policjantem nie uciekniesz. Dzielnicowy-ironm
Patrole pojawiają się dopiero przy komercyjnych imprezach typu Orange festiwal i inne tego typu guano przypadek?.... i jest to widok niemal, że świąteczny bo tak to oni slychu ani widu.... prawdziwy biznes natomiast to klepanie kierowców na prostej i długiej puławskiej.
Eryk
03:27, 2026-07-17
Źródło: Halo Ursynow