
Ostrów MazowieckaŹródło wideo: Google MapsŹródło zdj. gł.: Darek Delmanowicz/PAP Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112. - Na pół roku więzienia z warunkowym zawieszeniem na okres próby trzech la
|
22.07.2026, 12:35

Ostrów Mazowiecka
Źródło wideo: Google Maps
Źródło zdj. gł.: Darek Delmanowicz/PAP
Sąd skazał sprawcę ataku na 11-letniego chłopca, do którego doszło na jednym z osiedli w Ostrowi Mazowieckiej. Mężczyzna w październiku zeszłego roku wyzywał dziecko i następnie dwukrotnie je kopnął. Powód? Kolor skóry chłopca.
Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.
- Na pół roku więzienia z warunkowym zawieszeniem na okres próby trzech lat skazał Sąd Okręgowy w Ostrołęce 30-letniego mężczyznę, który zaatakował 11-letniego chłopca ze względu na kolor jego skóry - poinformowała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz.
Konrad K. został skazany za popełnienie przestępstwa publicznego znieważenia i zastosowania przemocy wobec dziecka z powodu jego przynależności rasowej.
- Sąd zobowiązał także oskarżonego do powstrzymywania się od używania alkoholu i środków odurzających oraz orzekł na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 500 złotych - poinformowała rzeczniczka.
Dodała, że prokuratura ocenia wyrok jako słuszny i nie będzie się od niego odwoływać.

O przestępstwie zawiadomiła policję we wrześniu 2025 roku matka chłopca. Według niej na osiedlu mieszkaniowym przy ul. Lubiejewskiej w Ostrowi Mazowieckiej dorosły mężczyzna zaatakował jej 11-letniego syna.
Kobieta zeznała, że chłopiec został wulgarnie potraktowany przez mężczyznę, który użył obraźliwych słów, a następnie dwukrotnie kopnął jej syna. W ocenie matki miało to związek z przynależnością rasową i kolorem skóry dziecka - jego ojciec jest Nigeryjczykiem.
Chłopiec potwierdził to także śledczym w czasie przesłuchania w obecności biegłego psychologa. Konrad K. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które - zdaniem prokuratury - były sprzeczne z ustalonym stanem faktycznym.
Źródło: PAP