
Strażacy, policjanci, ratownicy medyczni i służby wojewody - wszyscy zjawili się minionej nocy w tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy pod Ursynowem. Na szczęście nie z powodu prawdziwej katastrofy. W nocy z 15 na 16 lipca w podziemnej trasie S2 odbyły się obowiązkowe ćwiczenia ratownicze, które na kilka godzin całkowicie wyłączyły tunel z ruchu.
Zapowiadane wcześniej nocne zamknięcie tunelu POW miało swój konkretny cel. Jak informuje Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka prasowa warszawskiego oddziału GDDKiA, w ćwiczeniach uczestniczyły Państwowa Straż Pożarna, Policja, Pogotowie Ratunkowe, służby Wojewody Mazowieckiego, Urząd m.st. Warszawy oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Symulacja, która może kiedyś uratować życie
Nocne manewry w tunelu to nie widzimisię drogowców, lecz obowiązek wynikający wprost z przepisów.
Naszym obowiązkiem jest sprawdzenie procedur i systemów bezpieczeństwa oraz skuteczności współpracy wszystkich zaangażowanych służb. Regularne ćwiczenia umożliwiają m.in. doskonalenie procedur związanych z działaniami ratowniczymi oraz przetestowanie systemów powiadamiania właściwych organów o zdarzeniu
Scenariusz ćwiczeń obejmował pełne spektrum działań , jakie służby musiałyby podjąć w razie prawdziwego wypadku pod ziemią.
Dają one możliwość organizowania punktów doraźnej pomocy medycznej, dokonywania segregacji medycznej poszkodowanych i kierowania ich do specjalistycznych placówek medycznych, przeprowadzanie ewakuacji z tunelu. Na koniec doprowadzenie tunelu do stanu umożliwiającego wznowienie ruchu
Tunel pod unijnym nadzorem
Podziemny odcinek S2 pod Ursynowem to jeden z najnowocześniejszych obiektów drogowych w Polsce - i jednocześnie jeden z najbardziej wymagających pod względem bezpieczeństwa.
Tunel pod Ursynowem został zaprojektowany i wyposażony zgodnie z wymaganiami unijnej dyrektywy tunelowej, która określa standardy bezpieczeństwa dla takich obiektów wchodzących w skład transeuropejskiej sieci drogowej
Unijne przepisy określają wymogi dotyczące infrastruktury, organizacji ruchu i zarządzania kryzysowego. W praktyce oznacza to, że tunel naszpikowany jest elektroniką. Funkcjonują w nim m.in. system wykrywający nieprzewidywane zdarzenia i pożar, podstawowe oraz awaryjne źródła zasilania, a także oświetlenie podstawowe, awaryjne i ewakuacyjne.
"Serce" tunelu bije całą dobę
Nad bezpieczeństwem kierowców przejeżdżających pod Ursynowem czuwa Centrum Zarządzania Tunelem - to tam spływają dane ze wszystkich czujników i kamer zainstalowanych w obu nawach.
W tym budynku mieści się "serce" tunelu, czyli główny ośrodek nadzoru nad funkcjonowaniem obiektu. Pracownicy naszego Centrum wspomagani przez system sterowania oraz zarządzania bezpieczeństwem i ruchem przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu kontrolują sytuację w tunelu i bezpieczeństwo jego użytkowników
Po zakończonych ćwiczeniach tunel wrócił do normalnego funkcjonowania zgodnie z planem - nad ranem kierowcy mogli już ponownie korzystać z obu naw podziemnej trasy.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Halo Ursynow