
Wystawa Anny Muchy "Krasiniec/Szczuki - ocalić od zapomnienia" trafiła do Ciechanowa. Wernisaż miał miejsce wczoraj (19 lipca) w piwnicy gotyckiej Zamku Książąt Mazowieckich. Pochodząca z Krasińca w powiecie makowskim Anna Mucha to popularyzatorka lokalnej historii. Prowadzi na Facebooku grupy pośw
Wystawa Anny Muchy "Krasiniec/Szczuki - ocalić od zapomnienia" trafiła do Ciechanowa. Wernisaż miał miejsce wczoraj (19 lipca) w piwnicy gotyckiej Zamku Książąt Mazowieckich.
Pochodząca z Krasińca w powiecie makowskim Anna Mucha to popularyzatorka lokalnej historii. Prowadzi na Facebooku grupy poświęcone historii swej miejscowości, a także miejscowości Krasne i Bogate. Wystawa gościła już m.in. w Krasińcu właśnie, w Makowie Mazowieckim, czy Mławie, a także w obecnym miejscu zamieszkania autorki, Garwolinie. Na wstępie przybliżył uczestnikom wystawę dr Piotr Kaszubowski.
Jak wspomina Anna Mucha, wszystko zaczęło się 3 lata temu, kiedy po smierci taty otrzymała od wujka pamiątki rodzinne. Postanowiła wtedy założyć facebookową grupę upamiętniającą historię swojej rodzinnej miejscowości, która okazała się niezwykle popularna.
- Na tych fotografiach są moi dawni sąsiedzi - wielu z nich już nie ma - moja rodzina, pracownicy cukrowni, miejsca, które widoczne są już tylko na tych zdjęciach. Spędziłam tam całe swoje dzieciństwo i to jest taki sentyment związany z tym miejscem - mówiła pani Anna.
Na fotografiach zobaczyć można dworek w Szczukach, przedwojenne zdjęcia Krasińca, prywatne zbiory spokrewnionych rodzin Szajkowskich i Żbikowskich, lata świetności cukrowni w Krasińcu, zdjęcia i przedmioty związane z pobytem Tadeusza Cichockiego - dziadka pani Anny - w obozie w Stutthof, czasy okupacji oraz mnóstwo uchwyconych wspomnień z różnych lat związanych z Krasińcem i okolicami.
Wśrod gości obecni byli m.in. poseł Adam Krzemiński i wicestarosta powiatu makowskiego Agnieszka-Dąbrowska Kot, która podarowała autorce wystawy bukiet kwiatów. Podopieczni Warsztatu Terapii Zajęciowej przy DPS w Przasnyszu przygotowali zaś upominki w postaci pamiątkowych magnesów.
Więcej na łamach TC
fot. RK