RAK
    Ministra kultury i twórcy o zabezpieczeniu dla artystów. "Sztuka to praca"

    Ministra kultury i twórcy o zabezpieczeniu dla artystów. "Sztuka to praca"

    1724 odsłon
    Mazowieckie

    <p>Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu (14 lipca) odbyło się <strong>wysłuchanie publiczne dotyczące rządowego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów</strong>. –&nbsp;<em>Wysłuchanie publiczne to moment, w którym projekt ustawy spotyka się z doświadczeniem ludzi, których będzie dotyczył</em> – podkreśliła ministra kultury i dziedzictwa narodowego <strong>Marta Cienkowska</strong>. –&nbsp;<em>Przed nami kolejne etapy prac parlamentarnych. Wszystkie zgłoszone dziś uwagi zostaną przeanalizowane. Tam, gdzie będzie to możliwe i zasadne, będziemy szukać jeszcze lepszych rozwiązań. Szczególnie tych w kwestii transparentności. Chcemy, żeby nie był to koniec rozmowy </em>– dodała.</p>

    <h2>"Ustawa nie ma twarzy ministra"</h2>

    <p>Jak zaznaczyła podczas spotkania ministra Cienkowska, <strong>"państwo poznaje się po tym, jak traktuje swoich ludzi</strong>". –<em>&nbsp;Ta ustawa nie jest o polityce. To nie jest ustawa Cienkowskiej. To nie jest także ustawa Wróblewskiej. Przestańmy wykorzystywać twórców do nawalanki politycznej. Szkodzimy tym nie tylko sobie, ale przede wszystkim polskiej kulturze i polskim twórcom. To nie jest ustawa o tym, kto wygra spór ani kto będzie mógł ogłosić sukces. Ta ustawa jest o ludziach</em> – dodała.</p>

    <p>Była ministra kultury, historyczka sztuki i kuratorka <strong>Hanna Wróblewsk</strong>a podkreśliła, że <strong>systemowe uregulowanie pracy artystycznej nie jest kwestią polityczną, medialną, ale cywilizacyjną</strong>. Przypominając historię prac nad tą ustawą, powiedziała, że jest to już trzeci taki projekt. –<em> Ale pierwszy, który został złożony i jest realnie procedowany przez Sejm </em>– dodała. Wróblewska wskazała, że <strong>podobne rozwiązania obowiązują w wielu państwach Europy</strong> – we Francji, w Niemczech, ale także na Litwie i w Chorwacji. – <em>Ta ustawa nie ma twarzy ministra. Ta ustawa ma twarz 60 tysięcy artystów, środowisk artystycznych, ludzi, którzy od lat czekają na jej uchwalenie&nbsp;</em>– mówiła była ministra. –&nbsp;<em><strong>Nie zostawiajmy naszych ideałów, naszych ludzi</strong>. Uchwalmy tę ustawę. Przestrzegam przed polityką topienia tej ustawy w licznych poprawkach. To jest ten moment, o którym mówili mi kiedyś artyści&nbsp;– <strong>potrzebne są decyzje, a nie dyskusje</strong></em> – podsumowała.</p>

    <h2>"Nie poddamy się, bo sztuka to praca"</h2>

    <p>Zdaniem <strong>dyrektorki warszawskiego Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski Anny Łazar </strong>ustawa jest ważnym sygnałem, że twórczość, praca artystyczna i działalność w polu kultury są <strong>zawodami wymagającymi uznania, stabilności i ochrony</strong>. –&nbsp;To jest gest symboliczny i działanie o konsekwencjach systemowych – zaznaczyła dyrektorka. Szefowa CSW Zamek Ujazdowski mówiła także, że kultura to obszar, który nie poddaje się instrumentalizacji. –&nbsp;<em>Musi pozostać wolny, otwarty na eksperyment, na ryzyko, na poszukiwania. Państwo, które rozumie wagę kultury, rozumie również wagę pracy osób artystycznych. Powinno je cenić, wspierać i chronić. Nie tylko deklaratywnie, lecz poprzez konkretne rozwiązania prawne</em> – tłumaczyła.</p>

    <p><strong>Prezeska Związku Polskich Artystów Plastyków Urszula Święcicka</strong> przypomniała, że kierowany przez nią związek w tym roku obchodzi 115-lecie. – Czekamy na tę ustawę zatem 115 lat – powiedziała. –&nbsp; Nie poddamy się, bo sztuka to praca. Twórca jest fundamentem ekosystemu kultury. A instytucje, rząd są od tego, żeby nas wspierać i żebyśmy bezpiecznie mogli budować to, co robimy od dawna – podkreśliła.</p>

    <p>Głos zabrał także <strong>prezes Polskiej Izby Wydawców Marek Frąckowiak</strong>.– Naszym postulatem niezmiennie od lat, kiedy poprzedni rząd pracował nad tą ustawą, było uwzględnienie w niej także części dziennikarzy, których dzieła, twórczość da się zakwalifikować do prac artystycznych – powiedział. R<strong>ektor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych prof. Andrzej Bednarczyk</strong> zwrócił uwagę, że projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów nie ma na celu wyłonienia "kolejnej grupy uprzywilejowanych". – <em>To jest ustawa, która ma wzmocnić fundament naszej ojczyzny, naszego narodu, czyli kulturę. Z wielkim żalem żegnam osoby, które później idą do innych firm, np. do korporacji, ponieważ nie stać ich na uprawianie sztuki</em> – przyznał.</p>

    <p><strong>Robert Piaskowski, szef Narodowego Centrum Kultury</strong>, podkreślił, że ta debata wykracza poza ramy jednego projektu ustawy i kwestii czysto technicznych czy składkowych. – To jest w istocie <strong>dyskusja o kulturze jako o zasobie strategicznym państwa</strong>, a także o fundamentalnym znaczeniu jej roli w nowoczesnym społeczeństwie – powiedział.</p>

