
39-letni mieszkaniec gminy Somianka postanowił wybrać się koparką do sklepu. Ta decyzja zakończyła się uszkodzonym chodnikiem, zniszczonym ogrodzeniem, połamanymi drzewami i poważnymi konsekwencjami prawnymi. Mężczyzna był kompletnie pijany, nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, a maszyna nie posiadała obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Do zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, w Starych Płudach (gm. Somianka). Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Wyszkowie, kierujący koparką najpierw wjechał na chodnik prowadzący do przydrożnej kapliczki, uszkadzając jego nawierzchnię. Następnie uderzył w ogrodzenie jednej z posesji, złamał trzy sosny i odjechał z miejsca zdarzenia.
Na szczęście całe zajście zauważyli świadkowie, którzy natychmiast ruszyli za koparką, jednocześnie powiadamiając policję. Funkcjonariusze szybko odnaleźli kierującego i podjęli interwencję.
Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedział kompletnie pijany 39-latek. Jak tłumaczył policjantom, chciał jedynie „pojechać do sklepu”. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 3 promile alkoholu.
To jednak nie koniec przewinień. Policjanci ustalili również, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a koparka, którą poruszał się po drodze publicznej, nie miała obowiązkowego ubezpieczenia OC.
39-latek odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, prowadzenie bez wymaganych uprawnień oraz spowodowanie zdarzeń drogowych. Za swoje zachowanie może usłyszeć wyrok do 3 lat pozbawienia wolności. Grozi mu także wysoka kara finansowa oraz nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: KPP w Wyszkowie / oprac. red.