    <p><strong>Robert Gulaczyk, przewodniczący Związku Zawodowego Aktorów Polskich</strong>, przypomniał, że jego związek reprezentuje ponad 1,8 tysięcy zawodowych aktorek i aktorów. – Na rynek pracy co roku trafia około 200 nowych aktorek i aktorów – ocenił. Zwrócił uwagę, że dla większości z nich szukanie pracy stanie się codziennym zajęciem, a etat w teatrze znajdą nieliczni. – Czy to oznacza, że reszta jest niepotrzebna? Absolutnie nie. Zdecydowana większość występuje gościnnie, próbując uzyskać doświadczenie, które będą mogli wpisać do swojego CV – wyjaśnił. Wyjaśnił, że <strong>ze względu na brak zabezpieczeń społecznych i jakiegokolwiek wsparcia ze strony państwa z wykonywania zawodów artystycznych co roku rezygnuje ogromna rzesza ludzi</strong>. – Zwyczajnie nie stać nas jako państwo na to, aby pozwolić na dalsze kurczenie się tej grupy zawodowej, żeby tak marnować potencjał ludzi, którzy powinni pracować na rzecz polskiej kultury - przekonywał. - Kultury, która sprawia, że czytamy po polsku, śpiewamy po polsku i oglądamy polskie przedstawienia – podkreślił.</p>

    <p>– <em>Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi jasno: obywatele mają prawo do zabezpieczenia socjalnego i do opieki zdrowotnej. Nie jest to napisane: obywatel zatrudniony na etacie.<strong> Jest wprost powiedziane: każdy obywatel</strong></em> – przypomniała <strong>wiceprezeska Zarządu Głównego Związku Artystów Scen Polskich Anna Maria Buczek</strong>.</p>

    <p>Reprezentująca<strong> Gildię Scenarzystów Polskich Edyta Duda-Olechowsk</strong>a przypomniała, że praca scenarzystów nie jest objęta ubezpieczeniem społecznym. – <em>Piszemy po kilkaset odcinków w swoim życiu i zawsze są to umowy o dzieło, nieobjęte ubezpieczeniem społecznym. Nie tylko dostarczamy rozrywki, ale też <strong>dotykamy najważniejszych wartości. Miliony widzów z tego korzysta</strong> </em>– powiedziała.</p>

    <p><strong>Elżbieta Benkowska ze Stowarzyszenia Filmowców Polskich</strong> zapewniła, że twórcy i twórczynie chcą "mieć możliwość opłacania składek i korzystania z takich samych praw jak wszyscy inni pracujący, tzn. prawa do ochrony zdrowia, zasiłku macierzyńskiego oraz zabezpieczenia emerytalnego". – <em>Problem dotyczy wszystkich osób wykonujących zawody twórcze, ale w szczególny sposób dotyka młode kobiety. Dzisiaj wiele reżyserek, scenarzystek czy innych twórczyń odkłada decyzję o macierzyństwie lub musi zrezygnować z zawodu, żeby znaleźć pracę, która daje ubezpieczenie, by dopiero wtedy móc zacząć planować ciążę i rodzicielstwo. <strong>W 2026 roku kobieta nie powinna stawać przed wyborem: rodzina czy kariera</strong> </em>– zaznaczyła..</p>

    <h2>Emerytury dla artystów&nbsp;– o co chodzi?</h2>

    <p>Projekt przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma na celu <strong>włączenie artystów do systemu ubezpieczeń społecznych</strong>. Przepisy mają przede wszystkim charakter socjalny – ich głównym beneficjentami są <strong>artyści o najniższych i nieregularnych dochodach</strong>. Najważniejszym elementem projektu jest mechanizm dopłat do składek, który jest skierowany do artystów o dochodach poniżej określonego progu. Mają one objąć tych artystów, których średnie miesięczne przychody w ciągu ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 procent minimalnego wynagrodzenia, tj. ok. 68 tysięcy złotych rocznie brutto.</p>

    <p><strong>Artysta z niewielkim dochodem dostanie od państwa dopłatę do składek</strong> do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Środki będą ewidencjonowane na kontach w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i przekazywane automatycznie. Dopłata będzie przysługiwać do czasu osiągnięcia przyjętego progu dochodowego, który pozwoli na samodzielne opłacanie składek. Prawo do dopłaty nie będzie przyznawane bezterminowo, a będzie ustalane na dany rok i regularnie weryfikowane, aby wsparcie trafiało do osób spełniających warunki określone w ustawie.</p>

    <p>Rządowy projekt wprowadza także <strong>status artysty zawodowego</strong> – będzie on przyznawany na wniosek osobom, które zawodowo zajmują się działalnością artystyczną i mają udokumentowany dorobek twórczy. Status będzie przyznawany na pięć lat, z możliwością przedłużenia do ośmiu lat. Zadania związane z przyznawaniem statusu artysty zawodowego ma przejąć Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, które powstanie po przekształceniu obecnego Centrum Edukacji Artystycznej. Artyści objęci systemem uzyskają także<strong> dostęp do świadczeń społecznych i zdrowotnych</strong>. Oznacza to <strong>możliwość korzystania z publicznej ochrony zdrowia, świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich</strong>.&nbsp;Projekt obejmuje także rozwiązania dla artystów zawodowych, którzy kończą działalność artystyczną wcześniej i potrzebują wsparcia w zmianie zawodu. Ustawa stworzy podstawę do uruchamiania programów rządowych lub resortowych pomagających w przekwalifikowaniu.</p>


    Źródło: Polskie Radio RDC (Radio dla Ciebie)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?